Agata Lipiec - Zakonnice podbijają TikToka, „nun girl summer” staje się hitem. Czy katolicyzm jest w modzie?
00:00
09:20
Biblijny nakaz: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię” nabrał w XXI wieku zupełnie nowego znaczenia. Ten, kto chce szerzyć Słowo Boże, wcale nie musi dziś nigdzie chodzić. Może zostać w domu i nagrywać treści do mediów społecznościowych. Reszta zależy już od algorytmów – od tego, czy publikowane w sieci materiały dotrą do właściwego odbiorcy. Najwyraźniej w anglojęzycznym internecie traf padł ostatnio na odbiorcę masowego, bo coraz częściej da się tam natknąć na hasło „nun girl summer”.
Można zażartować, że dawniej zakonnicy i zakonnice stosowali zasadę „przez żołądek do serca”. To właśnie klasztornym kuchniom zawdzięczamy przecież sery pleśniowe, szampana i słynne desery, takie jak crema catalana czy pastéis de nata. W końcu nie samą kontemplacją i modlitwą żyje człowiek, choć mówi się, że obecnie rosnąca liczba świeckich przekracza zakonne mury właśnie w poszukiwaniu ciszy i skupienia. Przywdzianie pustelniczych szat staje się dla nich odskocznią od pędu codzienności.
Czytaj także: Co daje urlop w odosobnieniu? „Choć przejście z hałasu do ciszy może być szokiem, warto wytrwać”
Katoliccy duchowni doskonale wiedzą jednak, że ascezą nie przyciągną do siebie całego stada owieczek. Tym razem postanowili więc zaserwować poszukującym głębszego sensu... podcasty. Misja dobrze rokuje, bo cieszą się one sporą popularnością. Dla Polaków nie powinno być to zaskakujące. W końcu jeszcze całkiem niedawno najchętniej wspieranym twórcą w serwisie crowdfundingowym Patronite był dominikanin Adam Szustak, autor kanału „Langusta na palmie”. Ale w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych, skąd na cały glob nadaje siostra Miriam Holzman, katolicyzm ma mniejszy posłuch niż kościoły protestanckie. Nie wspominając o tym, że gdzie nie spojrzeć, na całym świecie mamy do czynienia z ogólnym spadkiem religijności.
Mimo to w mediach społecznościowych narodził się trend na „lato zakonnic”. „Słyszeliście? »Hot girl summer« odchodzi do lamusa. »Brat summer« zostało w 2024 roku. Teraz wszystko kręci się wokół »nun girl summer« […] Katolicyzm jest zdecydowanie na czasie” – pisze brytyjski „The Telegraph”. Na czym dokładnie polega „nun girl summer”? Siostra Gemma Simmonds tłumaczy na łamach „Huffington Post”, że idea opiera się na czterech filarach:
- Prawdziwej obecności – docenianiu tego, co mamy tu i teraz, zamiast ciągłego gonienia za nowymi celami.
- Wylogowaniu się – świadomym trzymaniu się od ekranów na dystans w wyznaczonym czasie w ciągu dnia, co może poprawić samopoczucie, zwłaszcza podczas posiłków czy przed snem.
- Trzymaniu się planu dnia – nawet gdy nie mamy na to ochoty, kładziemy się spać i wstajemy o ustalonej porze oraz nie pomijamy treningów i innych kluczowych aktywności, ponieważ jest to dobre dla zdrowia. Podobnie jak w klasztorze, gdzie codzienny harmonogram „nie podlega negocjacjom”.
- Rozwijaniu zdolności do budowania prawdziwych relacji – robieniu miejsca na więzi, które nie opierają się na transakcyjności i nie mają daty ważności. Chodzi o szukanie głębokiego kontaktu z drugim człowiekiem i poczucia wspólnoty.
Trzeba przyznać, że brzmi bardzo rozsądnie.
Każde lato musi mieć w dzisiejszych czasach swój motyw przewodni i wygląda na to, że tym razem na prowadzenie wysunęły się siostry dominikanki z Michigan.
Ich podcast „Dominican Sisters Open Mic” wystartował w styczniu 2026 roku i szybko stał się viralem na TikToku. Rozmowy o „wierze, wspólnocie i odkrywaniu swoich cnót” przyciągają setki tysięcy użytkowników chińskiej platformy. Wśród fanów znajdują się zarówno katolicy, jak i niekatolicy, których ujęła naturalność nietypowych podcasterek. Najpopularniejszy z opublikowanych na profilu filmów, w którym zakonnice rozprawiają o bezpiecznej jeździe samochodem i wolniejszym tempie życia, ma już ponad 7 milionów wyświetleń. „One emanują takim spokojem”, „Chyba jestem gotowa wrócić do katolicyzmu”, „Tylko jeden situationship dzieli mnie od przyłączenia się do nich”– piszą internauci w komentarzach. Inni zauważają, że „kobiecość ma różne oblicza”, zachwycają się pomysłem „mieszkania pod jednym dachem ze wszystkimi swoimi przyjaciółkami” czy proszą prowadzące o zdradzenie swojej rutyny pielęgnacyjnej. Podsumowując: entuzjazmu zdecydowanie nie brakuje.
