Niektóre gwiazdy po intensywnym sezonie promocyjnym biorą urlop. Zendaya zamiast odpoczynku wybrała kolejny czerwony dywan – a koło jej najnowszego looku trudno przejść obojętnie.
29-letnia aktorka i jej wieloletni stylista Law Roach nie zwalniają tempa nawet po długich, wyczerpujących trasach promocyjnych – a wręcz przeciwnie, sezon nagród filmowo-telewizyjnych dopiero się rozkręca. Na czternastego września Zendaya przygotowała zapierającą dech w piersiach szytą na zamówienie kreację od Prady – transparentną suknię usianą tysiącami kryształów, z odważnym dekoltem opadającym aż do pępka. Całość dopełniły szpilki z noskiem w szpic, diamentowy zegarek oraz komplet biżuterii Mikimoto: perłowo-diamentowe kolczyki i dwa pasujące pierścionki z kolekcji Petals.
„Bardzo spodobał mi się pomysł, by czemuś tak ponadczasowemu jak perły Mikimoto nadać świeży, nowoczesny i młodzieżowy charakter” – powiedział Roach w komunikacie prasowym, odnosząc się do biżuterii Zendayi. „Perły mają w sobie elegancję, która zawsze będzie klasyczna, ale sposób, w jaki nosi je dziś Zendaya, jest całkowicie osadzony w teraźniejszości”.
(Fot. Gilbert Flores/Variety via Getty Images)
Nowa krótka fryzura Zendayi to klasyka z nutą buntu
Prawdziwą rewolucją wieczoru była jednak fryzura. Zendaya oficjalnie zaprezentowała krótki pixie cut, którym zaskoczyła kilka dni wcześniej podczas niezapowiedzianego pojawienia się na nowojorskim tygodniu mody. Za stylizacją włosów na gali stała Coree Moreno, który pracował z aktorką również przy jej kultowych już stylizacjach z trasy Odyssey.
– Inspiracją była klasyczna fryzura pixie, na nowo zinterpretowana w nowoczesnym, magazynowym stylu – zdradził stylista. – Chciałem, by sylwetka fryzury była kobieca i wyrafinowana, z nutką buntowniczości: gładka na obwodzie, z lekką, postrzępioną teksturą i kontrolowaną wysokością przy koronie głowy.
Do nowej fryzury Zendaya dobrała różany makijaż – świetlistą cerę, jagodowy róż, błyszczące usta i lśniące paznokcie.
Zendaya walczyła o trzecią statuetkę Emmy za rolę Rue w „Euphorii”
Tego wieczoru Zendaya pojawiła się na gali sama – jej mąż, Tom Holland, nie towarzyszył jej na czerwonym dywanie, choć był widziany na miejscu przed ceremonią. To dla pary standard, nie wyjątek: aktorzy od lat unikają wspólnych przejść po czerwonym dywanie. – To nie jest mój moment, to jej moment, a gdybyśmy poszli razem, stałoby się to o nas – wyjaśniał Holland w rozmowie z „Men's Health” już w 2025 roku. Roach zdradził też „Variety”, że para wciąż nie miała formalnej ceremonii ślubnej, choć – jak to ujął – Zendaya „jest jego żoną już od bardzo dawna, tylko jeszcze nieoficjalnie”. Prawdziwe wesele ma się odbyć dopiero po zakończeniu trasy promocyjnej „Diuna: Część trzecia”.
Sama gala to dla Zendayi coś więcej niż tylko okazja do błyszczenia stylizacją. Aktorka została nominowana za rolę Rue w trzecim sezonie „Euphorii” w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa w serialu dramatycznym – to jej trzecia nominacja w tej kategorii i szósta w całej karierze. Ma na koncie dwie statuetki, obie właśnie za tę rolę: pierwszą zdobyła w 2020 roku jako najmłodsza aktorka w historii nagrody, drugą w 2022 roku, stając się najmłodszą dwukrotną laureatką w kategoriach aktorskich i pierwszą czarnoskórą kobietą z dwoma wygranymi w tej kategorii. Tego wieczoru Zendaya wystąpiła też jako prezenterka, w towarzystwie m.in. Florence Pugh, Amy Poehler, Sarah Michelle Gellar i Dana Levy'ego.