Thriller „Łup” okazał się jednym z największych hitów Netflixa w 2026 roku. Produkcja z Mattem Damonem i Benem Affleckiem zajęła drugie miejsce w zestawieniu najchętniej oglądanych filmów platformy w pierwszej połowie roku, osiągając 136 mln wyświetleń. Większą popularnością cieszył się jedynie film „Maszyna do zabijania”, który zgromadził 147 mln odtworzeń.
(Fot. Materiały prasowe)
Akcja filmu przenosi widzów do Miami, gdzie grupa doświadczonych policjantów podczas jednej z akcji trafia na opuszczoną kryjówkę. W środku znajduje miliony dolarów ukrytych przez kartel narkotykowy. Z pozoru rutynowa interwencja szybko zmienia się w sytuację, która wystawia na próbę lojalność całego zespołu.
Im więcej osób dowiaduje się o odnalezionej gotówce, tym trudniej odróżnić sojuszników od przeciwników. W grupie policjantów zaczynają narastać podejrzenia, a wieloletnie przyjaźnie i zawodowe zasady przestają mieć takie znaczenie jak wcześniej.
Bohaterowie muszą zdecydować, komu mogą zaufać i jak daleko są gotowi się posunąć dla ogromnych pieniędzy.
Choć „Łup” jest thrillerem policyjnym, jego osią pozostają relacje między bohaterami. Reżyser Joe Carnahan stawia nie tylko na dynamiczne sceny akcji, ale również na moralne dylematy i napięcie wynikające z tego, że największym zagrożeniem mogą okazać się nie przestępcy, lecz ludzie stojący po tej samej stronie prawa.
(Fot. Materiały prasowe)
W głównych rolach wystąpili Matt Damon i Ben Affleck, którzy po raz kolejny zagrali razem w jednej produkcji. Aktorzy od lat należą do najbardziej rozpoznawalnych duetów Hollywood, dlatego ich ponowne spotkanie wzbudziło duże zainteresowanie jeszcze przed premierą filmu.
Matt Damon wciela się w porucznika Dane'a Dumarsa, a Ben Affleck gra sierżanta J.D. Byrne'a. Obok nich na ekranie pojawiają się również Steven Yeun, Teyana Taylor, Kyle Chandler, Scott Adkins, Sasha Calle i Catalina Sandino Moreno. To właśnie zderzenie różnych charakterów i interesów napędza akcję filmu, w którym zaufanie szybko staje się towarem deficytowym.
Za reżyserię odpowiada Joe Carnahan, twórca takich filmów jak „As w rękawie”, „Przetrwanie” czy „Boss Level”. W produkcji „Łup” ponownie sięgnął po kino akcji, w którym równie ważne jak widowiskowe sceny są napięcie między bohaterami oraz stopniowo odkrywane tajemnice.
(Fot. Materiały prasowe)
Od premiery 16 stycznia 2026 roku „Łup” szybko wspiął się na listy najpopularniejszych produkcji platformy. W pierwszej połowie roku thriller zgromadził 136 mln wyświetleń, co dało mu drugie miejsce w globalnym zestawieniu Netflixa. Lepszy wynik osiągnął jedynie film „Maszyna do zabijania”, który zanotował 147 mln odtworzeń.
Na sukces filmu złożyło się kilka elementów – rozpoznawalna obsada, historia oparta na stopniowo narastającym napięciu oraz połączenie kina policyjnego z thrillerem. Punktem wyjścia nie jest spektakularny napad, lecz odkrycie ogromnej sumy pieniędzy, które uruchamia serię wydarzeń prowadzących do konfliktów i nieoczywistych decyzji bohaterów.
Jeśli lubisz thrillery, w których akcja opiera się nie tylko na pościgach i strzelaninach, ale także na psychologicznej grze między bohaterami, „Łup” może być interesującą propozycją. Film pokazuje, jak szybko zaufanie może ustąpić miejsca podejrzeniom, gdy stawką są miliony dolarów.
„Łup” jest dostępny na platformie Netflix.