Patrycja Klikowska - Jak się zachować, gdy ktoś powie ci coś przykrego? 10 porad, które pomogą, gdy ktoś cię złośliwie krytykuje
00:00
Nie uda nam się w życiu uniknąć przykrych komentarzy wobec naszego wyglądu, zachowania czy życiowych wyborów. Możemy jednak reagować na nie ze spokojem i nie dać się ponieść trudnym emocjom. Oto 10 wskazówek, które pomogą ci zachować zimną krew, kiedy ktoś ci dokuczy.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak reagować na przykre słowa, aby nie dać ponieść się emocjom i nie pogłębiać konfliktu.
- W jaki sposób odróżnić konstruktywną krytykę od złośliwych komentarzy i manipulacji.
- Jak zadbać o swoje granice, poczucie własnej wartości i spokój po trudnej rozmowie.
Kiedy ktoś mówi nam coś przykrego, mózg często odbiera to jako zagrożenie. Nic dziwnego - od razu czujemy się oceniani, odrzucani lub niedopasowani. Uruchamia się reakcja stresowa, a emocje mogą przejąć kontrolę nad zachowaniem. W takiej chwili łatwo powiedzieć coś, czego później będziemy żałować, albo wybuchnąć płaczem czy złością.
Dlatego pierwszym krokiem powinno być zatrzymanie się. Weź głęboki oddech, policz do dziesięciu lub po prostu daj sobie kilka sekund na zebranie myśli. Taka krótka przerwa pozwala odzyskać kontrolę nad emocjami i odpowiedzieć w sposób bardziej świadomy. Psychologowie nazywają to regulacją emocji, czyli umiejętnością, która pomaga zachować spokój nawet w trudnych sytuacjach.
Czytaj także: Gdy ktoś jest niemiły i próbuje ci dogryźć, zadaj mu to krótkie pytanie. Szybko rozbroisz słownego agresora
Przykre słowa potrafią zaboleć szczególnie wtedy, gdy trafiają w nasze kompleksy lub obawy. Czasem nawet pozornie niewinna uwaga potrafi nas mocno dotknąć, bo dotyka obszaru, w którym czujemy się szczególnie niepewnie. Warto jednak pamiętać, że opinia drugiej osoby nie jest obiektywnym faktem. Każdy człowiek patrzy na świat przez pryzmat własnych doświadczeń, przekonań i emocji.
Zanim uznasz krytykę za prawdziwą, zastanów się, czy rzeczywiście znajduje ona potwierdzenie w rzeczywistości. Czy inni ludzie zwracali ci uwagę na ten sam problem? Czy są konkretne sytuacje, które potwierdzają te słowa? Takie podejście pomaga oddzielić konstruktywną informację zwrotną od niesprawiedliwego osądu.
Nie każda przykra uwaga ma takie samo znaczenie. Czasem ktoś zwraca uwagę na problem w nieudolny sposób, bo sam jest zdenerwowany lub nie potrafi dobrze komunikować swoich potrzeb. Innym razem celem jest wyłącznie zranienie, upokorzenie lub wywołanie poczucia winy.
W psychologii mówi się o znaczeniu kontekstu komunikatu. Warto więc zastanowić się nie tylko nad tym, co zostało powiedziane, ale także dlaczego. Jeśli za przykrymi słowami kryje się realny problem, można spróbować o nim porozmawiać. Jeśli jednak ktoś celowo przekracza granice i chce sprawić ból, nie ma obowiązku wdawać się w dalszą dyskusję.
Czytaj także: Co mówić, gdy ktoś cię znieważa w pracy? 10 odpowiedzi z klasą na złośliwe docinki współpracowników
Naturalnym odruchem po usłyszeniu czegoś przykrego jest kontratak. Chcemy dotknąć kogoś tak samo boleśnie, jak nas dotknięto. Problem polega na tym, że taka reakcja zwykle prowadzi do eskalacji konfliktu. Zamiast rozwiązać problem, obie strony zaczynają wzajemnie się ranić.
Znacznie skuteczniejsze jest komunikowanie własnych emocji. Możesz powiedzieć: „Zrobiło mi się przykro, gdy to usłyszałam”. Taki sposób komunikacji, znany jako komunikat „Ja”, pozwala wyrazić swoje uczucia bez obwiniania drugiej osoby. Badania pokazują, że zwiększa to szansę na spokojną i konstruktywną rozmowę.
Bycie uprzejmą nie oznacza zgadzania się na wszystko. Każdy człowiek ma prawo oczekiwać szacunku i reagować, gdy ktoś go przekracza. Dotyczy to zarówno relacji prywatnych, jak i zawodowych. Jeśli ktoś regularnie cię krytykuje, wyśmiewa lub obraża, warto jasno zakomunikować swoje granice. Możesz spokojnie powiedzieć: „Nie życzę sobie takich komentarzy” .
Asertywność to umiejętność dbania o własne potrzeby, a nie egoizm. I nie, nie jesteś „przewrażliwiona” ani „nie umiesz zrozumieć żartu”. Po prostu nie chcesz słyszeć takich uwag i masz prawo je odrzucić.
