Nie wyobrażamy sobie lata bez solidnej ochrony anty-UV. Dla nas zwycięzcą w tej kategorii jest nowy krem SPF od Inglot. Jest lekki, nie bieli, nie wyświeca się na twarzy, optymalnie nawilża, dobrze chroni przed słońcem (SPF 50) i doskonale sprawdza się jako baza pod makijaż. Zawiera też cenne składniki pielęgnacyjne, takie jak ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej i probiotyki. Słowem: ideał!
Nowe serum od polskiej marki By The Ray to ratunek dla spragnionej skóry, która narażona jest na zwiększone promieniowanie UV. Hyaluron Core dzięki kombinacji trzech wielkości cząsteczek kwasu hialuronowego dogłębnie nawilża skórę i wypełnia zmarszczki powstałe z odwodnienia. Zawiera też antyoksydanty (ekstrakt z korzenia rdestowca japońskiego, Huang-Qin, zielona herbata), które redukują skutki stresu oksydacyjnego – do którego przyczynia się m.in. słońce. Must-have nie tylko latem.
W kategorii kremów pielęgnacyjnych ten od Veoli Botanica fantastycznie sprawdzi się latem. Jego lekka formuła z biofermentem z matchy i kompleksem peptydów wspiera jędrność i elastyczność skóry oraz wzmacnia barierę hydrolipidową. Jest idealny dla osób, które szukają skutecznej i nieobciążającej pielęgnacji przeciwstarzeniowej, a dodatkowo chcą ukoić zmęczoną, wrażliwą cerę.
Jeśli chcesz maksymalnie uprościć swoją pielęgnację, ale bez chodzenia na kompromisy, koniecznie wypróbuj wielofunkcyjny eliksir od Eisenberg. Dwufazowa esencja nawilża, regeneruje i odżywia twarz, ciało oraz włosy. Jest lekka, nietłusta, a zarazem dostarcza skórze i włosom cenne składniki anti-aging: kwas hialuronowy, komórki macierzyste, roślinne olejki, witaminę E oraz przeciwstarzeniowy kompleks Trio-Molecular. To praktyczny kosmetyk pełniący funkcję serum, esencji i lekkiego olejku, który warto spakować do wakacyjnej walizki.
W kategorii makeup twojej uwadze nie może ujść premiera błyszczyka do ust od Resibo. To pielęgnacyjny kosmetyk o właściwościach serum, który daje efekt soczystego blasku, subtelnego koloru i wizualnie pełniejszych warg. Jest bardzo komfortowy w noszeniu i optycznie powiększa usta bez pieczenia czy szczypania. Występuje w trzech kolorach: vanilla brownie, strawberry pink oraz caramel nude.
Jeśli wolisz bardziej zdefiniowany makijaż ust, być może zainteresuje cię najnowsza satynowa pomadka od Givenchy. Łączy trwałość, wyrazisty kolor i komfort. Zawarte w formule mikrosfery kwasu hialuronowego pomagają wiązać i zatrzymywać wodę, zapewniając do 48 godzin intensywnego nawilżenia i efekt wypełnienia ust trwający nawet 12 godzin. To natychmiastowe działanie uzupełnia kompleks tripeptydowy, który z czasem poprawia wygląd i kondycję. Nowa pomadka dostępna jest w 19 świetlistych odcieniach. Każdy egzemplarz zamknięty jest w luksusowym etui zdobionym rozdzielnym logo 4G, które stanowi nawiązanie do pierwszej kolekcji Hubert’a de Givenchy.
Musimy wspomnieć też o najnowszej, limitowanej kolekcja zapachów Veggies od Jo Malone London. Ja sama nazwa wskazuje, perfumy zawierają nuty… warzyw przyniesionych prosto z ogrodu. Przełożono je na trzy nieoczywiste kompozycje zapachowe: Velvety Butternut, Scarlet Beetroot oraz Carrot Blossom. Można wyczuć w nich aromat dyni, buraka czy też marchwi uzupełnione o akcenty kwiatowe, owocowe oraz przyprawowe. Skusisz się?
Na naszym radarze mamy też nową ciekawą markę kosmetyków: Moee. Brand reinterpretuje koreański sposób dbania o urodę, czerpiąc jednocześnie z polskiej tradycji pielęgnacyjnej. W skład debiutanckiej linii wchodzi 6 kosmetyków, które stanowią jednocześnie całościowy protokół pielęgnacyjny inspirowany K-Beauty. Są to: balsam oczyszczający, pianka myjąca, peeling enzymatyczny, tonik-mgiełka, krem pod oczy i krem do twarzy. W recepturach pojawiają się składniki inspirowane polską łąką i tradycją botaniczną – m.in. rumianek, chaber czy owies, znane ze swoich właściwości kojących, łagodzących i wspierających naturalną równowagę skóry. Dzięki temu Moee harmonijnie łączy nowoczesną technologię beauty z lokalnym podejściem do pielęgnacji bliskiej naturze.
Wilgoć potrafi w kilka minut zepsuć najstaranniej ułożoną fryzurę – zwłaszcza ta nad morzem. Dlatego na wakacjach koniecznie zaopatrz się w spray od Garnier Diamond Sleek, który dobrze zabezpiecza włosy przed puszeniem. Zastosowano w nim Waterproof Technology – innowacyjną technologię wykorzystującą polimery, które pod wpływem ciepła tworzą na włosach trwałą, hydrofobową powłokę. Uszczelnia ona każde pasmo, blokując dostęp wilgoci i wyrównując powierzchnię włosa dla maksymalnego odbicia światła. W ten sposób otrzymujesz gwarancję idealnie gładkiej, błyszczącej fryzury niezależnie od warunków.
A jeśli latem twoje puszące się włosy wymagają podkreślenia skrętu – a nie wygładzenia – wypróbuj nową linię kosmetyków do włosów kręconych i falowanych od BasicLab. W jej skład wchodzą szampon, odżywka i aktywator skrętu. Każda formuła została precyzyjnie opracowana tak, aby odpowiadać na potrzeby włosów o naturalnie kręconej teksturze, zapewniając im odpowiedni poziom nawilżenia, sprężystość i ochronę przed puszeniem.
Choć nikt nie namawia już do robienia beach body, a cellulit uznajemy za całkowicie naturalny, możesz czuć potrzebę zrobienia przed urlopem czegoś dla swojego ciała. Może ćwiczysz i chcesz podkręcić efekty swoich treningów? W tym celu wypróbuj preparat od Tołpy, który wszechstronnie poprawia wygląd skóry. Inspirowany zabiegiem kriolipolizy, koryguje cellulit, pobudza mikrokrążenie, przyjemnie chłodzi i relaksuje. Kosmetyk wyposażony jest w specjalną końcówkę z kulkami, które intensyfikują efekty masażu. Pierwsze rezultaty możesz dostrzec już po 14 dniach codziennego stosowania.