Godzinami analizują minione rozmowy, wyczuwają emocje nawet obcych osób, a po intensywnym dniu potrzebują ciszy, samotności i... wyciszającego hobby. Psychiatrka dr Sasha Hamdani ma doskonałą propozycję.
Mówimy o nich empaci, wysoko wrażliwi, a niegrzecznie przewrażliwieni. Chodzi o osoby, które widzą więcej i czują mocniej. Nadmiernie przejmują się wszystkim, rozkładają na czynniki pierwsze każdą sytuację i potrzebują spory czasu na ładowanie baterii w domowym zaciszu.
Ich układ nerwowy jest bardziej reaktywny, dlatego intensywniej odbierają zarówno to, co dzieje się wokół, jak i własne emocje.
W dzieciństwie wiele z nich słyszało, że „powinny stwardnieć”, „nie brać wszystkiego tak do siebie” albo „przestać przesadzać”. To mogło zbudować w nich poczucie bycia innym, dziwnym, nawet gorszym. Tymczasem zdaniem psychiatrki dr Sashy Hamdani (@thepsychdoctormd) wysokiej wrażliwości wcale nie trzeba się pozbywać. Takie osoby są niezwykle spostrzegawcze, empatyczne i obdarzone bogatym życiem wewnętrznym.
Problemem nie jest więc sama wrażliwość, lecz brak umiejętności do rozładowywania nadmiaru emocji. Rozładowywania, a nie tłumienia.
Dr Hamdani tłumaczy: „Wrażliwość może oznaczać, że zauważasz więcej, czujesz więcej i głębiej przetwarzasz informacje emocjonalne niż ludzie wokół ciebie. Może to być przytłaczające, jeśli nie masz narzędzi pozwalających nad tym zapanować”.
Psychiatrka ma na to radę i wskazuje hobby, które pomaga stworzyć bezpieczną przestrzeń między tym, co czujemy, a tym, jak reagujemy.
„Bardzo lubię polecać prowadzenie dziennika osobom, które głęboko przeżywają emocje, zwłaszcza jeśli przez lata słyszały, że są «zbyt emocjonalne»” – mówi Dr Hamdani.
„Pisanie dziennika daje emocjom ujście, zanim zamienią się w wiadomość wysłaną pod wpływem chwili, kłótnię, spiralę myśli czy całkowite wycofanie. Tworzy przestrzeń między uczuciem a reakcją, a to jedna z najważniejszych umiejętności w regulacji emocji”.
Na tym jednak korzyści się nie kończą. „Pomaga również zacząć dostrzegać pewne schematy: co nas rani, co wyzwala silne reakcje, czego potrzebujemy i jaką historię opowiada nam w danej chwili nasz własny umysł” – dodaje.
„Kluczem jest nauczenie się regulowania intensywności emocji bez odrzucania własnej wrażliwości” – wyjaśnia dr Hamdani.
„Nadal chcemy, żeby ludzie przeżywali swoje uczucia, tylko żeby się w nich nie zatapiali! Celem jest zbudowanie takiego poczucia bezpieczeństwa w układzie nerwowym, aby emocje mogły dostarczać nam informacji, zamiast nas przytłaczać”.
Nie musimy więc „twardnieć”. Możemy nadal czuć mocno, a jednocześnie nauczyć się wyciszać, sprawdzać fakty i świadomie wybierać swoją reakcję. To tzw. dojrzała wrażliwość, czyli umiejętność słuchania emocji bez podążania ślepo za każdą z nich.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.
Artykuł napisany z wykorzystaniem: Kelsey Pelzer, „Psychiatrist Says This Hobby Is Best for »Deep Feelers« Who’ve Been Told They’re »Too Sensitive«”, parade.com [dostęp 05.09.2026].