1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak rozpoznać złego człowieka? 6 zachowań, których nie powstydziłby się prawdziwy nikczemnik

Jak rozpoznać złego człowieka? 6 zachowań, których nie powstydziłby się prawdziwy nikczemnik

(Fot. rudall30 via Getty Images)
(Fot. rudall30 via Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Fijałkowska - Jak rozpoznać złego człowieka? 6 zachowań, których nie powstydziłby się prawdziwy nikczemnik

00:00 11:14
15s
0,5 x
15s
Każdy czasem postępuje egoistycznie, rani bliskich albo zawodzi czyjeś zaufanie. To jeszcze nie czyni nikogo złym człowiekiem. Są jednak zachowania, które zdecydowanie powinny wzbudzić czujność – szczególnie, gdy się powtarzają i zaczynają tworzyć wyraźny schemat.

Spis treści:

  1. Jak rozpoznać zło?
  2. 1. Nie czuje wyrzutów sumienia, kiedy kogoś skrzywdzi
  3. 2. Traktuje ludzi jak narzędzia do osiągania celów
  4. 3. Gardzi tymi, których uważa za słabszych od siebie
  5. 4. Pomaga tylko wtedy, gdy może coś na tym zyskać
  6. 5. Nie potrafi znieść cudzego szczęścia
  7. 6. Czerpie satysfakcję z poniżania albo ranienia innych

Jak rozpoznać zło?

Możliwe, że pierwsze, co teraz przychodzi ci do głowy, to pytanie, czy w ogóle mamy prawo oceniać, kto jest zły. Nigdy przecież do końca nie wiemy, co siedzi w czyjejś głowie. Może za czyimś zachowaniem stoją lęk, poczucie odrzucenia albo inne bolesne doświadczenia, o których wiemy. Łatwo zacząć szukać wytłumaczenia dla czyichś działań, zwłaszcza jeśli zależy nam na tej osobie.

Leon Pomeroy, doktor psychologii, były wykładowca George Mason University i autor książki „The New Science of Axiological Psychology”, w artykule „How to Spot Evil?” proponuje spojrzeć na zło z praktycznej perspektywy.

Jego zdaniem, podobnie jak uczymy się alfabetu i liczb, aby móc sprawnie funkcjonować w społeczeństwie, uczymy się również wartości. Dzięki ich znajomości jesteśmy w stanie nie tylko świadomie nadawać kierunek swojemu życiu, lecz także chronić się przed cierpieniem.

Pomeroy podkreśla:Jedną z podstawowych wartości jest ochrona siebie przed krzywdą. A jednym z największych zagrożeń jest wpadnięcie w pułapkę zła”.

Jako badacz zajmujący się aksjologią, czyli działem filozofii, który bada naturę wartości, ich pochodzenie, strukturę oraz kryteria oceny, podkreśla, że „zajrzenie” w sposób myślenia, a nawet funkcjonowania mózgu osoby kierującej się złem może być naszą „najlepszą obroną przed złem”.

Ekspert ostrzega:

„Umysł kierujący się złem często odzwierciedla ideologię, która ma jednocześnie kameleonowy i destrukcyjny charakter. Na powierzchni widzisz właśnie tego »kameleona« – szerokie uśmiechy, słowa pełne nadziei, a czasem wizje wspaniałej przyszłości, które wzbudzają dumę z bycia częścią większej sprawy. Destrukcyjne wartości pozostają jednak ukryte pod powierzchnią i dopiero czekają na odkrycie”.

Z jego punktu widzenia mamy więc prawo oceniać kogoś jako złego, jeśli jego zachowanie stoi w sprzeczności z powszechnie przyjętym systemem wartości. Umiejętność rozpoznawania zła pozwala bowiem dostrzegać zagrożenia, chronić własne granice i nie ulegać manipulacji.

1. Nie czuje wyrzutów sumienia, kiedy kogoś skrzywdzi

Zła osoba dobrze wie, że kogoś skrzywdziła, ale nie odczuwa z tego powodu żadnego dyskomfortu. Zdarza się, że przeprasza, ale robi to przede wszystkim dla świętego spokoju lub własnych korzyści.

Wyrzuty sumienia wymagają dostrzeżenia czyjegoś cierpienia i uznania, że ma ono znaczenie.

Niepokojące jest nie tylko zupełne ignorowanie czyichś uczuć, ale także usprawiedliwianie wyrządzonej krzywdy. Zamiast zastanowić się nad własnym zachowaniem, zła osoba znajduje argumenty, które pozwalają jej zdjąć z siebie odpowiedzialność: „Zasłużyła sobie”, „Sam się o to prosił”, „Trzeba było mnie nie prowokować”.

W ten sposób ciężar winy zostaje przeniesiony na osobę, która ucierpiała. To wygodny mechanizm, bo jeśli ktoś sam jest sobie winien, nie trzeba mierzyć się ani z jego bólem, ani z własną odpowiedzialnością.

Nie chodzi więc o samo „przepraszam”, ale o to, co dzieje się w człowieku, kiedy uświadamia sobie, że stał się źródłem czyjegoś cierpienia.

2. Traktuje ludzi jak narzędzia do osiągania celów

Dla złej osoby relacje pełnią przede wszystkim funkcję użytkową – człowiek jest ważny tak długo, jak długo jest potrzebny. Dlatego zamiast skupiać się na budowaniu prawdziwej bliskości i wzajemności, ocenia, co druga osoba może jej zaoferować – kontakty, pieniądze, status, uwagę, seks, opiekę czy informacje.

Osoby z nasilonymi cechami narcystycznymi, makiawelicznymi czy psychopatycznymi mogą mieć doskonale rozwiniętą umiejętność odczytywania emocji innych oraz rozpoznawania ich potrzeb, słabości i pragnień. Dzięki temu potrafią zrobić świetne pierwsze wrażenie, szybko wzbudzić zaufanie i sprawić, że druga osoba poczuje się przy nich wyjątkowa.

Bez wahania wcielają się w rolę oddanego przyjaciela, troskliwego partnera czy bezinteresownego sojusznika, dając dokładnie to, czego ktoś w danym momencie potrzebuje. Nie stoi jednak za tym prawdziwa więź i sympatia. Zwykle jest to sposób na zbudowanie zależności i owinięcie sobie kogoś wokół palca.

Naszą czujność powinna wzbudzić osoba, która od samego początku wydaje się idealnie dopasowana do naszych potrzeb – zawsze wie, co powiedzieć, reaguje tak, jak tego pragniemy, pokazuje wyłącznie swoje najlepsze strony i zdaje się ucieleśniać wszystko, czego do tej pory szukałyśmy.

3. Gardzi tymi, których uważa za słabszych od siebie

Zła osoba może być niezwykle uprzejma i serdeczna wobec przełożonego, a arogancka i pogardliwa wobec podwładnego. Jej sposób traktowania innych zmienia się bowiem w zależności od tego, jaką pozycję zajmują i co mogą jej zaoferować.

Tych, których podziwia, potrzebuje albo których się obawia, traktuje z szacunkiem. Przy osobach, nad którymi ma przewagę, nie czuje już potrzeby kontrolowania swojego zachowania.

Słabość i bezradność budzą w niej pogardę. Uważa je za wady, które automatycznie czynią kogoś „gorszym” od niej, a to z kolei „daje” jej prawo do traktowania takiej osoby lekceważąco, a nawet okrutnie.

Za oznakę słabości uznaje także dobroć, uczynność czy łagodność. Kiedy zorientuje się, że ktoś chętnie pomaga i zwykle zakłada dobre intencje innych, nie zawaha się wykorzystać jego dobrego serca.

Może np. regularnie prosić pomocną koleżankę o przysługi, z czasem oczekując od niej coraz więcej, bo wie, że ta ma trudność z odmawianiem. Może powierzać jej swoje obowiązki, wykorzystywać jej czas albo zakładać, że zawsze dostosuje się do jej potrzeb.

Zamiast odczuwać wdzięczność, postrzega jej gotowość do pomocy jako naiwność. Kiedy zaś koleżanka w końcu postawi granicę i powie „nie”, zareaguje złością, pogardą albo spróbuje się na niej „zemścić”.

4. Pomaga tylko wtedy, gdy może coś na tym zyskać

Pomoc nie musi być zawsze całkowicie bezinteresowna. Nie ma nic złego w tym, że dzięki pomaganiu czujemy się ze sobą lepiej lub jesteśmy „nagradzani” czyjąś wdzięcznością. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy za każdym dobrym uczynkiem kryje się chłodna kalkulacja: „Co będę z tego mieć?”.

Może chodzić o pieniądze, uznanie, poprawę własnego wizerunku, zdobycie wpływów, przysługę w przyszłości albo stworzenie w drugiej osobie poczucia długu. Pomoc staje się wówczas nie tyle wyrazem troski o drugiego człowieka, ile środkiem do osiągnięcia własnego celu.

Zła osoba dosłownie wybiera osoby i momenty, w których „opłaca się” pomagać. Z radością zajmie się psem koleżanki influencerki, ale już nie wykupi recepty chorej „przyjaciółce”, która nie ma jej nic do zaoferowania. Chętnie zostanie po godzinach, żeby pomóc przełożonemu w ważnym projekcie, ale odmówi wsparcia przeciążonej koleżance na równorzędnym stanowisku. Bez wahania pojedzie na drugi koniec miasta, żeby odebrać z lotniska zamożną ciotkę z zagranicy, ale nie znajdzie pół godziny, by podwieźć babcię do lekarza.

5. Nie potrafi znieść cudzego szczęścia

Zazdrość jest naturalną emocją, którą czasami odczuwa każdy z nas. To informacja, że czegoś nam brakuje, coś nas uwiera, powinniśmy podjąć jakąś pracę – nad sobą lub swoim życiem. Zło pojawia się dopiero wtedy, gdy pragniemy kogoś czegoś pozbawić, ukarać za to, że ma coś, czego sami nie mamy. Nie chodzi już o zwykłe: „Też chciałabym to mieć”, lecz raczej: „Skoro ja tego nie mam, ty też nie powinnaś”.

Zawiść jest jak trucizna, która powoli zatruwa umysł. Niezatrzymana w odpowiednim momencie przejmuje nad nim kontrolę i sprawia, że każdy „obcy” sukces staje się zagrożeniem.

Zła osoba kieruje się prostą zasadą: im ktoś ma więcej, tym ja mam mniej. Cudze powodzenie odbiera je jak zachwianie hierarchii, w której to ona „powinna” zajmować wyższą pozycję. Gdy koleżanka dostaje awans, przyjaciółka poznaje wspaniałego partnera, a znajoma odnosi sukces, ogarnia ją złość, smutek, a nawet nienawiść.

Aby poczuć chociaż minimalną ulgę, próbuje przekonać siebie i innych, że z czyimś sukcesem jest coś nie tak. Z jej ust padają zdania w stylu: „Każdy mógłby to zrobić”, „Zobaczymy, jak długo jej się uda” czy „Na pewno miała znajomości”.

Jeśli nie może odebrać komuś tego, co zdobył, próbuje odebrać temu wartość. Awans nie jest wynikiem ciężkiej pracy, tylko układów, szczęśliwy związek zaraz się rozpadnie, a popularność w internecie to „przypadek i dobry algorytm”.

6. Czerpie satysfakcję z poniżania albo ranienia innych

To coś więcej niż brak empatii i obojętność na cierpienie. Naprawdę zła osoba czerpie satysfakcję i przyjemność z czyjegoś cierpienia. Może powodować je sama lub napawać się dziełem okrutnego losu.

Dla złej osoby widok bólu, który spowodowała, zamiast być sygnałem, żeby się zatrzymać, jest informacją, że właśnie znalazła czyjś słaby punkt.

Jeśli zauważy, że określony temat wywołuje wstyd, lęk albo smutek, zapamięta go i może wrócić do niego wtedy, gdy będzie chciała zranić najmocniej.

Okrucieństwo nie zawsze przybiera formę otwartego ataku. Często skrywa się pod płaszczykiem humoru. Złośliwość zostaje przedstawiona jako żart, a kiedy druga osoba protestuje, słyszy: „Nie masz poczucia humoru” albo „Jesteś przewrażliwiona”.

Szczególną satysfakcję może dawać jej publiczne upokorzenia, bo obecność widowni pozwala nie tylko sprawić komuś ból, ale także zademonstrować swoją przewagę.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Artykuł napisany z wykorzystaniem: Leon Pomeroy, „How to Spot Evil?”, psychologytoday.com [dostęp 13.08.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE