1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. „Miłość wszystko ustawia na właściwym miejscu”. Cytaty Marka Kondrata o życiu, sztuce i starzeniu się, które dają do myślenia

„Miłość wszystko ustawia na właściwym miejscu”. Cytaty Marka Kondrata o życiu, sztuce i starzeniu się, które dają do myślenia

(Fot. Szymon Szcześniak/Visual Crafters)
(Fot. Szymon Szcześniak/Visual Crafters)

Odsłuchaj artykuł

Marta Waszkiewicz - „Miłość wszystko ustawia na właściwym miejscu”. Cytaty Marka Kondrata o życiu i starzeniu się, które dają do myślenia

00:00 14:45
15s
0,5 x
15s
Chociaż od lat nie pojawia się na naszych ekranach, Marek Kondrat wciąż pozostaje jednym z najwybitniejszych i najbardziej cenionych polskich aktorów. Ikona kina i teatru należy również do osób niezwykle otwartych i szczerych w wywiadach, dlatego jego wiele jego wypowiedzi o życiu i sztuce, warto mieć w swojej pamięci.

Spis treści:

  1. Marek Kondrat: od gwiazdy kina do życia z dala od kamer
  2. Marek Kondrat o życiu i ludziach
  3. Marek Kondrat o Polsce i Polakach
  4. Marek Kondrat o aktorstwie, teatrze, kinie i sztuce
  5. Marek Kondrat o młodości i dojrzałości
  6. Marek Kondrat o pieniądzach
  7. Marek Kondrat o swojej pasji
  8. Marek Kondrat o dawnych czasach

Marek Kondrat: od gwiazdy kina do życia z dala od kamer

Marek Kondrat urodził się 18 października 1950 r. w Krakowie i wywodzi się z aktorskiej rodziny. Na ekranie zadebiutował jako dziecko w filmie „Historia żółtej ciżemki” (1961), a z czasem stał się jednym z najwybitniejszych polskich aktorów swojego pokolenia. Wystąpił w wielu głośnych produkcjach, m.in. „Zaklętych rewirach” (1975), „C.K. Dezerterach” (1985), „Psach” (1992), „Pułkowniku Kwiatkowskim” (1995) i „Dniu świra” (2002), zdobywając uznanie widzów i krytyków oraz liczne nagrody.

Czytaj także: Kultowe role Marka Kondrata. Od „Historii żółtej ciżemki” do „Lalki”

Choć w 2007 r. oficjalnie zakończył aktorską karierę, tłumacząc swoją decyzję zmęczeniem zawodem i chęcią poświęcenia się biznesowi winiarskiemu, po latach zdecydował się wrócić przed kamerę. Wkrótce zobaczymy go jako Ignacego Rzeckiego w nowej ekranizacji „Lalki”. Z tej okazji warto więc przypomnieć sobie jego najciekawsze wypowiedzi z wywiadów, jakich udzielił na przestrzeni lat.

Marek Kondrat o życiu i ludziach

„Życie to najbliższe pięć minut”.

„Żyję niespiesznie i lubię bezpieczną rutynę”.

Ludzie nie są źli. Złe są tylko aspiracje władzy, która chce nimi zawładnąć. I co gorsza, robi to w sposób mało odpowiedzialny”.

„Dożyłem momentu, w którym jestem pogodzony sam ze sobą. Mam spokój i poczucie, że dużo fajnych zmian zaszło i w moim życiu, i w Polsce. Jestem zadowolony z ojczyzny, która nieprawdopodobnie się dźwignęła, czuję się tu bezpiecznie. Podróżuję, kiedy chcę, a nie kiedy muszę”.

„Życie zawsze kierowało mnie w stronę osobności, o czym zwykle ludzie marzą”.

Z każdą minutą życia coraz bardziej wyzbywam się chęci porównywania i prób wpływania na kogoś”.