Liczby są równie imponujące w serwisie Spotify. Od lutego do czerwca liczba słuchaczy wzrosła o 3500 proc., a 84 proc. odbiorców stanowią milenialsi i przedstawiciele pokolenia Z. „Cosmopolitan” zauważa, że internauci zdążyli już podchwycić charakterystyczne powiedzonka zakonnic: „Siostro, jesteś w tym taka dobra” (Sister, you are so good at that!) czy „Siostro, tak!” (Sister, yessss!). „Wśród tych wszystkich głupich, niekompetentnych mężczyzn z mikrofonami i platformami, którzy tylko marnują nasz czas, te zakonnice są dokładnie tym, czego potrzebują ludzie” – pisze dziennikarka Christen A. Johnson. W sieci prężnie działa także hashtag #NunTok, pod którym ewangelizacja przybiera formę zabawnych scenek i memów.
@openlight.media We all have different strengths in the kitchen. Some of us are chefs, and some of us are...the person who chops things. Maybe there's a metaphor in there about different gifts and different vocations? Or maybe it really is just about cooking. ¯\_(ツ)_/¯ Either way, Episode 12 reveals which one Sr. Mercedes is, and which one Sr. Miriam is! Find the full episode on the Torch app, or on your podcast platform of choice! Links in bio.
#dominicansistersopenmic
#podcast
#cooking
#nuntok
#hobby
♬ original sound - Openlight Media
Oczywiście nie ma co wyciągać pochopnych wniosków. Mimo chwytliwych nagłówków o wielkim powrocie pokolenia Z do kościelnych ławek eksperci zalecają ostrożność w interpretowaniu danych. – Ogólna tendencja się nie zmienia. Mamy globalny spadek praktyk religijnych. Natomiast pojawiają się grupy, które umownie nazywamy fundamentalistycznymi. I to one podbijają statystyki tych powrotów […] Nie można mówić o całym pokoleniu Z – tłumaczył teolog i historyk prof. Stanisław Obirek w rozmowie z „NaTemat”.
Czytaj także: Czy religijność w dzisiejszych czasach nie jest passé?
Prawdą jest jednak, że żyjemy w czasach polikryzysu. Po pandemii, wybuchach kolejnych wojen, doświadczeniu zagubienia i samotności, które funduje nam współczesny świat, wielu z nas potrzebuje znaleźć „swoich ludzi” i bezpieczny grunt. Część poszukuje odpowiedzi na najważniejsze pytania gdzieś w buddyjskich świątyniach na Dalekim Wschodzie. Inni zwrócili się ku katolickim „influencerkom”. – Źródłem tego zainteresowania może być zmęczenie młodych ludzi życiem pełnym nieskończonych możliwości i FOMO – mówi siostra Gemma Simmonds.
– Nasz stały rytm modlitwy, pracy i całego życia we wspólnocie, które nie jest zbudowane wokół konsumpcji, jest przez nich postrzegany jako wyzwalający, a nie ograniczający – dodaje.
Rzecz jasna nie każdy, kto obejrzy radosne siostry na TikToku, od razu wskoczy w habit. Niekoniecznie nawet wybierze się do kościoła. Nie da się jednak ukryć, że katolicyzm po latach wizerunkowych porażek pojawił się w na feedach młodych ludzi – również tych niekoniecznie religijnych – w pozytywnym świetle. Niewykluczone, że z czasem wpłynie to na wzrost pobożności. Przynajmniej w anglojęzycznej części internetu. Badanie Ogólnopolskiego Panelu Badawczego Ariadna ze stycznia tego roku pokazało bowiem, że niemal połowa Polaków ma negatywne zdanie na temat Kościoła.
Czy z TikTokowego zachwytu nad zakonnicami narodzi się coś więcej niż wakacyjny trend? Tego jeszcze nie wiadomo, ale sama tęsknota za spokojem, wspólnotą i życiem z dala od ekranów jest jak najbardziej realna.
Źródła: Gabriella Swerling, „Move over ‘hot girl summer’, it’s time for ‘nun girl summer’”, telegraph.co.uk; Christen A. Johnson, „The TikTok Nuns Have Everyone in a Chokehold”, cosmopolitan.com; Katarzyna Zuchowicz, „Tu Zetki odkryły katolicyzm. To kompletnie odwrotny trend niż w Polsce”, natemat.pl; Amy Glover, „The Next Hot Trend Might Just Be 'Nun Girl Summer’”, huffingtonpost.co.uk [dostęp: 12.08.2026]