Świat się zmienia: technologia pędzi do przodu, ale ludzkie zmagania, niezależnie od czasów, pozostają zaskakująco podobne. Nick Cave przekonuje, że receptą na dobre życie nie jest ucieczka od trudności. Wskazuje za to dwie cechy, które pozwalają lepiej odnaleźć się w rzeczywistości – niezależnie od tego, w jakich czasach przyszło nam żyć.
Lubimy mówić, że „kiedyś było lepiej”, „kiedyś było łatwiej”. Tyle że zazwyczaj mówimy to z perspektywy dłuższego czasu, a gdy dawniej przeżywaliśmy konkretne problemy, wcale nie uważaliśmy, że było łatwiej. I choć, w szerszej perspektywie, współczesny człowiek stawia czoła wielu wyzwaniom nowoczesnego świata, to i ten średniowieczny czy renesansowy miał swoje problemy.
Właśnie to podkreśla w swoich wypowiedziach Nick Cave. Australijski artysta od dziesięcioleci słynie z twórczości melancholijnej, jakby filozoficznej, a poruszane przez niego tematy krążą wokół takich kwestii jak sens życia, śmierć, wiara, miłość. W przypadku recepty na dobre życie Cave nawiązuje do tego, co napisał kiedyś James Baldwin w eseju, który poświęcił Szekspirowi. To tam autor „Mojego Giovanniego” zauważył, że „żaden czas nie może być łatwy, gdy się go przeżywa”. Cave rozwija tę myśl następująco:
– Świat to rzeczywiście dziwne i tajemnicze miejsce. Nieustannie się zmienia, przekształca na nowo. Ale tak było od zawsze: świat był, jest i będzie zmienny i dziwaczny.
Cave wierzy jednak, że istnieją uniwersalne wartości, które pomagają przejść przez życie w poczuciu spełnienia. Niezależnie od momentu w historii, w którym przyszło nam żyć. Pierwszym filarem jest pokora. Jak zauważa artysta:
– Pokora sprowadza się do zrozumienia, że świat nie jest podzielony na dobrych i złych ludzi. Składa się z wielu rodzajów skomplikowanych jednostek: każda jest na swój sposób złamana, uwikłana w wewnętrzną walkę, każda ma zdolność zarówno do czynienia rzeczy strasznych, jak i wspaniałych. Jeśli więc naprawdę zrozumiemy, że jesteśmy istotami niedoskonałymi, zauważymy, że łatwiej akceptujemy wady innych, stajemy się bardziej tolerancyjni. A świat zacznie się wydawać mniej groźny.
Druga z cech wymienionych przez australijskiego twórcę to ciekawość.
– Gdy z ciekawością spojrzymy na ludzi, którzy się od nas różnią, nie podzielają naszych wartości, staną się w naszych oczach interesujący, a nie groźni. Zauważam to tym częściej, im jestem starszy: ludzie naprawdę są interesujący, a pielęgnowanie w sobie dociekliwości – której głównym narzędziem jest rozmowa – wzbogaca naszą relację ze światem. Dlatego rozmowa z kimś, z kim się nie zgadzam to dla mnie wielka przyjemność.
Artykuł opracowany na podstawie: M. Popova, „Nick Cave on the Two Pillars of a Meaningful Life”, themarginalian.org [dostęp: 12.08.2026].