1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Wyraz twarzy, wzrok i chód psychopaty. Czy psychopatię da się rozpoznać na pierwszy rzut oka?

Wyraz twarzy, wzrok i chód psychopaty. Czy psychopatię da się rozpoznać na pierwszy rzut oka?

(Fot. Andy Andrews/ Getty Images)
(Fot. Andy Andrews/ Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Klikowska - Wyraz twarzy, wzrok i chód psychopaty. Czy psychopatię da się rozpoznać na pierwszy rzut oka?

00:00
15s
0,5 x
15s
Jeśli myślisz, że psychopata skrada się wiecznie przygarbiony, ze złączonymi w geście złowieszczego knucia opuszkami palców i patrzy na świat spode łba, możesz się rozczarować. W rzeczywistości daleko mu do filmowego czarnego charakteru, który wchodzi w paradę szlachetnym herosom i nieustraszonym tajnym agentom. Czy cechy psychopatyczne mogą być wypisane na twarzy, czy może w ogóle nie odbijają się ani na wyglądzie i mimice, ani na sposobie poruszania się?

Kiedy z kimś nam nie po drodze, wyjątkowo łatwo przychodzi nam „diagnozowanie” psychopatii. Przez powszechność tego określenia w języku zdarza się nam zapomnieć, że stoi za nim poważne zaburzenie osobowości. Psychopatką nie jest koleżanka z pracy, która rzuciła nam chłodne spojrzenie i obróciła się na pięcie, gdy przełożony ogłosił nasz awans. Ani sąsiad, który z premedytacją podgłośnił muzykę po zwróceniu mu uwagi, że nie chcemy razem z nim słuchać Chopina. Czy mogli zachować się lepiej? Jasne, że tak. Czy takie jednorazowe postępki czynią z nich psychopatów? Nie. Po prostu postąpili w sposób złośliwy i nieżyczliwy.

Aby naprawdę rozpoznać psychopatę, trzeba byłoby mieć w oczach rentgen i zajrzeć w głąb jego czaszki. Cechy psychopatyczne wiążą się bowiem z odmiennym funkcjonowaniem niektórych obszarów mózgu. „Mówimy o zmianach na poziomie struktur neuronalnych” – objaśniał terapeuta Jarosław Gibas na łamach „Zwierciadła”.

Czytaj także: Mózg psychopaty funkcjonuje inaczej niż u zwykłego człowieka – tłumaczy Jarosław Gibas

Rzecz jasna ma to swoje konsekwencje w codziennym funkcjonowaniu. Co istotne, obraz cech psychopatycznych bywa częściowo odmienny u kobiet i mężczyzn. U panów częściej obserwuje się impulsywność, skłonność do ryzyka czy agresję. U pań natomiast zwraca się uwagę na subtelniejsze formy kontroli, takie jak manipulacja, oszustwa czy uwodzenie.

Zanim jednak krzykniesz „mam cię” i połączysz czyjąś pewność siebie albo emocjonalny chłód z psychopatią, pamiętaj, że każdy z nas od czasu do czasu przejawia pojedyncze cechy kojarzone z tym zaburzeniem. Nie znaczy to jednak, że wszyscy jesteśmy psychopatami. Realnie zjawisko to dotyczy jedynie od około 1 do 4,5 proc. populacji – w zależności od przyjętych kryteriów i badanej grupy. Co więcej, rozpoznanie z perspektywy laika wcale nie jest proste, bo osoba o wysokim nasileniu cech psychopatycznych często doskonale maskuje swoje przywary. Jest mistrzem w sprawianiu wrażenia osoby ujmującej, błyskotliwej, wyjątkowo charyzmatycznej. Jej kąśliwe uwagi są starannie zawoalowane, a brak empatii nie zawsze rzuca się w oczy.

„Jeśli jest coś, co wszyscy psychopaci mają wspólnego, to niezwykła zdolność udawania zwyczajnych, przeciętnych ludzi” – pisał w książce „Mądrość psychopatów” brytyjski psycholog Kevin Dutton.

No dobrze, skoro psychopata potrafi ugryźć się w język i kontrolować reakcje po to, by skuteczniej realizować własne cele, to czy z równie dużą wprawą zarządza swoją fizycznością? Oto co mówią badania.

Chód psychopaty – czy istnieje?

Liczne humorystyczne tiktoki sugerują, że psychopatę poznamy po deptaniu łączeń chodnika (kiedy przecież każdy „normalny człowiek” powinien stawiać stopę między płytami) czy synchronicznym machaniu rękami z każdym krokiem. Naukowcy nie zaobserwowali podobnych schematów. Odkryli za to coś innego. A mianowicie, że osoby z psychopatią umieją na podstawie chodu wskazać potencjalne ofiary. Pokazało to badanie wykonane na próbie więźniów z zakładu karnego o zaostrzonym rygorze w Ontario oraz osobach spoza zakładów karnych. Angela Book i Kimberly Costello z kanadyjskiego Brock University wnioski opisali w publikacji „Psychopathy and Victim Selection: The Use of Gait as a Cue to Vulnerability” (pol. Psychopatia i selekcja ofiar: wykorzystanie chodu jako sygnału podatności) z 2013 roku.

W ramach eksperymentu uczestnikom pokazano krótkie nagrania ukazujące sylwetki idących ulicą ludzi. Materiały nie zawierały ścieżki audio i nie ukazywały twarzy. Ich zadaniem było więc ocenienie jedynie na podstawie poruszania się, kto byłby dobrym celem dla przestępcy. Według badaczy psychopaci wyłapywali subtelne sygnały niepewności, takie jak nierówny krok, napięcie w ramionach czy brak płynności ruchu, znacznie lepiej niż pozostali uczestnicy. Oczywiście nie znaczy to, że łatwość w odczytywaniu mowy ciała można z marszu przypisać zaburzeniom osobowości, ale w tym przypadku psychopatia była najsilniejszym predyktorem trafności.

Czytaj także: Chodzisz szybko czy wolno? Odpowiedź na to pytanie wskazuje, w jakim wieku jest twój mózg – i jak długo możesz żyć

Wzrok psychopaty – jaki wyraz twarzy wyróżnia psychopatę?

A co z „oczami psychopaty”? Najczęściej pod tym pojęciem kryje się intensywne spojrzenie i bardzo rzadkie mruganie. Niektórzy opisują je również jako „bezduszne” lub „martwe”. Takie, które sprawia, że czujemy się niekomfortowo. Jednak jak zauważa psycholog dr Rafał Szewczyk na portalu EI Expert, psychopaci o wysokiej inteligencji emocjonalnej zdają sobie sprawę z tego, jak odbierane może być takie spojrzenie. Właśnie dlatego mogą próbować je łagodzić, aby nie budzić żądnych podejrzeń.

Nie wszystkie reakcje da się jednak korygować na bieżąco – zwłaszcza kiedy w grę wchodzą zmęczenie czy nuda, które potrafią uśpić czujność. Warto szukać m.in. rozbieżności między tym, co mówią twarz i oczy, a tym, jakie słowne komunikaty są wysyłane. Dobrym przykładem jest uśmiech, w którym kąciki ust są co prawda uniesione, ale nie widać zmarszczek w kącikach oczu, co można odczytać jako nieszczere. Czasem słowa wyrażają troskę czy zainteresowanie, ale twarz pozostaje neutralna lub dopasowuje się do słów z opóźnieniem.

Co ważne, te drobne mikroekspresje mogą też oznaczać, że mamy do czynienia z kimś, kto zwyczajnie… nas nie lubi. Lub jest znużony i najchętniej teleportowałby się w inne miejsce, lecz z uprzejmości cierpliwie słucha naszych wynurzeń. Nie należy więc traktować takiego wyrazu twarzy jako niepodważalnej metody na wykrycie psychopatii.

Czytaj także: 7 „złych” nawyków, które zdradzają wysoką inteligencję emocjonalną

Artykuł opracowany na podstawie: dr Rafał Szewczyk, „Chód psychopaty odkryty – nieoczywiste oznaki”, eiexpert.pl [dostęp: 22.06.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE