Wspaniale jest mieć blisko kogoś, z kim dzieli się ten sam gust i rozmiar. Wtedy jest tak, jakby zamiast jednej szafy miało się do dyspozycji dwie. Jeszcze lepiej, gdy tą osobą jest twoja mama uznawana za jedną z najlepiej ubranych kobiet w Europie. Do garderoby królowej Letycji, której styl niejednokrotnie trafiał na łamy modowych „biblii”, chętnie zaglądają jej dwie córki – księżniczka Eleonora i infantka Zofia.
Kilka pokoleń hiszpańskiej rodziny królewskiej korzysta obecnie z uroków Majorki. Tradycyjnie letni wypoczynek łączą z uświetnianiem swoją obecnością odbywających się na wyspie uroczystości. W przypadku królowej Letycji była to między innymi ceremonia zamknięcia festiwalu filmowego Atlàntida. Z kolei król Filip VI wziął udział w odbywających się na wodach Balearów zawodach żeglarskich Copa del Rey. Zaraz po wręczeniu pucharu w murach Pałacu Królewskiego Almudaina cała rodzina spotkała się na prywatnej kolacji w restauracji Mía, mieszczącej się w dawnej rybackiej wiosce, a dziś modnym kurorcie Portitxol.
Przy wspólnym stole poza królewską parą zasiadły ich dwie córki, królowa Zofia oraz Jean Henri Fruchaud – przyjaciel rodziny i wdowiec po związanej z Polską księżnej Tatianie Radziwiłł. Dość jednak o oficjalnych obowiązkach i drzewach genealogicznych, bo w przypadku Burbonów zdecydowanie więcej mówi się... o modzie. Najczęściej uwagę przyciąga oczywiście ubiór królowej Letycji, ale tym razem głośno było o infantce Zofii.
Jej matka miała w tym swój udział – na nagłówki trafił fakt, że młoda arystokratka włożyła na wieczorne wyjście kreację z szafy królowej.
19-latka pokazała się w sukience marki Desigual, którą połączyła z espadrylami na płaskiej podeszwie. Jej znaki rozpoznawcze to falbany na lekko rozkloszowanym dole, odsłaniający ramiona dekolt i monochromatyczny niebieski wzór ukazujący rajskie ptaki, żyrafy i palmy. Sukienka jest wynikiem współpracy z włosko-haitańską projektantką Stellą Jean. Tę samą, która przed kilkoma miesiącami zasłynęła ręcznie malowanymi kostiumami dla skromnej, bo dwuosobowej reprezentacji Haiti na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Mediolanie. Była jedną z protegowanych Giorgia Armaniego, który doceniał jej umiejętność łączenia etnicznego, barwnego dziedzictwa różnych zakątków świata z tradycyjnymi fasonami zaczerpniętymi z włoskiego krawiectwa lat 50. i 60.
Choć projekt może wydawać się wyrazisty, na tle pozostałych propozycji marki – słynącej z miszmaszu kolorów i nadruków – wypada dość stonowanie.
Co ciekawe, marka Desigual powstała w 1984 roku na sąsiadującej z Majorką Ibizie, ale jej założycielem nie był Hiszpan, lecz Szwajcar Thomas Meyer. Pierwszym charakterystycznym projektem stała się uszyta ze skrawków tkanin kurtka jeansowa. Od tej pory odważny, asymetryczny patchwork, wszechobecne hafty i różnorodne faktury stały się symbolem brandu, który czerpie z artystycznego klimatu regionu Morza Śródziemnego (obecnie siedziba mieści się tuż obok La Barcelonety) i pragnienia, by ubierać ludzi „w nieoczywisty sposób”.
Wygląda na to, że wszystkie reprezentantki hiszpańskiej rodziny królewskiej mają słabość do tej odważnej marki. Wcześniej w tej samej sukience do zdjęć pozowała bowiem następczyni tronu. 20-letnia księżniczka Eleonora włożyła ją przed rokiem, również na rodzinnych wakacjach. W 2023 roku widzieliśmy w niej także samą królową Letycję, co udowadnia, że jest to model lubiany bez względu na wiek.