Wieść o tym, że Michał Wiśniewski i Marta „Mandaryna” Wiśniewska znów są razem, wywołała wiele komentarzy. Dla jednych to dowód na to, że prawdziwe uczucie potrafi przetrwać nawet rozwód. Inni są przekonani, że do byłych partnerów nie powinno się wracać. Psychologia proponuje jednak inne spojrzenie. Nie pyta, czy warto dawać sobie drugą szansę, ale w jakich okolicznościach taki powrót ma szansę się udać.
Choć rozwód zwykle traktujemy jak definitywny koniec związku, badania pokazują, że nie zawsze tak jest. Część byłych małżonków po latach odnawia relację, a niektórzy decydują się nawet ponownie stanąć na ślubnym kobiercu. To jednak nie romantyczny zbieg okoliczności decyduje o sukcesie takiego związku.
Badania przywoływane przez dr Ann Gold Buscho, terapeutkę rodzinną i absolwentkę Uniwersytetu Stanforda, pokazują, że około 10–15 proc. par wraca do siebie po rozstaniu, a około 6 proc. rozwiedzionych małżonków ponownie bierze ślub z tą samą osobą. Co ciekawe, takie małżeństwa okazują się trwalsze niż przeciętne drugie małżeństwa zawierane z nowym partnerem. To jednak nie oznacza, że wystarczy wciąż się kochać.
„Jeśli w małżeństwie coś przestało działać, to po ponownym zejściu się również samo się nie naprawi. Coś naprawdę musi się zmienić” – podkreśla dr Buscho.
Jeśli partnerzy wracają do siebie z tymi samymi przyzwyczajeniami, sposobem komunikowania się i nierozwiązanymi konfliktami, historia bardzo często zatacza koło.
Rozstanie bywa bolesnym doświadczeniem, ale dla niektórych staje się też momentem przełomowym. Dopiero wtedy pojawia się gotowość, by uczciwie przyjrzeć się własnym błędom. Jedna osoba podejmuje terapię, druga uczy się lepiej wyrażać emocje, ktoś inny wychodzi z uzależnienia albo zaczyna stawiać rodzinę wyżej niż pracę.
Jak podkreśla psycholożka, to właśnie trwała zmiana daje szansę na nowy początek. Nie wystarczą obietnice ani zapewnienia, że tym razem będzie inaczej. Potrzebne są konkretne działania, które pokazują, że partner rzeczywiście wyciągnął wnioski z tego, co doprowadziło do rozpadu małżeństwa.
Nie każdy związek można odbudować i nie każdy rozwód ma tę samą historię. Znacznie większe szanse mają pary, których problemy wynikały z okoliczności, nad którymi można było pracować: przewlekłego stresu, problemów finansowych, zaniedbania relacji, nadmiernego zaangażowania w pracę czy narastającego oddalenia.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy w związku pojawiła się przemoc, długotrwała manipulacja albo wielokrotnie powtarzające się zdrady, po których żadna ze stron nie wzięła odpowiedzialności za swoje zachowanie. W takich przypadkach sam powrót do siebie rzadko rozwiązuje problem.
To jeden z najważniejszych wniosków płynących z doświadczenia terapeutów. Parom, którym udaje się odbudować relację, zwykle nie zależy na odzyskaniu tego, co było. Wiedzą, że tamten związek się skończył. Łączy ich natomiast przekonanie, że mogą stworzyć coś dojrzalszego – opartego na większej otwartości, lepszej komunikacji i świadomości własnych potrzeb. To właśnie dlatego druga szansa nie polega na cofnięciu czasu, ale na rozpoczęciu kolejnego etapu.
Wspólne dzieci często sprawiają, że byli partnerzy pozostają obecni w swoim życiu. Dla części par staje się to również motywacją, by jeszcze raz spróbować. Psychologowie zwracają jednak uwagę, że dzieci nie powinny być jedynym powodem powrotu. Mogą dawać dodatkową motywację do pracy nad relacją, ale nie zastąpią zaufania, bliskości ani umiejętności rozwiązywania konfliktów.
To jedno z najczęściej zadawanych pytań. Zdaniem dr Buscho jest to możliwe, ale wymaga znacznie więcej niż samego wybaczenia.
„Trzeba nie tylko przejść przez proces przeprosin i przebaczenia. Równie ważne jest zrozumienie, co doprowadziło do zdrady i wspólna praca nad tym, by podobna sytuacja już się nie powtórzyła” – podkreśla psycholożka.
Bez takiej refleksji pojednanie często okazuje się jedynie chwilowym zawieszeniem konfliktu.
Nie istnieje jedna prosta odpowiedź, ale terapeuci zwracają uwagę na kilka sygnałów:
- obie strony potrafią wziąć odpowiedzialność za swój udział w kryzysie;
- przyczyny rozwodu zostały naprawdę przepracowane, a nie tylko przemilczane;
- za deklaracjami idą konkretne zmiany w codziennym życiu;
- partnerzy potrafią rozmawiać o przeszłości bez wzajemnego oskarżania się;
- oboje chcą stworzyć nową jakość w relacji, zamiast próbować odtworzyć dawny związek.
Historie o byłych małżonkach, którzy po latach znów są razem, budzą emocje, bo dają nadzieję, że nie wszystko da się przekreślić jednym podpisem pod dokumentami rozwodowymi. Psychologia przypomina jednak, że o powodzeniu takiego związku nie decyduje sam fakt, że uczucie przetrwało. Znacznie ważniejsze jest to, czy obie osoby odrobiły lekcję z przeszłości. Czas sam w sobie niewiele zmienia. Zmieniają nas dopiero doświadczenia, refleksja i gotowość do tego, by nie powtarzać tych samych błędów.
Źródło: Ann Gold Buscho, „Why Many Divorced Partners Decide to Remarry Each Other”, psychologytoday.com [dostęp: 13.07.2026]