„Wkurzam się, gdy widzę deklarowane i nieuzasadnione egzaltacje w imię tzw. wyższych celów. Żenują mnie ludzie opowiadający ci natychmiast i łatwo o rzeczach intymnych. Ale potem myślę sobie: Nic się nie stało”.

„Nuda jest stanem niesłychanie przeze mnie pożądanym. Uwielbiam go. Nadmiar nudy wolę zagospodarowywać sobie własną atrakcyjnością niż pozwolić na to, żeby np. zaczęło mi to aranżować państwo”.

„Czasem przyglądam się ludziom i buduję ich scenariusze życiowe, kojarzę ich w swojej przestrzeni z drugimi osobami. Wymyślam, jaki mają temperament, jaki to obiekt jest na wydaniu publicznym, a jaki istnieje prywatnie. To mnie bardzo, ale tylko bawi. I ta gra nie zostaje w nic przetworzona”.

Nie cierpię ograniczać czyjejś wolności, tak samo jak nie znoszę, żeby moja własna była ograniczana”.

„Całe życie podlega człowiek presji. Uwolnić się od niej jest sztuką wielką”.

Miłość wszystko ustawia na właściwym miejscu, daje poczucie spełnienia, harmonii, radości. Cała reszta buduje się na tej bazie”.

Czytaj także: Co sprawiło, że zdecydował się na powrót? Marek Kondrat: „Lalka. To złota powieść, jakże nowoczesna. Myśmy się uwiesili na Sienkiewiczu, a nie doceniamy Prusa”

Marek Kondrat o Polsce i Polakach

Polska nie jest najważniejsza. Najważniejsze jest nasze życie. Bo ono jest jedno. Jeżeli będziemy zadowoleni z życia, to Polska też na tym zyska”.

Odmieniamy Polskę przez wszystkie przypadki, ale jej nie szanujemy, nie dbamy o nią. Ten chaos w edukacji, ten rozkład w służbie zdrowia, przecież to się ciągnie latami”.

Nie muszę nikomu udowadniać, że jestem prawdziwym Polakiem. Udowadniam to, co miesiąc, płacąc w Polsce niemałe podatki. To jest mój patriotyzm. Takiej postawy oczekuję. Kochasz Polskę, posprzątaj kupę po psie, zapłać podatek, przeczytaj książkę”.

„Mamy fioła na własnym punkcie. Z drugiej zaś strony – bolesne przeżycie niższości wobec wymarzonego Zachodu”.

„Irytuje mnie, że Polacy są szalenie skrajni. Albo są podrzędni, wstydzący się swej prowincjonalności, albo niesamowicie bufonowaci”.

„Idę na wybory, bo jestem w pełni mężczyzną”.

„Bankiem, który reklamuję, zarządzają Holendrzy, solidni i pracowici. Od nich – a nie z polskich mediów – dowiaduję się, jak dużo się w Polsce zmieniło. Muszę też przyznać, że od pewnego czasu chętniej z nimi rozmawiam niż z rodakami. Nie są agresywni, nie poruszają w rozmowie, zaraz po dzień dobry, kwestii fundamentalnych, nie pytają mnie o patriotyzm, albo o wiarę. Odpowiada to stanowi moich nerwów i związkom uczuciowym z ojczyzną. Chciałbym pójść na kawę z mlekiem i przejść się Marszałkowską. Ale to nie jest takie proste, ponieważ muszę nią przejść ze świadomością, kto nią kiedyś chodził, kto ją zniszczył i kto odbudowywał”.

Czytaj także: Niektóre historie z dzieciństwa trudno zostawić za sobą. Kondrat i Chyra mierzą się z przeszłością w przejmującej opowieści o rodzinnej traumie

Marek Kondrat o aktorstwie, teatrze, kinie i sztuce

„Wybór szkoły nastąpił z marszu. Ojciec z powodu wrodzonego taktu mi tego nie zabronił”.

„[Aktorstwo] to zawód samotników, egocentryków, którzy na potrzeby sztuki wypłukują się ze wszystkich emocji. Bo żeby zagrać przekonywająco miłość lub nienawiść, to naprawdę musisz to czuć. A potem spada kurtyna, gasną światła i zostajesz sam ze sobą. Skąd wziąć potem siłę na to, żeby takie emocje przeżywać w prawdziwym życiu? Ja już nie chcę się tak wypłukiwać. Chcę żyć”.

„Bardzo lubię teatr, ale chcę także realizować się gdzie indziej: w filmie, radiu, telewizji i kabarecie. Przy stałym angażu w teatrze udział w tych pobocznych zajęciach zawsze wiązał się z mnóstwem komplikacji”.

„Dzisiaj nie muszę żyć ze swojego zawodu, w związku z tym jest to dla mnie sytuacja bardzo dobra i wygodna, ale z drugiej strony w jakimś sensie też szlachetna wobec widza. Nie muszę im wypadać z lodówki”.

„To, co nam przyniosło największe literackie uniesienia, pozbawiło nas jednocześnie wiedzy o człowieku”.

„Nie da się na dobre (i złe) wyjść z aktorstwa”.

„Gotowość do grania jest wymagana tu i teraz, trzeba ją przenieść w świat kreowany, co daje niesłychaną przyjemność. Ale powrót stamtąd bywa bardzo trudny, więc za to płaci się cenę. To koszt aktorstwa, niesłychanie męczący”.

„Staram się nie myśleć źle o swojej byłem profesji, ale chcę wyzbyć się związku emocjonalnego, bo ten zawód cały jest przecież emocją, a nie intelektem”.

„Niewiele mógłbym wymienić tytułów, które się nie zestarzały, które nie mają swojego przedłużonego okresu ważności. Jest tylko kilka filmów uniwersalnych”.

Czytaj także: Kondrat, Grabowski i Koterski stworzyli kultowych bohaterów. Ta polska komedia zaskakująco celnie pokazuje smutną stronę codzienności

Marek Kondrat o młodości i dojrzałości

Najtrudniej jest rozpoznać samego siebie. Kiedy jesteśmy młodzi, lubimy słuchać opowieści o ciekawostkach świata, którym potem chętnie ulegamy. Wtedy bardzo często to właśnie świat podejmuje za nas decyzje, bo człowiek wyobraźnię ma ogromną, ale najmniejszą na swój temat”.

„Jak się ma 22 lata, to tak naprawdę zaczyna się życie. I wszystko chwyta się dosyć łapczywie. Człowiek nie ma czasu na refleksję, na oglądanie się do tylu i znajdowanie dystansu do zdarzeń”.

„Jak sobie pomyślę o znoju bycia młodym, to za żadne skarby nie chciałbym być młody. Jestem w swoim czasie. Nigdy nie interesował mnie czas przyszły. Nie rozumiałem słów piosenki: »Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy«. Czym one mają się różnić od tych, które znam?”.

„Kiedy się jest młodym rodzicem, to odległość w latach między tym, kogo powołaliśmy na świat, a nami, nie jest duża. Lęk wtedy jest tak naprawdę o siebie, czy damy radę, tym bardziej że nie potrafimy za bardzo dojść do ładu ze sobą, a tu trzeba się zajmować innym człowiekiem”.

„Osoba w wieku dojrzałym jest w stanie szybciej rozwiązać różnego rodzaju problemy”.

„Gdyby upływ czasu wiązał się wyłącznie ze zmianą fizjonomii i utratą sił, byłoby marnie. [Dojrzałość] sprawia, że człowiek się uspokaja i zyskuje wyobraźnię dotyczącą o wiele większej przestrzeni, niż on sam potrafi siebie w niej umieścić. Po czym stwierdza, że mnóstwo haseł czy uczynków, które wydawały mu się kiedyś milowe, są jednymi z wielu”.

Starość nie miałaby w ogóle sensu, gdyby nie smak przeżywania, na który ma się wreszcie czas. Teraz jestem pozbawiony presji, już na dobrą sprawę nic nie muszę. Nawet jak pewne rzeczy się nie udają, to mam świadomość, że nie na wszystko mam wpływ. Suma doświadczeń daje spokój, jeśli nie satysfakcję”.

„Zawsze wierzyłem w dojrzałość i dziś dostaję od niej oczekiwany prezent w postaci spokoju i satysfakcji z rzeczy doraźnych”.

Marek Kondrat o pieniądzach

„Tak naprawdę najwięcej w życiu zarobiłem na reklamie banku. I wcale się tego nie wstydzę”.

Marek Kondrat o swojej pasji

Najlepsze wino to takie, które akurat tobie smakuje

„Wino ma w sobie niezwykłą tajemnicę. Przy nim ludzie się wspaniale otwierają, znikają między nimi wszelkie podziały”.

„Krzak winogron żyje dokładnie tyle, co człowiek, i w połowie swego życia wydaje najlepszy owoc. To wspaniała metafora”.

„Wino to jedyny trunek, który ma w sobie czas przeszły i czas oczekiwania”.

„Wino to nie jest wyłącznie napój alkoholowy, jak chce polski ustawodawca, bo ma ono jakieś zaplecze, jest przy człowieku od wieków i z czegoś to wynika. I że tam, gdzie rośnie, to jakoś nam się na ogół podoba, zgadza się z klimatem, reakcjami międzyludzkimi, jedzeniem, satysfakcją z chwili i powtarzalnością, która dla mnie jest warunkiem bezpieczeństwa”.

Czas, który spędziłem przy winie, otworzył mi świat szerzej, pokazał tych, którzy żyją prosto, dziś, wczoraj, gdzieś i mają podobne problemy do moich, w tym jeden główny, który nazywa się życie”.

„Naprawdę wierzę, że kultura alkoholowa ma na nas ogromny wpływ. Jesteśmy, niestety, wychowani na zupełnie innym trunku. Agresywnym, nieszukającym zgody i sprawiającym, że musimy się przepoczwarzyć, by – tak nam się wydaje – być sobą. Ale wódka jest krótka. Już po secie stajemy oko za oko, wet za wet. Ogarnia nas niski stan, w którym nagle wyłażą na jaw jakieś nasze złogi, coś takiego, co dałoby się rozwiązać, gdyby się piło kieliszek wina do kolacji, który pomaga w rozmowie, we wzajemnym oswojeniu, w zwykłym posiedzeniu sobie, poza pracą i obowiązkami”.

„Oddmuchując hierarchiczność wina i jego ekskluzywność, chciałbym, byśmy nie byli spanikowani tym, że jest ono czymś dziwnym i niedostępnym.. I mam nadzieję, że to, co robię, jest początkiem tego tunelu w skale, który powstanie za parę pokoleń. Mniej wódczanej doraźności i zaklinania starych grzechów, a więcej myślenia i rozmów o tych, co przyjdą po nas, ma sens. I niewykluczone, że jest to sens jedyny”.

Marek Kondrat o dawnych czasach

„XX wiek, w którym spędziłem większość życia, jest dla mnie wiekiem absurdu, wiekiem pobytu kilku wariatów, którzy wywalili kawał świata w powietrze”.

„Jedynym powodem dla którego tęsknię za minioną epoką jest to, że nie istniały wtedy tabloidy. Tłumaczenie takich rzeczy (plotek) jest poniżej godności. Mnie nie sprawiają one przykrości, ale mogą dotknąć moich bliskich i to mnie boli”.

Najnowszy wywiad z Markiem Kondratem przeczytasz w październikowym numerze „Zwierciadła”.

Czytaj także: Dlaczego Polacy pokochali „Dzień świra”? Fenomen filmu wyjaśniają autorzy książki „Podcastex. Polskie milenium”

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE