Makijaż po 50-tce może rozświetlić cerę, otworzyć spojrzenie i optycznie unieść rysy twarzy. Wystarczy zastosować prostą metodę 1-2-3, która zamiast wielu warstw kosmetyków stawia na trzy dobrze przemyślane kroki.
Dobrze wykonany makijaż odmładzający nie powinien przypominać maski. Jego zadaniem jest wyrównanie kolorytu skóry, przywrócenie twarzy świeżości i delikatne podkreślenie jej naturalnych rysów. Z wiekiem cera staje się bardziej sucha, mogą pojawić się przebarwienia, zaczerwienienia i cienie pod oczami. Zmienia się również kontur twarzy, a oczy i usta tracą wyrazistość.
Makijażystka Nikol Johnson przekonuje, że odpowiedzią na te potrzeby może być metoda 1-2-3. Ten prosty sposób na makijaż po 50-tce opiera się na rozjaśnianiu, optycznym unoszeniu i nadawaniu twarzy subtelnego wymiaru. Nie wymaga skomplikowanego konturowania ani mocno kryjącego podkładu. Najważniejsza jest precyzyjna aplikacja lekkich kosmetyków.
Pierwszym etapem odmładzającego makijażu po 50-tce jest zneutralizowanie zmian koloru skóry. Zamiast nakładać grubą warstwę podkładu na całą twarz, lepiej sięgnąć po korektory kolorystyczne i stosować je wyłącznie w miejscach, które tego potrzebują. Brzoskwiniowy lub łososiowy korektor pomoże zmniejszyć widoczność fioletowych i niebieskawych cieni pod oczami. Zielony kosmetyk korygujący może natomiast zneutralizować zaczerwienienia w okolicy nosa, na brodzie i policzkach. Produkt należy aplikować oszczędnie, a następnie delikatnie wklepać go palcami, gąbeczką albo niewielkim pędzlem.
Dopiero po korekcie kolorytu można nałożyć cienką warstwę lekkiego podkładu lub kremu tonującego. Taki makijaż dojrzałej cery wygląda naturalniej, nie zbiera się w zmarszczkach i nie podkreśla suchej skóry. Twarz staje się jaśniejsza, bardziej wypoczęta i promienna.
Oczy są jednym z najważniejszych punktów makijażu odmładzającego. Bardzo ciemna kreska wykonana wokół całego oka może sprawić, że spojrzenie będzie wyglądało na cięższe, a oczy wydadzą się mniejsze. Lepszy efekt przyniesie podkręcenie rzęs i odpowiednie nałożenie tuszu.
Najpierw warto użyć zalotki, a następnie skoncentrować maskarę przede wszystkim u nasady rzęs. Powstaje w ten sposób delikatny efekt zagęszczenia, podobny do miękkiej kreski, ale bez optycznego zamykania oka. Zewnętrzne rzęsy można skierować lekko ku górze, dzięki czemu spojrzenie zyska bardziej uniesiony wygląd. W makijażu oczu dla dojrzałych kobiet dobrze sprawdzają się ciepłe beże, jasne brązy, odcienie taupe i subtelne brązy z domieszką złota. Zamiast mocno błyszczących cieni lepiej wybierać formuły satynowe, które odbijają światło, ale nie uwydatniają struktury powiek.
Ostatni etap metody 1-2-3 polega na podkreśleniu rysów twarzy. Do konturowania dojrzałej cery najlepiej wybierać kosmetyki kremowe. Łatwo łączą się ze skórą, zapewniają świeże wykończenie i zwykle nie podkreślają zmarszczek tak mocno jak suche pudry. Bronzer można nałożyć ruchem przypominającym cyfrę trzy, prowadząc go od skroni, przez obszar pod kością policzkową, aż do linii żuchwy. Produkt powinien być dokładnie roztarty, aby na skórze nie pozostały ostre granice.
Róż warto aplikować nieco wyżej niż zwykle, na górnej części policzków i kierować go w stronę skroni. Taki sposób nakładania różu daje efekt optycznego liftingu twarzy. Niewielką ilość kremowego rozświetlacza można dodać na szczyty kości policzkowych. Najlepiej unikać produktów z dużymi, lśniącymi drobinkami, które mogą podkreślać rozszerzone pory.
Uzupełnieniem makijażu po 50-tce są starannie podkreślone brwi i usta. Włoski należy wyczesać lekko ku górze, a ewentualne ubytki uzupełnić cienkimi kreskami. Zbyt ciemne, mocno zarysowane brwi mogą wyostrzać rysy, dlatego lepiej wybierać naturalny, miękki efekt. Z wiekiem kontur ust staje się mniej wyraźny. Kredka w kolorze zbliżonym do naturalnej barwy warg pomoże poprawić ich kształt i optycznie zwiększyć objętość. Całość można uzupełnić kremową pomadką lub balsamem koloryzującym.
Metoda 1-2-3 pokazuje, że makijaż odmładzający po 50-tce nie wymaga wielu kosmetyków. Liczą się lekkość formuł, umiejętne rozświetlenie skóry i kierowanie wszystkich linii delikatnie ku górze. Dzięki temu twarz wygląda na wypoczętą, świeżą i optycznie młodszą.