Zapomnij o dżinsach – tego lata modne kobiety internetu postawiły na spodnie, w których pobrzmiewa nostalgia za latami 90., a jednocześnie sporo letniej lekkości. Jedwab shantung, bo o nim mowa, łączy elegancję klasycznego jedwabiu z odpornością, jakiej próżno szukać w jego gładszych pobratymcach.
Satynowe spodnie uwodzą subtelnym blaskiem, ale mają jedną wadę – trzeba się z nimi obchodzić jak z jajkiem. Na szczęście istnieje odporniejsza alternatywa, którą najlepiej ubrane kobiety w sieci już zdążyły pokochać: spodnie z szantungu.
Czym różni się jedwab Shantung od klasycznego jedwabiu?
Szantung wywodzi się z chińskiej prowincji Shandong i już na pierwszy rzut oka różni się od gładkiego, lśniącego jedwabiu kojarzonego z sukniami wieczorowymi albo bieliźnianymi halkami. W przeciwieństwie do satyny jedwab shantung ma nieregularną, lekko chropowatą fakturę z drobnymi zgrubieniami, efektem tradycyjnego sposobu tkania. Ta „niedoskonałość” czyni go bardziej wytrzymałym: tkanina lepiej trzyma kształt, gniecie się w bardziej dyskretny sposób i, w przeciwieństwie do satyny, nie zdradza od razu każdego zahaczenia niedopiłowanym paznokciem. Do tego jest lekki i idealny na upalne dni, więc uszyte z niego spodnie możesz nosić od rana do wieczora bez ryzyka przegrzania.
Jak stylizować spodnie z szantungu?
Lato to pora, w której cenimy sobie pozorną lekkość stylizacji – i właśnie dlatego spodnie z szantungu tak szybko zdobyły serca stylistek. Naturalny połysk tkaniny sprawia, że nawet najprostszy zestaw wygląda na przemyślany, a usztywniona struktura materiału sprawdza się zarówno w biurze, jak i wieczorem. Dla minimalistek to sposób na dodanie odrobiny opulencji do casualowej stylizacji, dla maksymalistek – pretekst do zabawy kolorem. Zamiast po raz kolejny sięgać po bawełniany T-shirt i dżinsowe szorty, pomyśl o szantungu jako łączniku między swobodą lata a odrobiną klasy.
Jedną z największych zalet szantungu jest to, jak chłonie barwniki – stąd nasycone, głębokie odcienie trudne do uzyskania w innych tkaninach. Nic dziwnego, że stylistka Brie Welch (znana ze współpracy z Katie Holmes) czy dziennikarka modowa Monikh Dale chętnie sięgają po kolorowe modele, łącząc je z prostym białym T-shirtem i japonkami. W biurze wystarczy dodać marynarkę lub koszulę – odważny kolor spodni sam w sobie robi robotę, więc resztę stylizacji warto maksymalnie uprościć.
W przeciwieństwie do gładkiego jedwabiu czy satyny, szantung nie wymaga codziennego prasowania. Delikatne zagniecenia stają się częścią jego charakteru, zwłaszcza w zestawieniu ze sztywną, bawełnianą koszulą – to właśnie kontrast faktur nadaje stylizacji swobodny, nieco casualowy sznyt, bez utraty elegancji.
A skoro trudno się oprzeć urokowi tej tkaniny, mamy dla ciebie dobrą wiadomość – kilka modeli spodni z szantungu można teraz upolować w niższych cenach. Zebrałyśmy je poniżej.
Liu Jo – długie spodnie Shantung
339 zł zamiast 1129 zł
(mat. prasowe)
Luisa Spagnoli – spodnie jedwabne
979,99 zł zamiast 2129,90 zł na Answear.coma
(mat. prasowe)
Marella – spodnie z jedwabnego diagonalu
584 zł zamiast 1169 zł
(mat. prasowe)
Patrizia Aryton – szerokie jedwabne spodnie
649 zł zamiast 1499 zł
(mat. prasowe)