Netflix świętuje 10 lat w Polsce. Z tej okazji platforma zrobiła subskrybentom w naszym kraju miłą niespodziankę. Do serwisu niespodziewanie wpadło bowiem kilkadziesiąt polskich filmów, które zajmują w sercach Polaków specjalne miejsce. Pora więc wrócić do starych dobrych czasów i przypomnieć sobie najbardziej kultowe rodzime produkcje, w tym arcydzieła Andrzeja Wajdy, Jerzego Kawalerowicza i Krzysztofa Kieślowskiego.
Netflix przyzwyczaił już swoich widzów do niespodzianek i nieprzewidzianych ruchów. Tym razem serwis zaskoczył subskrybentów kultowymi polskimi klasykami. Na platformie pojawiły się m.in. obie części „Vabank” i „Kingsajz” Juliusza Machulskiego, trylogia Krzysztofa Kieślowskiego, a także filmy Andrzeja Wajdy i Stanisława Barei. Produkcji jest jednak dużo więcej. Bibliotekę serwisu zasiliły również chociażby dwie pierwsze części „Kogla-mogla”, dzięki czemu na Netflix można obejrzeć już wszystkie filmy z tej serii. To nie lada gratka dla fanów klasyki polskiego kina, bo niektóre z tytułów były wcześniej trudno dostępne i aby je obejrzeć trzeba było szukać na mało znanych stronach lub kupować subskrypcję w kilku serwisach. Teraz są już dostępne w jednym miejscu.
Czytaj także: Wybrano najlepszy polski i zagraniczny film wszech czasów. Eksperci nie mieli wątpliwości, jednak wyniki zaskakują
Poniżej lista kultowych polskich klasyków, które obejrzymy teraz na Netflix: