1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Nie chce ci się ćwiczyć? To nie lenistwo – problemem może być pora dnia

Nie chce ci się ćwiczyć? To nie lenistwo – problemem może być pora dnia

(Fot. George Karger/Getty Images)
(Fot. George Karger/Getty Images)
Znasz to uczucie, kiedy obiecujesz sobie, że tym razem naprawdę zaczniesz regularnie ćwiczyć, a po kilku dniach zapał gdzieś znika? Zamiast dręczyć się wyrzutami sumienia, warto podejść do tego spokojniej. Być może problem wcale nie polega na braku motywacji, tylko na tym, że próbujesz trenować wtedy, kiedy twój organizm w ogóle nie ma na to ochoty. Coraz więcej badań pokazuje, że pora dnia ma znaczenie większe, niż do tej pory sądzono.

Spis treści:

  1. Rytm biologiczny a aktywność fizyczna
  2. Czy poranny trening jest naprawdę najlepszy?

Rytm biologiczny a aktywność fizyczna

Nie bez powodu jedne osoby z łatwością wstają skoro świt, a inne dopiero wieczorem czują przypływ energii. To kwestia naszego wewnętrznego zegara biologicznego, który reguluje poziom energii, koncentrację i gotowość organizmu do wysiłku.

Wyniki, o których zrobiło się głośno, pochodzą z badania opublikowanego w czasopiśmie naukowym „Open Heart”. Projekt został przeprowadzony przez naukowców współpracujących z ośrodkami w Wielkiej Brytanii i Pakistanie. W badaniu wzięły udział osoby w wieku od około 40 do 60 lat, które nie były szczególnie aktywne fizycznie, a jednocześnie miały przynajmniej jeden czynnik ryzyka chorób serca, taki jak nadciśnienie czy nadwaga. Uczestników podzielono zgodnie z ich chronotypem, czyli naturalną skłonnością do aktywności o określonej porze dnia. Około połowa została zakwalifikowana jako tzw. „skowronki”, a druga część jako „sowy”.

Badanie trwało 12 tygodni. W tym czasie uczestnicy wykonywali nadzorowane treningi polegające na szybkim marszu na bieżni przez 40 minut, pięć razy w tygodniu. Kluczowe było to, że część z nich ćwiczyła w zgodzie ze swoim rytmem dobowym, a część trenowała o przeciwnej porze. Dzięki temu można było sprawdzić, czy dopasowanie czasu aktywności rzeczywiście wpływa na efekty.

Poprawę kondycji odnotowano u wszystkich, co nie dziwi przy regularnym ruchu. Najważniejsze okazało się jednak to, że osoby ćwiczące zgodnie ze swoim zegarem biologicznym osiągnęły wyraźnie lepsze rezultaty. U tej grupy obniżyło się ciśnienie krwi, poprawiły się wyniki dotyczące poziomu cukru, wzrosła wydolność organizmu, a sen stał się głębszy i bardziej regenerujący.

Czytaj także: Jak przestałam być osobą, która wciska rano „drzemkę” nawet 10 razy? Uratowały mnie te 3 proste zmiany

Czy poranny trening jest naprawdę najlepszy?

Te wyniki pokazują jasno, że organizm lepiej reaguje na wysiłek wtedy, gdy jest na niego naturalnie gotowy. Dlatego przekonanie, że poranny trening jest najlepszy dla wszystkich, nie znajduje potwierdzenia w praktyce. Osoby, które wieczorem mają najwięcej energii, mogą odczuwać zmęczenie i frustrację, jeśli zmuszają się do ćwiczeń o świcie, a to z czasem często prowadzi do rezygnacji z aktywności.

Eksperci podkreślają jednocześnie, że choć pora treningu ma znaczenie, kluczowa pozostaje regularność. Lepiej ćwiczyć krócej, ale systematycznie, niż sporadycznie podejmować bardzo intensywny wysiłek. Dobrze sprawdzają się także proste ćwiczenia wzmacniające, które można wykonać w domu i które skutecznie wspierają zdrowie.

Zamiast więc dopasowywać się do cudzych planów treningowych, warto uważnie obserwować własne ciało. Moment największej energii zwykle pojawia się naturalnie i to właśnie wtedy najłatwiej wprowadzić ruch do codziennej rutyny. Kiedy przestajesz walczyć ze swoim rytmem, a zaczynasz z nim współpracować, aktywność fizyczna staje się czymś znacznie bardziej naturalnym i łatwiejszym do utrzymania.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE