1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. Jedz, módl się, kochaj i… żyj jak włoska babcia. 6 najważniejszych lekcji płynących z „nonnamaxxingu”

Jedz, módl się, kochaj i… żyj jak włoska babcia. 6 najważniejszych lekcji płynących z „nonnamaxxingu”

(Fot. Enrico Caracciolo/REDA/Universal Images Group via Getty Images)
(Fot. Enrico Caracciolo/REDA/Universal Images Group via Getty Images)
Kiedy wydaje nam się, że mamy już przesyt internetowych wymysłów – a zwłaszcza tych z przyrostkiem „-maxxing” – nagle pojawia się taki, który łyknęlibyśmy bez wybrzydzania. I zapewne żaden specjalista nie miałby tu większych zastrzeżeń. Bo i czemu? W najgorszym razie wiąże się on ze spożywaniem nieco zbyt dużej ilości węglowodanów pod postacią makaronów, w najlepszym – ze szczęśliwszym i dłuższym życiem. Mowa o nonnamaxxingu – trendzie, który każe nam zwolnić i spojrzeć na codzienność oczami... włoskich babć.

Spis treści:

  1. Czym jest nonnamaxxing? „Babciowy” trend pobija sieć
  2. 6 rzeczy, za które internet pokochał włoskie seniorki
  3. Babciomaxxing – więcej w nim faktów czy pobożnych życzeń?

Czym jest nonnamaxxing? „Babciowy” trend pobija sieć

Trend był znany już kilka lat temu m.in. jako „Mediterranean grandma era”, ale ostatnio post marki kosmetycznej Tallow Twins zafundował mu rebranding. Zyskujące na popularności w mediach społecznościowych hasło powstało oczywiście od słowa nonna (z włoskiego: babcia) oraz sufiksu „maxxing”, którym zwykle opisujemy obsesyjną optymalizację. Zasoby kreatywności twórców viralowych treści wydają się niewyczerpywalne, dlatego owa skłonność do ulepszania i usprawniania odnosi się już zarówno do wyglądu (lookmaxxing), snu (sleepmaxxing) i pomnażania pieniędzy (moneymaxxing), jak i nawet poziomu błonnika w diecie (fibremrxxing). Rzecz jasna wszystko w imię lepszego zdrowia, większej atrakcyjności albo produktywności.

Pod względem przydatności – czy, patrząc z drugiej strony, szkodliwości – trendy te nie są sobie równe. Spójrzmy przykładowo na friction maxxing – świadomą rezygnację ze wsparcia asystentów AI na rzecz rozwiązań wymagających od nas większego wysiłku intelektualnego. W praktyce może się to okazać całkiem wartościowym treningiem poznawczym zmuszającym nas do rozruszania neuronów. A co z chinamaxxingiem nawołującym do przejmowania nawyków z Państwa Środka? Może on skłonić choćby do picia ciepłej wody o poranku czy noszenia w domu miękkich kapci – i w tym sensie zapewne przysłuży się użytkownikom social mediów. Jednocześnie często ma więcej wspólnego z uproszczeniami i stereotypami niż z rzeczywistością, dlatego nie wszędzie i nie przez wszystkich przyjmowany jest z entuzjazmem.

Z nonnamaxxingiem sprawa ma się podobnie. W trendzie, który po polsku moglibyśmy nazwać „babciomaxxingiem”, chodzi o zaadaptowanie kilku nawyków, jakie włoskie starsze panie mają – podobno – we krwi. Jakie to zwyczaje? W skrócie – gotowanie dla innych, chodzenie wszędzie pieszo, spędzanie czasu z rodziną i znajomymi, zamiłowanie do mody oraz uważne i niespieszne życie. Czy posługujemy się tu generalizacją? Zapewne. Trudno, aby wszystkie kobiety z danego pokolenia dzieliły ze sobą każdą z tych cech: były świetnie ubranymi mistrzyniami kuchni otoczonymi wianuszkiem wnuków i przyjaciółek. Być może nonna, jaką znamy dziś z mediów, bardziej niż kobietą z krwi i kości jest już postacią fikcyjną. Mimo to warto ją naśladować. Dlaczego?

6 rzeczy, za które internet pokochał włoskie seniorki

Zwolennicy nonnamaxxingu powołują się między innymi na zjawisko Niebieskich Stref, czyli miejsc na mapie świata, w których koncentruje się ponadprzeciętna liczba stulatków. Jedną z nich jest przecież należąca do Włoch Sardynia. Jaki więc jest ich zdaniem klucz do długiego i satysfakcjonującego życia? Oto kilka prostych punktów, które warto podpatrzeć u włoskich babć i włączyć do swojej codzienności.

Zaakceptuj starzenie się

Jak zauważa Nicole Karlis, mieszkająca w Italii dziennikarka magazynu „Self”, to jedna z żelaznych zasad tamtejszego stylu życia. Kiedy termometry zaczynają wskazywać, że Półwysep Apeniński nawiedziła fala upałów, cały przekrój demograficzny wylega na plaże czy odkryte baseny. Nieważne, ile ma się lat – każdy bez skrępowania zażywa ochłody w bikini i nie spotyka się przez to z nieprzychylnymi spojrzeniami. Choć wszyscy funkcjonujemy w kulturze zdominowanej przez kult młodości, są jeszcze miejsca, gdzie starość traktowana jest jako naturalna część życia. Zamiast skupiać się na tym, że przynosi zmarszczki czy spadek formy i ze wstydu usuwać się w cień, lepiej dostrzec jej jaśniejsze strony.

– Bardzo ważne jest to, jak myślimy o upływie czasu. Czy postrzegamy go jako dar? Czy widzimy w nim mądrość, dojrzałość i bogactwo doświadczeń, czy raczej degradację i stratę? Starość wiąże się ze wszystkimi tymi rzeczami, ale od nas zależy, na których się skoncentrujemy – zauważa psycholożka Sonja Lyubomirsky z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Nie bój się wystroić

Karlis o komentarz poprosiła również 96-letnią Licię Fertz z niewielkiego miasteczka Viterbo na północ od Rzymu. Seniorka przyznała, że mimo zaawansowanego wieku – w którym wielu machnęłoby już ręką na swój wygląd – ona wciąż lubi się stroić. I to nie tylko wtedy, gdy w planach ma passeggiatę w labiryncie wąskich uliczek.

– Nakładam makijaż i ubieram się w radosne kolory, nawet jeśli nie wychodzę z domu, ponieważ dbanie o swój wizerunek to przejaw miłości do siebie – podkreśla.

Nie bez powodu magazyn „Italy Segreta” nazwał nonny „najmodniejszym włoskim towarem eksportowym”. „Często noszą fartuch, mają idealnie ułożone włosy i zadbaną twarz, symbol dobrze przeżytego życia” – pisze Rebecca Cope. Ostatnio projektanci i fashionistki z zagranicy chętnie kopiowali gustowne stylizacje sciure – zamożnych starszych kobiet z Mediolanu. I faktycznie łatwo jest zachwycić się ich dopasowanymi jak ulał żakietami, perłową biżuterią i eleganckimi torebkami bez krzykliwego logo. Ale nie tylko burżuazja ma swój dyskretny urok. Inspiracji do modowej zabawy warto szukać w każdej części Włoch. I przede wszystkim, wzorem Włoszek, pozwolić sobie na bycie wyrazistą i przestać się bać, że będziemy ubranie zbyt „strojnie” do okazji.

Karm tych, których kochasz

Twórcy nonnamaxxingu podkreślają, że włoskie seniorki są zaangażowane w życie swoich rodzin i aktywnie opiekują się wnukami: odbierają je ze szkoły, pomagają w odrabianiu lekcji, a przede wszystkim przygotowują dla nich posiłki, do których wzdycha dziś pół świata. Jak czytamy na łamach „Italy Segreta”:

„Nonna jest boginią domowego ogniska, strażniczką przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenia. Króluje niepodzielnie na czele stołu, dbając o to, aby wszyscy byli syci, a jej okrzykiem bojowym jest »mangia!«”.

Czytaj także: Włoska kuchnia z polskim twistem. Ewa Szczęsna, znana influencerka kulinarna, zdradza sekrety swojej kuchni

Wyjdź do ludzi

Włoskie emerytki nie ograniczają się jednak wyłącznie do kręgu najbliższych i nie lubią zamykać się w czterech ścianach. Często żartobliwie określa się je mianem „osiedlowego monitoringu” – doskonale znają lokalną społeczność, są na bieżąco z plotkami i wydarzeniami w swojej dzielnicy. Żeby być dobrze poinformowanymi i móc wścibiać nos w nie swoje sprawy, siłą rzeczy muszą wychodzić z domu i utrzymywać kontakt z ludźmi. Czy to w dedykowanych dla osób starszych ośrodkach, gdzie grają w bule i bawią się na parkiecie, salonach fryzjerskich, w których mogą porozmawiać z innymi klientami, czy na placach, placykach i uliczkach. W Italii seniorów widać na każdym kroku – nie są oni spychani na margines.

Choć jeśli mieszkają w gęsto zabudowanym starym mieście, czasem wystarczy pogawędka na balkonie z sąsiadką z naprzeciwka, która akurat też wiesza pranie czy popija espresso. Albo kilka krzeseł i stół wystawione przed drzwi, by wspólnie ręcznie wyrabiać makaron – jak na słynnej Strada delle orecchiette w Bari. Można też zainspirować się bardziej niszowymi aktywnościami włoskich seniorów i wyspecjalizować się np. w byciu umarellem – znanym nad Wisłą jako „dziad boloński” – panem, który z niezmordowaną konsekwencją sprawuje nieodpłatny nadzór nad pracami budowlanymi zza metalowego ogrodzenia. Oczywiście zazwyczaj w towarzystwie, tak aby w czasie rzeczywistym omawiać postępy w eksperckim gronie.

Zażywaj spacerów

Włochy może i są miejscem narodzin Fiata czy Ferrari, ale najlepszym środkiem lokomocji wciąż pozostają tam… własne nogi. To, że chodzenie jest jedną z najprostszych do wdrożenia, a przy tym niezwykle korzystnych form aktywności fizycznej, wiadomo nie od dziś. Jeśli zdrowie i kondycja na to pozwalają, włoskie starsze panie większość sprawunków załatwiają więc na piechotę i tym samym dostarczają sobie niezbędnego ruchu.

Lista korzyści jest nader długa. Spacerowanie sprzyja poprawnemu działaniu układu sercowo-naczyniowego, zapobiega chorobom cywilizacyjnym, wzmacnia mięśnie, stawy i system odpornościowy. A kiedy nawdychamy się świeżego powietrza i porządnie zmęczymy, możemy też liczyć na lepszy sen i metabolizm. Skorzysta na nim również nasza psychika, bo chodzenia potrafi obniżyć poziom stresu, poprawić koncentrację i… uwolnić hormony szczęścia.

Czytaj także: Chodzisz szybko czy wolno? Odpowiedź na to pytanie wskazuje, w jakim wieku jest twój mózg – i jak długo możesz żyć

Opanuj sztukę dolce far niente

Ustaliliśmy już, że włoska emerytka ma na głowie całkiem sporo obowiązków – od pichcenia po nasłuchiwanie sensacyjnych wieści z domów sąsiadów. Nie znaczy to jednak, że obca jest jej rozsławiona na cały glob filozofia dolce far niente, czyli słodkiego nicnierobienia. Gdy już przysiądzie na chwilę – przy kawiarnianym stoliku czy nad brzegiem morza – nie zaczyna, jak młodsze pokolenia, nerwowo scrollować telefonu w obawie przed pozostaniem sam na sam ze sobą. Zamiast tego po prostu delektuje się kawą, przygląda przechodniom, wsłuchuje w szum fal.

Właśnie dlatego nonnamaxxing tak silnie przemawia do przedstawicieli generacji Z i milenialsów – obiecuje im wytchnienie od pędzącego wciąż świata i bardziej uważne, niespieszne życie. Jak ujęła to Rebecca Cobe: „Babcie są sposobem na połączenie się z przeszłością i jej konkretną, wyidealizowaną wersją – un immaginario dell'Italia del passato – kiedy ludzie spotykali się w prawdziwym życiu, zawierali małżeństwa w swojej lokalnej społeczności, zakładali duże rodziny obok siebie i razem zajmowali się rolą. Czasy sprzed ekranów i kultury 24/7”.

Babciomaxxing – więcej w nim faktów czy pobożnych życzeń?

Warto mieć jednak na uwadze, że jak to w sieci bywa, konsumujemy… starannie wykadrowaną iluzję. O ile życie włoskich seniorów na profilach typu @vita________lenta, czy nawet scenki rodzajowe ujrzane na własne oczy podczas wakacyjnego pobytu w Italii, sprawiają, że ochoczo zaczynamy planować emeryturę gdzieś w białym apulijskim miasteczku, w cieniu Etny czy nad jeziorem u podnóża Dolomitów, o tyle z oficjalnych statystyk wyłania się nieco mniej optymistyczny obraz.

Badanie Eurostatu z 2024 roku pokazało, że tylko 42,7 proc. włoskiej populacji powyżej 65. roku życia ocenia swój stan zdrowia jako bardzo dobry lub dobry. To wynik wyraźnie lepszy niż w Polsce (27,9 proc.), ale jednocześnie niższy niż w Szwajcarii (69,9 proc.), Norwegii (67,9 proc.) czy Irlandii (62 proc.). Wyższe wskaźniki odnotowano również w Holandii, Belgii, Danii, Finlandii, Luksemburgu, Austrii, Grecji, Hiszpanii, Francji i na Malcie. Włosi zdecydowanie nie są więc liderami tego zestawienia.

Problemem jest nie tylko zdrowie fizyczne. W badaniu Ipsos przeprowadzonym w 2016 roku 71% seniorów z Italii zadeklarowało, że życie jest dla nich źródłem przyjemności. To mniej niż wynosiła wówczas europejska średnia – 78%. Jedynie 47% z nich odpowiedziała twierdząco na pytanie, czy czują się spełnieni. To również gorszy rezultat niż w przypadku ich rówieśników z innych krajów – tu przeciętna wartość wyniosła 68%. Jeden na trzech respondentów przyznał też, że przynajmniej raz dziennie doskwiera mu samotność.

To, co widzimy dziś w internecie pod hashtagiem nonnamaxxing to tylko część większego obrazu. Jednak nawet jeśli nasze wyobrażenie o bajecznej jesieni życia Włochów jest nieco podkoloryzowane, dążenie do akurat tego ideału nie wyrządzi nam krzywdy. Czemu więc nie wziąć udziału w tym babcinym cosplayu?

Źródła: Nicole Karlis, „What Is ‘Nonnamaxxing’? The Italian Grandma Lifestyle Might Be the Secret to Longevity”, self.com; Rebecca Cope, „The Nonna is Italy’s Trendiest Export”, italysegreta.com; „Anziani: la ricerca, over 65 italiani meno felici e più soli di coetanei UE”, focus.it [dostęp: 15.04.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE