fbpx

Pożegnanie z pieluchą, sadzamy na nocnik

Pożegnanie z pieluchą, sadzamy na nocnik
123rf.com

Pożegnanie z pieluchą to wielkie wyzwanie… ale głównie dla rodziców.
Dziś dzieci szybciej rozwijają się fizycznie, emocjonalnie i społecznie, a jednak dłużej korzystają z pieluch. Taką cenę płacimy na wygodę używania pampersów. Pieluchy tetrowe były dla dzieci mało wygodne. Dyskomfort odczuwany był natychmiast, ponieważ dziecko czuło zimno. Pampersy dają dzieciom i rodzicom ogromny komfort, ale cena za ich używanie jest taka, że dziecko nie widzi specjalnej potrzeby rozstania z nimi.

Psychologia treningu czystości

Pozornie wydawać by się mogło, że noszone na rękach, wychuchane, rozpieszczone maluszki mają największy problem z treningiem czystości. Jest odwrotnie. Dzieci zaniedbane emocjonalnie, samotne, porzucone emocjonalnie przez swoich rodziców najdłużej korzystają z pieluch. Dlatego nigdy nie daj sobie wmówić, że za dużo dziecko nosisz, pieścisz, tulisz. To właśnie więź z tobą da mu siłę do kontroli swoich odruchów.

Problemy

Nie musi się od razu udać — dziś w wychowaniu mamy tendencje do przyśpieszania zachowań. Wymuszamy na dzieciach, żeby jak najszybciej posiadły pożądane umiejętności. Deklarujemy oczywiście, że każde dziecko rozwija się po swojemu, że nie wolno niczego przyspieszać, ale najczęściej to tylko deklaracje. Trening czystości wymaga wybrania dobrego, nie za szybkiego momentu, a i tak nie musi się udać przy pierwszym podejściu. Jeśli już podjęłaś kilka prób i nie wyszło, postaraj się pojechać na wakacje z dzieckiem starszym od twojego. Niech twój malec zobaczy, jak załatwiają się starsze dzieci. Młodsze rodzeństwo też najczęściej nie ma żadnych problemów z treningiem czystości, ale trudno jednoznacznie orzec, czy to z powodu „zapatrzenia się” na starsze rodzeństwo, czy też dlatego, że rodzice — wiedząc, że to i tak się kiedyś stanie — nie robią problemu i nie naciskają na nie zbyt mocno.

Nie przyspieszaj. Nic się nie stanie, jeśli twoje dziecko jeszcze pół roku będzie korzystać z pieluchy. Przyjęło się, że dzieci około drugiego roku życia wdrażamy do aktywnego korzystania z toalety. Nie wszystkie dwulatki mają jednak gotowość do takiego wyzwania. Jeśli dziecko nie chce współpracować w tym temacie, tuli się do ciebie, wyraźnie jest zaniepokojone, płacze, gdy mu tłumaczysz, co ma robić, gdy poczuje, że chce mu się siusiu — odłóż trening o miesiąc lub dwa. Będzie taki moment, kiedy dziecko zainteresuje się toaletą i tym samym jednoznacznie określi, że jest już gotowe do treningu czystości. Miesiąc w rozwoju dziecka to bardzo długo.

Choroba. Wiele dzieci choruje kilka dni po rozpoczęciu treningu czystości. Może to być przypadek, ale może też być to rekcją obronną na zbyt wczesne wymagania. Dziecko nie powie ci otwarcie: „Mamusiu, to dla mnie jeszcze za wcześnie”. Zamiast tego ucieknie w chorobę. Na czas choroby dziecka przerywamy trening i wracamy do niego dopiero po jakimś czasie, nawet po pół roku.

Nocnik. Wiele mam idzie z dzieckiem zakupić nocnik. To dobry pomysł. Niech maluch wybierze sobie, jaki tylko chce. Pamiętajmy jednak, że myślenie dziecka jest całkiem inne niż nasze. Ono nie do końca rozumie, że „tu będziesz robić siusiu” i w domu może się okazać, że w nocniku będzie spać misio lub zostanie zainstalowane składowisko klocków. Co wtedy? Niestety, wtedy kupujemy sami mało atrakcyjny, „zwyczajny” nocnik i on służy jako toaleta dziecka.

Sposoby

I ty, i dziecko, na pewno będziecie mieli wiele wpadek. Dziesiątki razy zdarzy się, że twój maluch krzyknie „siusiu”, gdy już je zrobi, a ty nie zdążysz zareagować. Musisz nosić ze sobą kilka zmian odzieży i trzymać nerwy na wodzy. Dzieci, które w pampersa załatwiły się najwyżej pięć razy dziennie, gdy uczą się kontroli odruchów, potrafią załatwić się i dwadzieścia razy dziennie. Bądź na to przygotowana.

Nagradzanie. Oczywiście warto wzmocnić motywację dziecka i pochwalić za to, że zasygnalizowało i zrobiło siusiu do nocniczka, ale bez przesady. Jest naszym polskim zwyczajem zachwycanie się (zwłaszcza przez dziadków), że udało się zrobić siusiu. Oglądanie, zachwyty, nagrody, to zdecydowanie zła droga. Takie zachowanie sygnalizuje dziecku, że robi ono coś nieprawdopodobnego. A tak nie jest. Trening kontroli czynności fizjologicznych to normalna rzecz i błędem jest nadawanie jej rangi ogromnego wydarzenia.

Trzeba dziecko wysadzać na przykład co dwie godziny. Warto też zwyczajnie zaobserwować, ile czasu od wypicia napoju dziecko potrzebuje, by skorzystać z toalety.

Nocnik spacerowy. W domu dla twojej i dziecka wygodny nocnik powinien mieć jedno miejsce, żeby można było go jak najszybciej odnaleźć. A co zrobić na spacerze? Trzeba zabierać nocnik ze sobą. Lato to dobry czas na rozstanie z pieluchą. Dziecko może być lekko ubrane, nie przeziębi się od mokrego ubranka, ale to również czas intensywnego korzystania ze świeżego powietrza, a tym samym wielogodzinnych spacerów. Gdy zaczęło się trening, warto go konsekwentnie stosować poza domem i mieć „nocnik spacerowy”.

Zabezpieczyć dom. Trening czystości to spore wyzwanie dla nerwów rodziców. Szanuj swoje nerwy, nie dokładaj sobie pracy i zwyczajnie zabezpiecz dom. Zwiń dywany, nakryj wykładziny, zabezpiecz meble tapicerskie tak, żeby ciebie ta sytuacja jak najmniej denerwowała.

Jeśli tylko pogoda i okoliczności na to pozwalają, nie zdejmuj natychmiast zmoczonych ubranek. Pozwól dziecku przez chwilę poczuć dyskomfort — to znacznie przyśpieszy sukces.

Zatrzymywacze. Spora grupa dzieci lubi wstać z nocnika w trakcie załatwiania się. Musisz mieć na podorędziu jakiś „zatrzymywacz”. Może to być książeczka, zabawka, kosmetyczka — coś bardzo atrakcyjnego, czym dziecko się przez kilka minut zajmie.. Niektórzy rodzice dają smakołyk, którym dziecko się zajmie i w tych okolicznościach jest to sztuczka jak najbardziej usprawiedliwiona (nie tylko wasze dziecko jada w wannie lub na nocniku). Nie bój się, że nauczysz dziecko jeść podczas załatwiania się. Nie ma takiej obawy.

Żelazna konsekwencja. Jeśli zdecydujesz się na ten krok, warto pamiętać, że dziecko nie zrozumie, dlaczego raz może nosić pieluchę, a raz mu nie wolno. Do lekarza, w podróż, na wizytę — wszędzie dziecko chodzi bez pieluchy. Sukces będzie szybszy, gdy raz na zawsze porzuci pieluchę niż gdy będą czasem okoliczności, w których mu wolno nadal z pieluchy korzystać.

Zakładanie pieluchy tylko na noc, a trenowanie w dzień jest dobrym wyjściem i dla wielu rodziców o wiele mniej męczącym. Zawsze należy pamiętać, że musisz liczyć się także ze swoją wytrzymałością psychiczną. Podczas treningu czystości stan twoich nerwów jest tak samo ważny jak kondycja psychiczna dziecka.

Nie rozpoczynaj treningu czystości, gdy ty jesteś chora, masz problemy, brak ci na to rezerw psychicznych. Poczekaj, aż będziesz w lepszej formie. Twoje dziecko na pewno oduczy się korzystania z pieluchy. To się stanie. I jest bez znaczenia, czy nastąpi to pół roku wcześniej, czy później.