Jak dbać o włosy? Radzi nasza specjalistka od urody

Pielęgnuj skórę głowy w podobny sposób jak twarz. To nie jest nowa moda, ale najlepszy sposób na gęste, lśniące włosy. (Fot. iStock)

Kilka lat temu ktoś zwrócił mi uwagę, że nie można mówić „zdrowe włosy”, ponieważ składają się one z martwych komórek. Zdrowa powinna być za to skóra głowy. Żeby o nią zadbać, wystarczy trzymać się kilku prostych zasad.

Mycie włosów? Nuda! Byłam przekonana, że wiem o tym wszystko. Słyszałam już tysiąc razy, że szampon należy dobrać odpowiednio do skóry głowy, a nie włosów. To znaczy, że jeśli szybko się przetłuszczają u nasady, lepszy będzie produkt regulujący wydzielanie sebum, nawet jeśli końcówki są suche. Pamiętam, żeby myć je zawsze dwa razy, bo dopiero dzięki temu są dobrze oczyszczone. Odżywkę lub maskę stosuję od połowy długości włosów, chyba że jest to kosmetyk przeznaczony również do skóry głowy. Po myciu zawijam włosy w turban z mikrofibry, który błyskawicznie wchłania wodę bez konieczności tarmoszenia włosów ręcznikiem, bo tego nie lubią. Jedym słowem wszystko pod kontrolą. Dlatego ogromne było moje zaskoczenie, gdy miałam okazję zobaczyć swoją skórę głowy pod dermatoskopem, czyli specjalną kamerą o blisko 200-krotnym zbliżeniu. To podstawowe narzędzie pracy dermatologów i trychologów. Jednak do specjalisty trafiają zwykle osoby, które zmagają się z łysieniem, rzadko idziemy na takie badanie profilaktycznie. Miałam szczęście. W Warszawie otwarto pierwszy na świecie stacjonarny sklep renomowanych francuskich marek dermokosmetycznych (dermo-cosmeshop.pl), w którym dobór pielęgnacji poprzedza diagnoza skóry głowy (i twarzy) za pomocą specjalistycznego urządzenia. Pozwala ono zobaczyć ilość włosów wyrastająch z poszczególnych mieszków, zbadać ich grubość, ocenić produkcję sebum, ale też sprawdzić mikrobiom skóry pod kątem obecności wybranych grzybów i bakterii. Obraz, który pokazała kamera, nie należał do przyjemnych. Okazało się, że mieszki włosowe są otoczone małymi piramidami z sebum, resztek naskórka i brudu, a powinny być dokładnie oczyszczonymi zagłębieniami. Na skórze z kolei rozgościły się drożdżaki z rodzaju Malassezia, chociaż wcale nie mam łupieżu. Wnioski? Szampon to za mało (a oglądanie swojej skóry w powiększeniu uczy pokory).

Jak myć włosy?

Aleksandra Flis, kosmetolożka i trycholożka, która przeprowadzała konsultację, udzieliła mi kilku rad. Uniwersalnych.

  • Używaj pilingu do skóry głowy
    Już wcześniej stał na mojej półce w łazience, ale pokrywał się kurzem. Uważałam, że takiego gruntownego oczyszczania potrzebują osoby, które na co dzień korzystają z wielu produktów do stylizacji czy suchych szamponów. Skoro używam najwyżej soli morskiej w spreju, nie mam z czego pilingować głowy. Jak widać to nieprawda.
  • Myj skórę głowy
    Odpowiedź na to pytanie należy zacząć od tego, że zwrot „mycie włosów” może wprowadzać w błąd – najważniejsze jest mycie skóry głowy. Nalewamy szampon na dłoń, rozcieńczamy go wodą i masujemy głowę dwie, trzy minuty, wsuwając palce między pasma włosów.
    Dopiero wytworzoną pianę rozprowadzamy na długości włosów i spłukujemy.

– W większości przypadków wypadania włosów, z którymi się spotykam, łojotok jest ważnym czynnikiem. Nadmiar sebum, zanieczyszczenia środowiska, resztki kosmetyków i martwy naskórek doprowadzają do czopowania się mieszków włosowych i ich powolnej miniaturyzacji. Do źle oczyszczonych cebulek nie dociera odpowiednia ilość substancji odżywczych – mówi Aleksandra Flis.

  • Myj głowę tak często, jak się tego potrzebuje, ale nie rzadziej niż co dwa, trzy dni. Dlatego przy nadmiernym łojotoku należy szczególnie zwrócić uwagę na częstotliwość mycia i nie dopuszczać do przetłuszczania się skóry.

Chcesz sprawdzić, co dzieje się na twojej głowie, i dobrać odpowiednią pielęgnację? Dermatoskopowe badanie skóry głowy jest naprawdę pomocne. Wynik będzie bardziej rzetelny, jeśli na wizytę umówisz się miesiąc po farbowaniu włosów, a 24 godziny wcześniej nie będziesz myć głowy.

Recepta na włosy jak marzenie

Pielęgnuj skórę głowy w podobny sposób jak twarz. To nie jest nowa moda, ale najlepszy sposób na gęste, lśniące włosy.

Myj
Wiele kobiet obawia się, że zbyt energiczne lub częste mycie może uszkodzić włosy i przesuszyć skórę. To mit, którego źródło trudno znaleźć.

Szczotkuj
Masaż i szczotkowanie pobudzają krążenie i tym samym poprawiają odżywienie cebulek włosów. Pomyśl o nim podobnie jak o szczotkowaniu ciała na sucho, które złuszcza martwy naskórek i poprawia cyrkulację krwi.

Nawilżaj
Skóra głowy, tak jak reszty ciała, jest pokryta płaszczem hydrolipidowym. Kosmetyki z gliceryną, kwasem hialuronowym, niacynamidem pomagają utrzymać nawilżenie i działają kojąco.

Ciekawostka – Jak dbają o włosy Francuzki?

Najpopularniejszym schematem mycia włosów w Polsce jest szampon i odżywka. Zupełnie inaczej dbają o włosy Francuzki.

René Furterer, ekspert od pielęgnacji włosów, wprowadził w latach 70. innowacyjny i skuteczny rytuał pielęgnacyjny, mający na celu ratowanie włosów wypadających po popularnej wówczas trwałej ondulacji i dekoloryzacji włosów przed farbowaniem na platynowy blond. Okazało się, że schemat ten doskonale wpływa również na wzrost i zahamowanie wypadania włosów. Standardem we Francji jest rozpoczynanie mycia włosów od pilingu skóry głowy. Do tego celu stosuje się scrub z glinką, drobinkami pestek lub piling enzymatyczny. Francuzki uwielbiają też Complexe 5 René Furterer – roślinny koncentrat z dodatkiem olejków eterycznych z pomarańczy i lawendy. Masaż z użyciem Complexe 5 jednocześnie pobudza mikrocyrkulację krwi w skórze głowy, odżywia cebulki i oczyszcza powierzchnię skóry.