Wywiad z perfumiarzami Anne Flipo, Caroline Dumur, Dominique Ropion oraz cukiernikiem Francois Daubinet.
Anne, Caroline i Dominique, co było Waszym źródłem inspiracji przy tworzeniu nut gourmand nowej wody perfumowanej Irresistible Eau de Parfum Nectar?
Anne Flipo / Caroline Dumur / Dominique Ropion: W przypadku Eau de Parfum Nectar chcieliśmy wydestylować Irresistible do jej esencji i stworzyć kremową uzależniającą kompozycję, która wspaniale łączy się z różą – kwiatowym sercem, które definiuje całą linię. Pistacjowa odsłona przyszła nam naturalnie ze względu na jej zdecydowany, waniliowy charakter zapachowy.
Czy idea, że zapach może zainspirować deser, lub że przysmak może odzwierciedlać perfumy – czy mieliście to na uwadze od samego początku? Jak to się stało?
François Daubinet: Związek między smakiem a zapachem zawsze wydawał mi się oczywisty, dlatego tak bardzo zainteresowałem się tym projektem. Kiedy po raz pierwszy odkryłem Eau de Parfum Nectar, byłem pod wrażeniem jego bogactwa i wyrafinowania. Pomysł przyszedł mi całkiem naturalnie: dlaczego nie przetłumaczyć tego olfaktorycznego wrażenia na doświadczenie smakowe? Podjąłem wyzwanie stworzenia czegoś namacalnego – w formie deseru – z tego, co zapach aromatycznie przywołuje, oferując nowy sposób doświadczania perfum.
A.F. / C.D. / D.R.: Smak i zapach są głęboko ze sobą połączone. Dla nas, perfumiarzy smaki są głównym źródłem inspiracji. Zawsze szukamy nowych doświadczeń smakowych, które często służą jako punkt wyjścia do olfaktorycznych kreacji, a czasem nawet odkrycia najbardziej ikonicznych składników perfumiarskich.
O procesie twórczym
François, jak przekształciłeś olfaktoryczną kreację w smak? Czy zacząłeś od konkretnej nuty, tekstury, czy może czegoś bardziej ulotnego?
F.D.: Najpierw próbowałem uchwycić ogólną emocję zapachu: równowagę między nowoczesnością, radością i pokusą. Następnie wyróżniłem główne nuty – zwłaszcza różę, pistację i akord waniliowo-drzewny – i zadałem sobie pytanie, jak przetłumaczyć je na smak. Czy róża mogłaby stać się lekkim musem czy raczej delikatną galaretką? Czy pistacja mogłaby być gęstym kremem? Bawiłem się również chrupiącymi, rozpływającymi się i gładkimi teksturami, aby lepiej zilustrować złożoność perfum.
Czy niektóre składniki lub akordy wydawały się bardziej naturalne do przeniesienia z jednego wymiaru na drugi? A jakie były najtrudniejsze połączenia?
F.D.: Pistacja wydawała się dość intuicyjna ze względu na jej szerokie zastosowanie w cukiernictwie. W przypadku róży musiałem znaleźć odpowiednie proporcje i unikać czegoś zbyt przytłaczającego. Z drugiej strony, akordy waniliowe wymagają pewnej finezji w kreacji deseru, aby nie stać się banałem. Trzeba to rozegrać z subtelnością, używając technik takich jak infuzje lub nuty palone.
A.F. / C.D. / D.R.: Nasza paleta naturalnych składników pozwala nam budować mosty między dwoma światami. Na przykład, zaczynając od ekstraktu z kwiatu pomarańczy, możemy zreinterpretować pianki marshmallow i rachatłukum jako aromaty. Ta paleta ciągle się poszerza dzięki innowacjom naszych zespołów Badawczo-Rozwojowych. Obecnie LMR Naturals dostarcza ekstrakty owocowe dla jeszcze większej naturalności oddania nut owocowych. Jednak olfaktoryczne tłumaczenie nie zawsze jest dosłowne. Róża w perfumerii nie zawsze jest traktowana tak samo jak róża w cukiernictwie. W przypadku bardziej złożonych akordów wyzwaniem jest przywoływanie składników ze świata kulinarnego, pozostając jak najbliżej skojarzeniu, które je zainspirowało. Nasza paleta syntetycznych składników jest kluczem do tego wysiłku. Maltol dodaje słodką, karmelową nutę, pirazyny wydobywają palony, prawie słony aspekt, sulfurol ujawnia mleczny aspekt... Te molekuły pozwalają nam nadać gourmand wielowymiarowości. Staje się to bardziej skomplikowane, gdy odwołujemy się do nut słonych i gorzkich, które są bardziej złożone do uchwycenia z perspektywy zapachowej.
Jeśli powiemy róża i pistacja, co to dla Was oznacza?
F.D.: Dla mnie róża i pistacja tworzą odważny, a jednocześnie wyrafinowany sojusz. Przywołuje to paletę pastelowych kolorów, świąteczną atmosferę, uczucie otulającej miękkości. W jedzeniu to spotkanie tonów kwiatowych i gourmand, emocja, która jest jednocześnie delikatna i pełna charakteru.
C.D.: Pistacja maluje obraz tunezyjskich smakołyków, gdzie ujawnia się jej pełna subtelność: ma unikalny, elegancki charakter, nie za słodki i czasami prawie słony. A róża to coś więcej niż tylko kwiat; to cały świat, klejnot o tysiącu faset, zmieniających się między zieloną świeżością a aksamitną zmysłowością. Ponadczasowa muza.
O spotkaniu szlachetnych sztuk perfumiarstwa i cukiernictwa
Jakie są, Waszym zdaniem, podobieństwa między tworzeniem perfum a tworzeniem deseru?
F.D.: W obu przypadkach chodzi o równowagę i precyzję. Komponujemy akordy, starannie dozujemy każdy składnik i staramy się wywołać emocje. To jak misterna praca jubilera, gdzie najmniejszy szczegół może wszystko zmienić.
A.F. / C.D. / D.R.: Wybór składników, alchemia między składnikami, które chcemy połączyć, idealna równowaga, którą musimy osiągnąć między fasetami, sensoryczna architektura kompozycji.
Co najbardziej inspiruje Was w świecie Waszego odpowiednika?
F.D.: Bardzo inspiruje mnie wolność twórczości i sugestywna moc zapachu. Podziwiam, jak prosta nuta może wywołać konkretne wspomnienie, a nawet całą historię. To zmusza mnie do większego skupienia się na aspekcie narracyjnym moich deserów.
A.F. / C.D. / D.R.: Uczucia wywołane przez deser, przywracające wspomnienia. Smak ma tak potężne zdolności ewokacyjne i odblokowuje tyle kreatywności. Wykwintne cukiernictwo to często miejsce, gdzie szefowie kuchni odważają się próbować bardzo innowacyjnych połączeń smakowych – wspaniałe źródło inspiracji dla nas, perfumiarzy. Składniki jadalne są również bardzo inspirujące. Perfumiarz i cukiernik mogliby przekształcić ten sam składnik w zupełnie różne kreacje, podkreślając jeden konkretny aspekt lub łącząc go z innymi składnikami.
Gdybyście zamienili się zawodami na jeden dzień, co chcielibyście odkryć najpierw?
F.D.: Chciałbym być świadkiem narodzin olfaktorycznej kreacji, zobaczyć, jak pomysł przekształca się w zapach i doświadczyć, jak każdy składnik jest wybierany, dozowany i łączony. Proces łączenia składników jest dla mnie bardzo fascynujący, biorąc pod uwagę, jak blisko przypomina kreacje cukiernicze.
A.F. / C.D. / D.R.: Wszystkie składniki schowane w szafkach kuchennych! Dla perfumiarzy byłoby to jak odkrywanie zupełnie nowej palety. Wykwintne cukiernictwo również prezentuje zmysły, których mniej używamy w perfumerii, takie jak wzrok, który odgrywa kluczową rolę w estetycznym projekcie deseru. Ważne są również kombinacje tekstur. To inspirujące dla twórczości olfaktorycznej!
O doświadczeniu sensorycznym
Jaki jest najlepszy sposób, aby jednocześnie odkryć zapach i deser?
F.D.: Wyobrażam to sobie jako immersyjne, zabawne doświadczenie: najpierw odkrywasz zapach, a potem deser, zauważając podobieństwa między nimi. Chodzi o to, by zaskoczyć ludzi i wywołać emocje, które pozostaną długo po doświadczeniu degustacyjnym.
A.F. / C.D. / D.R.: Aby każdy podążał za swoim sercem! I wracał po jeszcze więcej niepohamowanej przyjemności!
Jak wykorzystujecie pamięć sensoryczną w swojej pracy i pozostawiacie długotrwałe wrażenie na ludziach, którzy odkrywają Wasze kreacje?
F.D.: Zmuszam się do zaskakiwania ich, oferując wyjątkowe doświadczenie, czy to poprzez nieoczekiwane połączenie smaków, oryginalną teksturę, czy uderzającą estetykę. Im bardziej unikalne doświadczenie, tym dłużej staje się ono pamięcią sensoryczną dla ludzi, którzy go próbują.
A.F. / C.D. / D.R.: Kluczem do pozostawienia trwałego wrażenia jest wykorzystanie zbiorowej nieświadomości poprzez kulturowe odniesienia olfaktoryczne – w tym przypadku deser. Pistacja może przywołać dzieciństwo i wakacje. To ważne odniesienie dla wielu ludzi. W ten sposób nawiązujemy kontakt i rezonujemy z innymi.