1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Córka magnata i jej ochroniarz wdają się w zakazany romans. Ten film na podstawie bestsellerowej powieści skrywa jednak pewną mroczną tajemnicę

Córka magnata i jej ochroniarz wdają się w zakazany romans. Ten film na podstawie bestsellerowej powieści skrywa jednak pewną mroczną tajemnicę

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Porwanie, przystojny ochroniarz, córka hiszpańskiego magnata i uczucie, które zdecydowanie nie powinno się wydarzyć. „Uwikłani: Marfil” bierze jednak dobrze znany widzom gorący romans spod znaku „kobieta z bodyguardem” i dorzuca do niego kryminalną zagadkę oraz kilka twistów, których naprawdę nie sposób przewidzieć. Efekt? Lekki film na jesienny wieczór, który pod lukrowaną powierzchnią kryje o wiele więcej, niż można by się spodziewać.

Marfil jest córką wpływowego hiszpańskiego biznesmena. Jej uporządkowane życie kończy się jednak w chwili tajemniczego porwania w Nowym Jorku. Co zaskakujące, dziewczyna zostaje uwolniona bez jasnego wyjaśnienia. Jej ojciec, chcąc zapewnić jej bezpieczeństwo, zatrudnia więc ochroniarza. Marfil i jej nowy opiekun reprezentują dwa zupełnie różne światy i temperamenty. Ona nie zamierza łatwo podporządkować się zasadom, on ma jedno zadanie: chronić ją za wszelką cenę. Nietrudno więc zgadnąć, co wydarzy się później...

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Uwikłani: Marfil” to film na podstawie powieści Mercedes Ron, autorki „Trylogii winnych”. I rzeczywiście: to kino mocno zanurzone w estetyce młodzieżowych romansów, momentami niemal żywcem wyjęte z Wattpada. Dla jednych będzie to wadą nie do przejścia, dla innych – dokładnie tym, czego szukają. Piękni bohaterowie, intensywne emocje, luksusowe wnętrza, niebezpieczeństwo i relacja rozwijająca się wbrew zdrowemu rozsądkowi tworzą jednak bardzo świadomą gatunkową mieszankę.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Na szczęście twórcy nie ograniczyli się wyłącznie do romansu. Początek filmu ma w sobie coś z kryminału, a wątek FBI skutecznie podkręca napięcie. Mimo licznych zwrotów akcji fabuła bywa jednak nieco przewidywalna, chociaż finał potrafi zaskoczyć – zostawiając widza z bardzo wyraźnym „ciąg dalszy nastąpi”. Ciekawym mrugnięciem oka do widzów jest natomiast scena, w której bohaterowie wybierają się do kina na „Bodyguarda” z Whitney Houston. Trudno o bardziej oczywisty komentarz do tego, co właśnie oglądamy.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Dużym atutem filmu jest również obsada. Ester Expósito, znana przede wszystkim z serialu „Szkoła dla elity”, dobrze odnajduje się w roli Marfil, a jej bohaterka ma w sobie więcej charakteru, niż sugerowałby typowy schemat gatunku. Jej ekranowy partner, Hugo Diego Garcia, przekonująco wciela się natomiast w opanowanego i czujnego ochroniarza, który powinien trzymać emocje na wodzy, ale nie wychodzi mu to najlepiej.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Warto docenić także ścieżkę dźwiękową złożoną z popularnych muzycznych hitów, oraz scenę taneczną, która świetnie pokazuje lżejszą stronę produkcji. „Uwikłani: Marfil” nie udaje więc filmu, którym nie jest. To po prostu gorący romans z akcją, sensacją i atrakcyjnymi bohaterami. Bywa schematyczny, chwilami mocno „wattpadowy”, ale ma dobre tempo, przyzwoitą obsadę i finał, który potrafi wywrócić wcześniejsze założenia do góry nogami. Jeśli lubicie więc historie w stylu „Bodyguarda”, tylko z większą dawką współczesnego romansu, ten seans może okazać się zaskakująco przyjemny.

„Uwikłani: Marfil” można obejrzeć na platformie Prime Video.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE