Co zrobić, gdy wróżba zaczyna spełniać się punkt po punkcie? Michał Roman początkowo nie wierzy w słowa przypadkowo spotkanej Cyganki, jednak kolejne wydarzenia sprawiają, że coraz trudniej uznać je za zwykły zbieg okoliczności. „Brunet wieczorową porą” to jedna z najbardziej oryginalnych komedii Stanisława Barei – pełna nieporozumień, kryminalnej intrygi i charakterystycznego humoru, z którego słynie reżyser.
(Fot. Materiały prasowe)
Michał Roman prowadzi spokojne, poukładane życie i marzy jedynie o chwili ciszy oraz możliwości dokończenia pracy. Wszystko zmienia się, gdy Cyganka przepowiada mu kilka wydarzeń – odnalezienie zagubionego zegarka, wygraną w totolotka, a na końcu... zabójstwo bruneta, który wieczorem pojawi się w jego mieszkaniu.
Gdy pierwsze wróżby zaczynają się spełniać, bohater wpada w panikę i za wszelką cenę próbuje uniknąć ostatniej z nich.
Bareja z pozornie prostego pomysłu buduje pełną zwrotów akcji historię, w której przypadek odgrywa równie ważną rolę jak działania bohaterów. Każda próba ucieczki przed przeznaczeniem prowadzi Michała do kolejnych absurdalnych sytuacji, a widz do samego końca nie ma pewności, jak zakończy się ta historia. Film umiejętnie łączy elementy komedii z kryminałem, dzięki czemu napięcie i humor idą tu w parze.
(Fot. Materiały prasowe)
W roli głównej wystąpił Krzysztof Kowalewski, któremu towarzyszą Wojciech Pokora, Bożena Dykiel, Wiesław Gołas, Ryszard Pietruski i Mirosława Krajewska. Każdy z bohaterów wnosi do historii własny charakter, a spotkania między nimi napędzają kolejne komiczne nieporozumienia.
Ogromnym atutem filmu są również dialogi napisane przez Stanisława Bareję i Stanisława Tyma. Humor nie opiera się wyłącznie na gagach, ale przede wszystkim na świetnie rozpisanych postaciach i absurdach codzienności, z których reżyser uczynił swój znak rozpoznawczy. Dzięki temu nawet sceny kryminalnej intrygi zachowują lekki, komediowy charakter.
(Fot. Materiały prasowe)
„Brunet wieczorową porą” pokazuje, że komedia kryminalna nie potrzebuje spektakularnych pościgów ani efektów specjalnych, by wciągnąć widza. Wystarczy dobry scenariusz, wyraziste postacie i pomysł, który z każdą kolejną sceną staje się coraz bardziej nieprawdopodobny.
To jeden z tych filmów Stanisława Barei, który łączy charakterystyczny dla reżysera humor z zagadką kryminalną i elementami farsy.
Jeśli lubisz inteligentne polskie komedie pełne błyskotliwych dialogów, nieoczekiwanych zwrotów akcji i bohaterów wpadających z jednych tarapatów w kolejne, „Brunet wieczorową porą” zdecydowanie warto dopisać do swojej listy.
(Fot. Materiały prasowe)
Film jest dostępny na Netflix oraz Canal+.