Czas mknie jak szalony. Z każdym rokiem wydaje ci się, że przyspiesza. Mijają dni, tygodnie, lata i wszystkie zlewają się w jedną wielką plamę bez wyraźnych kolorów i konturów. Czy masz wrażenie, że tak właśnie wygląda twoje życie? Nie tylko ty czujesz, że przecieka ci przez palce. Emerytowany neurochirurg dr Brian Hoeflinger podkreśla, że to powszechne zjawisko. Ma jednak dobrą wiadomość: subiektywny upływ czasu można spowolnić. Oto, jak to zrobić.
„Jestem emerytowanym neurochirurgiem i chcę ci powiedzieć, dlaczego masz wrażenie, że życie przecieka ci przez palce. Potrzebuję tylko minuty, żeby ci to wyjaśnić, więc zostań ze mną” – zaczyna swój wpis dr Brian Hoeflinger. Amerykański lekarz podzielił się z internautami prostą receptą na to, jak doświadczać życia w głębszy sposób. Tak, aby dni, miesiące i lata nie zlewały się w jedno, lecz aby każdy z nich był wyjątkowy oraz pełen żywych, intensywnych wspomnień. Bo wbrew pozorom człowiek może tak zmodyfikować swój sposób doświadczania rzeczywistości, aby wydawało mu się, że każdy dzień jest dłuższy oraz żeby mocniej zapadał w pamięć.
Wiele z nas czuje, że przegrywa wyścig z czasem. Jesteśmy zanurzeni w permanentnym biegu, w którym meta stale się oddala. Choć dajemy z siebie wszystko, doba zawsze jest zbyt krótka i na nic nie mamy czasu. W tym wiecznym kołowrotku przestajemy czuć, że żyjemy, bo każdy nasz dzień to żmudne odhaczanie listy zadań, które znamy na pamięć. Dni wyglądają podobnie, niemal tak samo, a my w dużej mierze żyjemy jak na autopilocie.
I to właśnie jest przyczyna, dla której wydaje nam się, że życie biegnie gdzieś obok nas i wiecznie nam ucieka.
– Powtarzalna, codzienna rutyna sprawia, że mózg nie zapisuje wyraźnych, szczegółowych wspomnień. Kiedy każdy dzień wygląda tak samo, mózg nie odmierza czasu tak jak zegar. Śledzi zmiany. Jeśli nic nowego się nie dzieje, dni, miesiące i lata zaczynają zlewać się ze sobą. Zjawisko to nazywa się kompresją czasu (time compression). Kiedy w życiu brakuje różnorodności, mózg niejako „ściska” minione dni, przez co mamy wrażenie, że czas płynie coraz szybciej – wyjaśnia to zjawisko dr Brian Hoeflinger.
Neurochirurg zna na szczęście rozwiązanie tego problemu.
Nasza percepcja czasu zmienia się, gdy do swojego życia wprowadzamy nowe doświadczenia wytrącające nas z rutyny. To jeden ze sposobów na spowolnienie upływu czasu, który poleca dr Hoeflinger. Jak może on wyglądać w praktyce?
Wcale nie musisz udawać się w egzotyczne podróże i każdego dnia szukać przygód. Chodzi o wprowadzanie niewielkich zmian do swojego codziennego życia. Przykłady?
- Po pracy nie gnij jak zawsze na kanapie, scrollując telefon albo oglądając seriale. Zaplanuj wizytę w kinie, idź do restauracji, spotkaj się ze znajomymi, wybierz się na rower, idź na basen, wykup sobie masaż. Nie traktuj pracy jako głównego punktu twojego dnia, bo wtedy każdy dzień będzie ci się kojarzył jedynie z wieczną gonitwą i obowiązkami. Nie czekaj na weekend, żeby zrobić coś ciekawego – próbuj urozmaicać sobie każdy dzień jakąś nową aktywnością.
- Przerwij codzienną rutynę – znajdź nową drogę do pracy. Zamiast jechać do tego samego sklepu, który odwiedzasz od lat i którego asortyment znasz na pamięć, udaj się do innego. Pójdź na spacer w okolice, których jeszcze nie odwiedzałaś. Bądź odkrywcą, który każdego dnia przełamuje rutynę i testuje coś nowego.
- Zaplanuj wycieczkę do miejsc, które znajdują się blisko twojego domu, ale nigdy nie miałaś okazji ich zobaczyć. Może to być dzielnica, której nigdy nie zwiedzałaś. Może restauracja, której dań nigdy nie dane ci było spróbować. Dobrym pomysłem jest też weekendowy wypad do niedalekiej miejscowości.
- Znajdź sobie nowe hobby. Może kurs rysunku, garncarstwa, grania na gitarze albo warsztaty kobido? Może praktyka jogi? Nauka zupełnie nowych umiejętności będzie „rozciągać” twój czas, bo wymaga dużego skupienia oraz bycia tu i teraz.
Już samo wystawienie się na nowe doświadczenia powinno sprawić, że poszczególne dni silniej wyryją się w twojej pamięci. Ale możesz zrobić coś jeszcze – prowadzić dziennik. Dr Hoeflinger przekonuje, że dzięki tej metodzie zachowasz większą uważność i przestaniesz żyć na autopilocie. Po uwiecznieniu na papierze każda aktywność staje się czymś wyjątkowym, czymś, co zyskuje większą rangę ważności i ma swoje niezmienne miejsce na osi czasu twojego życia. Ponadto porządkuje pamięć oraz jest nieocenionym narzędziem służącym praktykowaniu wdzięczności. Jeśli zaczniesz doceniać każdy przeżyty dzień, kolejne tygodnie i lata przestaną zlewać się w jedno; staną się barwnym korowodem doświadczeń i wspomnień, do których z radością będziesz wracała pamięcią.