Jeśli masz siostrę, prawdopodobnie nie raz musiałaś w dzieciństwie pozować z nią do zdjęć w pasujących ubraniach. W dorosłym życiu mało które rodzeństwo decyduje się na taki ruch – ale Kate i Rooney Mara, które na weneckim czerwonym dywanie promują wspólny film Wernera Herzoga „Bucking Fastard", od pierwszego wyjścia konsekwentnie ubierają się tak, by wyglądać jak dwie strony tej samej monety, i wychodzi im to wyśmienicie.
To ich pierwszy wspólny projekt aktorski, więc symbolika jest w pełni zamierzona. W „urokliwie dziwacznym” zdaniem krytyków filmie siostry Mara grają bliźniaczki jednojajowe – zainspirowane historią prawdziwych sióstr Fredy i Grety Chaplin – które mówią unisono, kochają tego samego mężczyznę i śnią te same sny. Prześledźmy więc chronologicznie, jak ta ekranowa bliskość przełożyła się na ich stylizacje.
Jak yin i yang: Kate i Rooney Mara grają czernią i bielą w swoich stylizacjach
Na photocallu Rooney postawiła na biel – zwiewny komplet z kolekcji Stelli McCartney na wiosnę–lato 2026 z topem w stylu halter i asymetryczną, falbaniastą spódnicą, dopełniony sandałkami marki Giuseppe Zanotti. Kate poszła w stronę kontrastu: czarno-biała mini marki Alexander McQueen z koronkowym wykończeniem, prześwitującymi warstwami i golfem z geometrycznymi wycięciami.
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Wieczorem na premierze role się odwróciły: Kate przebrała się w cekinową suknię Armani Privé ze sznurowanymi plecami i perłowym detalem przy talii, Rooney – w wydekoltowaną czarną kreację Louis Vuitton z dramatyczną, bufiastą falbaną przy dole, uzupełnioną srebrnym naszyjnikiem. Czerń i biel wracały jak refren, ale żadna z sióstr ani razu nie wyglądała jak kopia drugiej.
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Dzień wcześniej, na przyjęciu magazynu „Vanity Fair” w Cartier Cinema Club obie siostry sięgnęły po Calvin Klein Collection na wiosnę–lato 2026 – fartuchowe sukienki w tym samym kroju, tylko w innych kolorach, dopełnione pasującymi chustami na głowę: Rooney w czerni, Kate w bieli. Jeśli te stylizacje wyglądają znajomo, to dlatego, że dokładnie te same modele nosiły już również Kaia Gerber i Renate Reinsve (tyle że osobno).
Trudno o lepszy dowód na to, że wspólny język mody nie musi oznaczać kopiowania. Rooney i Kate Mara przez cały festiwal balansowały między synchronizacją a indywidualnością – wygląda na to, że patrzymy na nowe ikony siostrzanego stylu. Za looki odpowiadają Johnny Wujek (Kate) i Ryan Hastings (Rooney) – nic, tylko powinszować świetnej roboty.