Cukier kojarzymy głównie z nadprogramowymi kilogramami, ale problemy, jakie powoduje w naszym organizmie, są znacznie poważniejsze. Spożywamy ogromne ilości cukru, i to nie tylko w ciasteczkach czy czekoladkach. Doktor Oleszczuk zauważa, że jedna grupa produktów spożywczych jest szczególnie podstępna, bo dostarcza nam cukru bez nawet chwilowego uczucia sytości. Oto, o czym mowa i co doktor holista radzi tym, którzy chcą ograniczać cukier, ale wciąż nie wiedzą, od czego zacząć.
Doktor Oleszczuk zauważa, że jego pacjentki często deklarują, że „prawie wcale” nie spożywają cukru - i często mówią to szczerze. Unikają ciasteczek i czekoladek, nie jadają ciast i rezygnują z deserów. Jednak mimo tego ich waga stoi w miejscu, lub wręcz rośnie. Kto jest tutaj winowajcą? Doktor Tadeusz Oleszczuk nie ma wątpliwości - winne są słodkie napoje.
„Organizm inaczej reaguje na cukier wypity niż na cukier zjedzony w pełnym posiłku. Słodki napój bardzo łatwo wypić szybko, nie czując sytości. Szklanka soku, słodzona kawa, napój gazowany czy herbata z cukrem mogą dostarczyć sporą ilość cukru, a jednocześnie nie dawać organizmowi sygnału: „jestem najedzony”. Właśnie dlatego jednym z najprostszych kroków w resecie cukrowym jest ograniczenie cukru w płynach”.
- pisze doktor Oleszczuk w swojej książce „Zdrowie bez wymówek. Workbook”
Czytaj także: Nie dieta ani ruch. Dr Oleszczuk wskazuje na czynnik, który jest niezbędny do szczęścia, a większość z nas go bagatelizuje
Wydaje nam się, że wystarczy nie jeść słodyczy, by ograniczyć cukier. Okazuje się jednak, że nawet gdy to zrobimy, to nieświadomie dostarczamy go w ukrytych formach. Często skrywa się pod nazwami, które nie kojarzą nam się wcale ze słodkością. Na etykietach może być opisany jako syrop glukozowo-fruktozowy, maltodekstryna, sacharoza, fruktoza, koncentrat soku owocowego czy słód jęczmienny. To wszystko cukier!
Dlatego nawet jeśli faktycznie nie jemy już ciasteczek i nie słodzimy kawy, możemy dostarczać sobie mnóstwo cukru - także w owocach czy „fit” batonikach. I nawet jeśli nie przybieramy na wadze, to w naszym organizmie dzieje się spustoszenie. Co dzieje się wówczas w ciele?
Czytaj także: Pijesz kawę na pusty żołądek i nie zamierzasz z tego rezygnować? Dr Oleszczuk ma dla ciebie jedną, prostą radę. Dzięki temu organizm lepiej ją przyjmie
Nawet jeśli zachowujemy odpowiednią wagę, to cukier nigdy nie pozostaje obojętny dla naszego ciała. Dr Oleszczuk:
„Za każdym razem, gdy poziom cukru we krwi gwałtownie rośnie, trzustka musi odpowiedzieć wydzieleniem insuliny. Insulina jest potrzebna. Problemem staje się przewlekle podwyższony poziom insuliny związany z częstym spożywaniem produktów o wysokim ładunku glikemicznym oraz rozwijającą się insulinoopornością”.
Jeśli więc trwa to codziennie przez lata, organizm stopniowo traci swoją metaboliczną elastyczność. Coraz trudniej jest nam utrzymać stabilny poziom energii i częściej pojawia się ochota na słodkie. Po posiłkach przychodzi senność, a koncentracja spada. Pojawia się także częste rozdrażnienie i duże zmęczenie. Ma to daleko idące konsekwencje: ryzyko rozwoju cukrzycy typu 2, przewlekłe stany zapalne i odkładanie się tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w okolicy brzucha.
Czytaj także: Chcesz sięgać po „zdrowe jedzenie”, ale nie wiesz, co to konkretnie znaczy? Eksperci wyjaśniają, co naprawdę służy organizmowi
Jak sobie z tym poradzić? Doktor Oleszczuk ma swoją własną metodę walki z cukrem. Przede wszystkim nie zaprasza do prowadzenia z nim wojny, bo świetnie wie, że kończy się to buntem. Zaprasza więc do tego, aby zamiast zaczynać od ograniczania cukru, zacząć go w ogóle zauważać i notować, kiedy pojawia się w nas ochota na sięgnięcie po słodkie. Deklaruje, że im bardziej świadomi swojego ciała jesteśmy, tym łatwiej będzie nam dokonywać drobnych zmian, które przełożą się na nowy styl życia.
Doktor Oleszczuk zauważa, że często sięganie po cukier to nasz sposób na radzenie sobie ze stresem, zmęczeniem albo głodem - i dopiero zauważenie tych nawyków pomoże nam nad nimi zapanować:
„Może zauważysz, że największą ochotę na słodycze masz po nieprzespanej nocy. Może po stresującym spotkaniu. Może po obiedzie, bo przez lata mózg nauczył się, że „po obiedzie musi być coś słodkiego”. A może wieczorem, gdy ciało jest już zmęczone, a głowa szuka szybkiej przyjemności. To ważna obserwacja: nie każda ochota na słodkie oznacza, że organizm potrzebuje cukru. Może potrzebować snu albo wody. Może potrzebować odpoczynku”.
Zauważenie, czego potrzebuje nasze ciało, kiedy prosi o coś słodkiego, to pierwszy, niezbędny krok, od którego należy zacząć budowę zdrowej relacji z jedzeniem.
Artykuł powstał w oparciu o fragmenty książki „Zdrowie bez wymówek. Workbook”, Dr Tadeusz Oleszczuk