Niby wszyscy wiemy, że kawa na pusty żołądek szkodzi, ale i tak uwielbiamy zaczynać w ten sposób dzień. Wie o tym także dr Tadeusz Oleszczuk - lekarz holista i autor książki „Zdrowie bez wymówek” - i uspokaja: kawa wcale nie jest najgorszym złem, umiarkowane jej spożywanie nie niszczy serca i można znaleźć sposoby, by cieszyć się nią bez szkodzenia swojemu organizmowi. Przyznaje też, że nawet wypicie filiżanki na pusty żołądek, chociaż przez niego niezalecane, nie jest grzechem ciężkim - o ile najpierw zadbamy o jedną, prostą rzecz.
Rada dra Oleszczuka jest bardzo prosta, łatwa, ale robi olbrzymią różnicę: przed pierwszą kawą warto wypić dużą szklankę wody.
Ta drobna zmiana, jak twierdzi doktor holista, wpłynie korzystnie na szereg procesów w naszym organizmie. Po pierwsze, nawodnimy organizm, który przez całą noc nie dostał ani kropli. Po drugie, zneutralizujemy działanie kwasów żołądkowych, które potrafią sprawiać, że pierwsza kawa powoduje nudności, pieczenie i dyskomfort w układzie pokarmowym.
Wreszcie wpłyniemy na kilka podstawowych mechanizmów związanych z obecnością kofeiny w ciele: spowolnimy wzrost adrenaliny i kortyzolu. Kawa „rozwodniona” w naszym żołądku zadziała na nasz organizm w łagodniejszy, bardziej zrównoważony sposób.
Czytaj także: 7 codziennych nawyków, które według dr. Oleszczuka wydłużają życie. Dzięki nim przybędzie ci energii i poczujesz się lepiej
Kolejnym mitem związanym z kawą jest przekonanie, że odwadnia ona organizm. Nie jest to do końca prawda - twierdzi dr Oleszczuk.
Co prawda, może ona mieć lekkie działanie moczopędne, ale jest ono odczuwalne tylko u osób, które piją ją bardzo rzadko. U klasycznych kawoszy - którymi może nazwać się większość z nas - ten efekt szybko zanika. To, co naprawdę odwadnia, to fakt, że pijąc kawę, rezygnujemy z picia wody, bo nie czujemy już pragnienia.
Właśnie stąd mogą brać się więc bóle głowy, rozkojarzenie i zmęczenie, które deklarujemy, gdy wypijemy zbyt dużo kawy w stresujący dzień. Wystarczy do każdej filiżanki pić szklankę lub dwie wody, by nieco zneutralizować ten efekt.
Czytaj także: Jak odżywia się doktor Tadeusz Oleszczuk? Znany lekarz holista zdradza, co je, a czego się wystrzega
Dr Oleszczuk twierdzi, że kawa sama w sobie nie jest dobra, ani zła. Dobry lub zły może być jedynie sposób, w jaki ją spożywamy. Jeśli pijemy ją dla przyjemności i walorów smakowych, to wspaniale. Życie jest przecież po to, by czerpać z niego drobne przyjemności. Jeśli jednak jest ona niezbędna do przetrwania dnia i bez niej nie umiemy funkcjonować, to należy się zatrzymać i zadać sobie kilka kluczowych pytań: Czy dobrze śpię - czy może kawą staram się przykryć chroniczne niewyspanie? Czy nie za bardzo się stresuję - czy kawą próbuję wytłumaczyć swoje stresujące wybory? Nadmiar kofeiny może przykrywać wiele problemów, które należy rozwiązać, zamiast obwiniać kawę.
Jakich więc zasad należy przestrzegać, by sobie nie szkodzić? Oto co radzi dr Oleszczuk
- Należy spożywać maksymalnie dwie filiżanki kawy dziennie. Umiarkowane jej spożycie dostarcza nam polifenoli i antyoksydantów, ale nadmiar może obciążać układ sercowo-naczyniowy.
- Ostatnią kawę należy wypić we wczesnych godzinach popołudniowych. Później kofeina nie mobilizuje już energii, ale jedynie blokuje receptory adenozyny, czyli blokuje w nas sygnał zmęczenia. Może być nam trudno zasnąć, dlatego warto po południu wybierać opcję bezkofeinową. Więcej o tym znajdziecie w rozmowie: „Ostatnia kawa o godzinie 14, bo to energia na kredyt”. Dr Tadeusz Oleszczuk o 12 filarach dobrego życia | „Jak zdrowie”, odc. 25
- Przed każdą kawą warto wypić szklankę wody, by nawodnić organizm i uniknąć nieprzyjemnych skoków glukozy.
- Kawę warto pić bez cukru i syropów słodzących. Jeśli dostarczamy sobie dużo cukru z kawą, zaburzamy gospodarkę insulinową.
Powyższy artykuł powstał na podstawie książki dr Tadeusza Oleszczuka, „Zdrowie bez wymówek. Workbook”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło.