1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Formuła 1 przyciąga coraz więcej kobiet. Co stoi za tym fenomenem?

Formuła 1 przyciąga coraz więcej kobiet. Co stoi za tym fenomenem?

Lily Collins w padoku Grand Prix Monako (Fot. Mark Sutton - Formula 1/Formula 1 via Getty Images)
Lily Collins w padoku Grand Prix Monako (Fot. Mark Sutton - Formula 1/Formula 1 via Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Robert Choiński - Formuła 1 przyciąga coraz więcej kobiet. Co stoi za tym fenomenem?

00:00 05:08
15s
0,5 x
15s
Jeszcze niedawno kobiety w świecie Formuły 1 traktowano jak wyjątek. Dziś stanowią jedną z najszybciej rosnących grup kibiców, a ich obecność zmienia nie tylko atmosferę na trybunach, ale także oblicze całego sportu.

Spis treści:

  1. Dlaczego coraz więcej kobiet interesuje się Formułą 1?
  2. Co naprawdę przyciąga kobiety do F1?
  3. Kierowcy stali się gwiazdami, a padok miejscem, które inspiruje
  4. Moda coraz śmielej wjeżdża do Formuły 1
  5. Polki także dały się porwać Formule 1
  6. Formuła 1 już dawno przestała być „sportem dla mężczyzn”

Jeszcze kilkanaście lat temu Formuła 1 wydawała się światem zamkniętym. Żeby naprawdę czerpać przyjemność z oglądania wyścigów, trzeba było znać się na strategiach, oponach, aerodynamice i technicznych niuansach bolidów. Dziś jest zupełnie inaczej.

F1 nadal pozostaje jednym z najbardziej wymagających sportów na świecie, ale jednocześnie stała się częścią popkultury. Kierowcy pojawiają się na okładkach magazynów modowych, luksusowe marki walczą o miejsce w padoku, a media społecznościowe pokazują kulisy wyścigowych weekendów niemal minuta po minucie. Nic więc dziwnego, że przyciąga osoby, które jeszcze kilka lat temu nie przypuszczały, że kiedykolwiek będą śledzić Grand Prix.

Dlaczego coraz więcej kobiet interesuje się Formułą 1?

Rosnące zainteresowanie kobiet F1 w sporej mierze przypisuje się serialowi „Formuła 1: Jazda o życie” i rzeczywiście trudno przecenić jego wpływ. Produkcja Netflixa pokazała, że za wyścigami kryje się znacznie więcej niż szybkie samochody. Są wielkie ambicje, trudne decyzje, konflikty między zespołami, walka o kontrakty i ogromna presja.

Dla wielu kobiet właśnie to okazało się najciekawsze. Nie sam wyścig, ale ludzie, którzy go tworzą. Ich historie, relacje i emocje. A kiedy już poznały ten świat od środka, naturalnie zaczęły interesować się także strategią, technologią i sportową stroną Formuły 1.

Co naprawdę przyciąga kobiety do F1?

Jednym z najbardziej krzywdzących stereotypów jest przekonanie, że kobiety oglądają Formułę 1 wyłącznie dlatego, że kierowcy są przystojni. Rosanna Tennant, brytyjska dziennikarka i jedna z najbardziej rozpoznawalnych komentatorek Formuły 1, uważa, że sprowadzanie fanek do roli „zakochanych w kierowcach” jest zwyczajnie niesprawiedliwe.

„Kobiety są niezwykle świadomymi kibicami. Chcą poznać ten sport, zrozumieć go i dopiero wtedy wybierają swojego ulubionego kierowcę” – podkreśla.

Jak dodaje, Formuła 1 fascynuje nie tylko prędkością, ale także strategią, technologią i kulisami funkcjonowania zespołów.

Kierowcy stali się gwiazdami, a padok miejscem, które inspiruje

Nie da się jednak ukryć, że współczesna Formuła 1 wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze dekadę temu. Kierowcy są dziś nie tylko sportowcami, ale również ikonami stylu, ambasadorami luksusowych marek i bohaterami mediów społecznościowych.

Kim Kardashian podczas Grand Prix Monako (Fot. Sam Bagnall/Sutton Images) Kim Kardashian podczas Grand Prix Monako (Fot. Sam Bagnall/Sutton Images)

Lewis Hamilton od lat współpracuje z największymi domami mody, Charles Leclerc czy Lando Norris mają miliony obserwujących, a kibice równie chętnie oglądają zdjęcia z padoku, co relacje z kwalifikacji. Coraz więcej emocji budzi także ich życie prywatne. Od miesięcy światowe media śledzą związek Kim Kardashian i Lewisa Hamiltona, który jeszcze mocniej zwrócił uwagę osób na co dzień niezainteresowanych sportami motorowymi.

Moda coraz śmielej wjeżdża do Formuły 1

Zmienia się również otoczenie samego sportu. W padoku coraz częściej pojawiają się marki kosmetyczne, modowe i luksusowe. Charlotte Tilbury została pierwszą marką beauty współpracującą z F1 Academy, a kolejne firmy dostrzegają w kibickach Formuły 1 ogromny potencjał.

Świetnie pokazuje to tegoroczne Grand Prix Monako. To właśnie tam Lily Collins kręciła sceny do finałowego sezonu serialu „Emily w Paryżu”. Jej obecność na torze odbiła się szerokim echem nie tylko w mediach sportowych, ale również modowych i lifestyle'owych.

Polki także dały się porwać Formule 1

Rosnące zainteresowanie wyścigami widać również w Polsce. Od lat jedną z najbardziej cenionych ekspertek pozostaje Aldona Marciniak, która potrafi opowiadać o Formule 1 w sposób przystępny, ale bez upraszczania tego niezwykle złożonego sportu.

Do grona fanek dołączają także osoby spoza świata motorsportu. Niedawno piosenkarka Sanah pojawiła się na Grand Prix Węgier, gdzie kibicowała Maciejowi Gładyszowi. Wspólne zdjęcia artystki i młodego kierowcy szybko obiegły media społecznościowe i pokazały, że Formuła 1 coraz mocniej przenika do świata kultury i rozrywki.

Formuła 1 już dawno przestała być „sportem dla mężczyzn”

To, co obserwujemy dziś, nie jest chwilową modą. Kobiety nie zmieniły Formuły 1. One po prostu odkryły sport, który przez lata wydawał się dla nich mniej dostępny. Kiedy zaś dostały możliwość zajrzenia za kulisy, okazało się, że oprócz zawrotnych prędkości jest tam wszystko to, co sprawia, że chce się śledzić kolejne wyścigi: emocje, wielkie osobowości, rywalizacja, psychologia, moda i historie, które często są równie fascynujące jak sama walka o zwycięstwo.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE