Nie kłócą się rzadziej i nie mają mniej problemów niż inne pary – a mimo to zostają razem na dekady. Co naprawdę odróżnia szczęśliwe małżeństwa po pięćdziesiątce od tych, które się rozpadają?
O sekret trwałych związków magazyn „Parade” zapytał dr Crystal Saidi z Thriveworks w Kalifornii, dr Beverley Fehr, wykładowczynię na Uniwersytecie w Winnipeg, oraz dr Holly Schiff z South Country Psychiatry w Connecticut. Wszystkie trzy wskazują komunikację jako fundament – ale nie w sensie, w jakim zwykle się o niej myśli.
– Wybieranie bliskości zamiast racji jest, moim zdaniem, kluczowe. Szczęśliwe pary wcale nie kłócą się rzadziej – po prostu potrafią lepiej naprawiać relację po konflikcie – mówi dr Saidi. Nie chodzi więc o unikanie sporów, tylko o to, co dzieje się chwilę po nich.
Akceptacja i wspólna zmiana spajają związek
Z wiekiem zmieniamy się wszyscy, a szczęśliwe pary rozumieją to lepiej niż inne.
– Trwałe małżeństwa nie powstają dzięki próbom zmieniania partnera w kogoś innego. Budują je zrozumienie mocnych stron drugiej osoby, akceptacja niedoskonałości i to, że wciąż na nowo się wybieramy – tłumaczy dr Schiff.
Dr Fehr dodaje, że równie ważne jest poczucie bezpieczeństwa: – Każde z partnerów musi wiedzieć, że to drugie będzie przy nim bez względu na wszystko.
Jak zauważa dr Schiff, pary, którym udaje się przetrwać najdłużej, niekoniecznie unikają trudności – po prostu stawiają im czoła razem, jak drużyna, a nie przeciwnicy walczący o swoje racje.
Ciekawość to nawyk, bez którego związek zaczyna gasnąć
Wszystkie trzy ekspertki wskazują na jedną cechę, która łączy pary trwające ze sobą najdłużej: ciekawość.
– Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie obserwuję, jest to, że te osoby nadal inwestują w związek, nawet długo po zakończeniu fazy zakochania. Nie przestają być sobą nawzajem ciekawe tylko dlatego, że są razem od lat – mówi dr Schiff.
Rutyna to jeden z największych wrogów długoletnich relacji. Dr Fehr zwraca jednak uwagę, że pary szczęśliwe przez dekady konsekwentnie wkładają wysiłek we wspólne odkrywanie czegoś nowego, zamiast tkwić w przekonaniu, że wiedzą o partnerze już wszystko. Do tego dochodzi jeszcze jedno: zakładanie dobrych intencji. Zamiast od razu interpretować zachowanie partnera w najgorszy możliwy sposób, takie pary dają sobie kredyt zaufania i podchodzą do nieporozumień z ciekawością, a nie z krytyką.
Zdrowe relacje nie są wolne od konfliktów – są za to bogate w naprawę. Liczy się nie to, czy się nie zgadzacie, lecz to, jak sobie radzicie chwilę później. Satysfakcja w związku nie jest czymś, co osiąga się raz na zawsze – to codzienna praca: drobne gesty życzliwości, wdzięczność i uważność na emocje drugiej osoby.
Efekty tej pracy wykraczają zresztą daleko poza sam związek. Z dekad badań wiemy, że osoby w szczęśliwych małżeństwach cieszą się lepszym zdrowiem fizycznym, psychicznym i emocjonalnym – i żyją dłużej – niż osoby stanu wolnego czy w nieszczęśliwych relacjach.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.
Źródło: Beth Ann Mayer, „3 Secrets to a Happy Marriage After 50, According to 3 Psychologists”, Parade.com