Wiele osób uważa, że musi mieć ostatnie słowo lub natychmiast się obronić. Że prawda istnieje tylko wtedy, kiedy druga strona przyzna nam rację. Niestety, czasem musimy wytrzymać rozbieżność między tym, co my uważamy za słuszne a tym, co twierdzi druga osoba. Niektóre uwagi są tak niekonstruktywne, że nie zasługują na naszą energię. Dotyczy to zwłaszcza prowokacji, złośliwości czy komentarzy mających wywołać kłótnię.
Psychologowie zwracają uwagę, że ignorowanie prowokacji bywa jedną z najskuteczniejszych strategii radzenia sobie z agresją słowną. Brak reakcji odbiera rozmówcy możliwość dalszego nakręcania konfliktu.
Ktoś bardzo chce czasem wzniecić konflikt, bo potrafi sobie w nim świetnie radzić, a nas samych sporo to kosztuje. Jeśli nie podejmujesz rękawicy, nie przegrywasz. Po prostu chronisz siebie i sprawiasz, że obrażanie cię przestaje być dla kogoś sposobem na spuszczenie z siebie napięcia.
Czytaj także: Jak ludzie inteligentni emocjonalnie „gaszą” złośliwe osoby? 4 mądre taktyki odpierania przykrych ataków
Nawet jeśli zachowasz spokój na zewnątrz, nie oznacza to, że przykre słowa nie zostawią śladu. Wiele osób próbuje bagatelizować swoje emocje, mówiąc sobie: „Nie powinnam się tym przejmować”. Tymczasem smutek, złość czy rozczarowanie są naturalną reakcją na zranienie.
To nic złego w tym, że czyiś komentarz cię zabolał do łez. To znak, że masz uczucia, że doświadczasz wglądu i że inni ludzie nie są ci obojętni.
Zamiast tłumić emocje, pozwól sobie je zauważyć i nazwać. Możesz porozmawiać z bliską osobą, zapisać swoje myśli w dzienniku albo poświęcić czas na aktywność, która pomaga ci odzyskać równowagę. Badania pokazują, że samo nazwanie emocji zmniejsza ich intensywność i pomaga szybciej wrócić do poczucia spokoju.
Jednym z najczęstszych błędów jest ocenianie siebie przez pryzmat pojedynczego komentarza. Jeśli ktoś nazwie cię niekompetentną, nieatrakcyjną czy niewystarczającą, łatwo zacząć patrzeć na siebie przez ten jeden filtr. Od razu wpadamy w spiralę myśli, że ktoś już nigdy nie chce z nami rozmawiać, nie ceni naszego towarzystwa i nie powinien być naszym znajomym.
Poczucie własnej wartości nie powinno opierać się wyłącznie na ocenach innych ludzi. Zdrowa samoocena wynika ze świadomości swoich mocnych stron, osiągnięć i wartości jako człowieka. Jedna przykra uwaga nie przekreśla wszystkiego, co w sobie lubisz i co udało ci się osiągnąć.
W lepszym momencie spróbuj zapisać sobie pozytywne afirmacje o sobie - takie, których jesteś pewna i które poprawiają ci humor. Najlepiej, by dotyczyły konkretnych wydarzeń w życiu, w których udowodniłaś sobie własną siłę. Dzięki temu w złości nie będziesz w stanie ich podważyć, bo odnosić się będą do faktów. Wracaj do nich w trudnych chwilach, by odzyskać równowagę.
Nie każda krytyka jest niesprawiedliwa. Czasem nawet nieprzyjemnie przekazana uwaga zawiera ziarno prawdy, które może pomóc nam się rozwijać. Warto więc po opadnięciu emocji zadać sobie pytanie: „Czy mogę się z tego czegoś nauczyć?”.
Otwartość na refleksję nie oznacza zgody na złe traktowanie. Można jednocześnie uznać słuszność części uwag i nie akceptować sposobu, w jaki zostały przekazane. Jeśli faktycznie zawsze się spóźniasz, spróbuj nad tym pracować. To, co dla ciebie jest nic nie znaczącym kwadransem, może kogoś wyprowadzać z równowagi, więc warto mieć to na uwadze.
Gdy bliska osoba opowiada nam o przykrym komentarzu, zwykle okazujemy jej wsparcie, zrozumienie i współczucie. Tymczasem wobec siebie często jesteśmy znacznie bardziej surowi. Czasem mówimy samej sobie rzeczy, jakich nigdy nie powiedziałybyśmy nikomu - nawet obcym.
Traktuj siebie z życzliwością. Możesz postawić w widocznym miejscu zdjęcie siebie z dziecińswa i w trudniejszym momencie patrzeć na nie i sprawdzać: czy właśnie tak traktowałabym tę dziewczynkę ze zdjęcia? Im częściej potrafimy być dla siebie wsparciem, tym mniej ranią nas pojedyncze przykre słowa innych ludzi.