Agnieszka Więdłocha, Magdalena Różczka, Maciej Zakościelny, Piotr Stramowski, Bartłomiej Topa – obsada tego polskiego filmu sprzed 6 lat jest iście gwiazdorska. „Po prostu przyjaźń” to polska komedia, która opowiada kilka historii, splatając je wokół relacji, której czasem nie doceniamy, czyli przyjaźni.
(Fot. materiały prasowe NEXT FILM)
Przyjaźń zwykle kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa, wsparciem i przekonaniem, że na tę drugą osobę możemy liczyć bez względu na wszystko. Ale co się dzieje, kiedy życie mówi: „sprawdzam”? Właśnie od tego pytania wychodzi „Po prostu przyjaźń” – słodko-gorzka opowieść o grupie bliskich sobie ludzi, których relacje zostają wystawione na próbę.
Bohaterowie znają się od lat, wspólnie przeżywali lepsze i gorsze chwile, a raz w roku spotykają się na tradycyjnym wyjeździe w góry. Tym razem nic nie przebiega jednak tak, jak powinno. Na jaw wychodzą sekrety, pojawiają się trudne prośby i decyzje, których konsekwencje mogą na zawsze zmienić niejedną relację.
„Po prostu przyjaźń” składa się z kilku przeplatających się historii. Jedni bohaterowie muszą przekonać się, czy przyjaźń przetrwa pojawienie się dużych pieniędzy. Inni odkrywają, że granica między przyjaźnią a miłością wcale nie jest tak oczywista, jak dotąd sądzili. Jest też pragnienie dziecka, niecodzienna propozycja złożona bliskiej osobie i sekret, którego dłużej nie da się ukrywać.
Choć „Po prostu przyjaźń” ma sporo humoru i lekkości, nie jest wyłącznie komedią. Z czasem robi się bardziej wzruszająco, a także bardzo serio. To przede wszystkim film o tym, że wieloletnia bliskość nie chroni przed rozczarowaniem, zazdrością czy trudnymi wyborami. Może jednak sprawić, że kiedy wszystko zaczyna się komplikować, mamy obok siebie kogoś, z kim łatwiej przez to przejść.
(Fot. materiały prasowe NEXT FILM)
Jednym z największych atutów filmu jest obsada, pełna znanych i cenionych nazwisk. Główne role zagrali Agnieszka Więdłocha, Magdalena Różczka i Maciej Zakościelny, a obok nich na ekranie pojawiają się m.in. Piotr Stramowski, Bartłomiej Topa, Marcin Perchuć, Aleksandra Domańska, Krzysztof Stelmaszyk, Katarzyna Dąbrowska i Grzegorz Damięcki.
Za kamerą stanął Filip Zylber, a scenariusz napisała Karolina Szablewska. Warto dodać, że zdjęcia kręcono m.in. w Tatrach – i właśnie górskie plenery stanowią tło dla jednego z najważniejszych wątków historii.
„Po prostu przyjaźń” jest obecnie dostępny na Netflixie.
Seans trwa nieco ponad dwie godziny. To więc dobra propozycja na wieczór dla widzów, którzy zamiast kolejnej historii o idealnej miłości wolą opowieść o tym, że najważniejsze relacje w naszym życiu bywają znacznie bardziej skomplikowane. I że czasem dopiero poważny kryzys pokazuje, kto naprawdę jest naszym przyjacielem.