1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Spotkania
  4. >
  5. Emocjonalne sceny mogły wystawić ich małżeństwo na próbę. Penélope Cruz o pracy u boku Javiera Bardema

Emocjonalne sceny mogły wystawić ich małżeństwo na próbę. Penélope Cruz o pracy u boku Javiera Bardema

(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)

Odsłuchaj artykuł

Agata Lipiec - Emocjonalne sceny mogły wystawić ich małżeństwo na próbę. Penélope Cruz o pracy u boku Javiera Bardema

00:00 05:48
15s
0,5 x
15s
Penélope Cruz na festiwalu w Wenecji na okrągło nosi te same dwa kolory, ale jej wypowiedzi są znacznie barwniejsze. Hiszpańska aktorka opowiedziała między innymi o tym, jak wraz z Javierem Bardemem chronią swój związek podczas wspólnych zdjęć, oraz wyraziła zaniepokojenie kierunkiem, w którym zmierza współczesny świat.

Spis treści:

  1. Penélope Cruz i Javier Bardem znów razem na ekranie. Jak chronią swoje małżeństwo?
  2. Penélope Cruz o świecie, który budzi w niej smutek i złość. Jedna rzecz wciąż daje jej nadzieję

Znane małżeństwo przybiło do brzegu Lido ze swoim filmem „Bunker”. Nie jest to oczywiście pierwszy raz, gdy Penélope Cruz i Javier Bardem łączą siły w życiu zawodowym. Poznali się w 1992 roku na planie tragikomedii „Szynka, szynka”, a zbliżyli się do siebie piętnaście lat później w trakcie pracy nad „Vicky Cristina Barcelona”. Ich nazwiska pojawiły się również w obsadzie „Miłość poważnie szkodzi zdrowiu” i „Drżącego ciała” Pedra Almodóvara, choć nie mieli tam wspólnych scen. Później, już jako mąż i żona, wystąpili razem między innymi w „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara” oraz we „Wszyscy wiedzą”.

Czytaj także: Ta sukienka od dekad pozostaje symbolem elegancji. Penélope Cruz stylizuje ją w Wenecji z torebką XXL

Penélope Cruz i Javier Bardem znów razem na ekranie. Jak chronią swoje małżeństwo?

(Fot. Spotlight/Launchmetrics) (Fot. Spotlight/Launchmetrics)

Tym razem przyjęli propozycję francuskiego reżysera Floriana Zellera. W thrillerze „Bunker” Bardem gra architekta, który podejmuje się budowy schronu dla miliardera z branży technologicznej. Kontrowersyjne pod względem moralnym zlecenie prowadzi do kryzysu w jego rodzinie. Żona bohatera, w którą wciela się Cruz, nie odnajduje się bowiem w nowych okolicznościach i zaczyna podawać w wątpliwość podstawy ich trwającej od 17 lat relacji. W scenariuszu nie brakowało więc pełnych napięcia scen mogących stanowić prawdziwe wyzwanie. Jak mówią aktorzy, pełne wyczucia i delikatności podejście Zellera oraz własne metody, które sami wypracowali sobie na przestrzeni lat, były dla nich kluczowe w trakcie wymagających sekwencji.

– Potrafimy odróżniać rzeczywistość od fikcji. W przeciwnym razie nie bylibyśmy w stanie przetrwać w tym zawodzie – powiedział Bardem podczas konferencji prasowej. Penélope Cruz dodała, że dla niej jest to bardzo „naturalny proces”, zwłaszcza gdy oboje ufają czuwającemu nad całością reżyserowi. – Kochamy swój zawód i zachowujemy dobrą równowagę między życiem prywatnym a zawodowym. Kiedy poznaliśmy Floriana, już podczas pierwszego spotkania poczuliśmy, że będzie nas chronił. Ważne było dla nas poczucie, że nie wkroczy w naszą intymność, choć jednocześnie całe nasze doświadczenie życiowe jest przecież obecne w tych postaciach – wspominała aktorka.

„Jego obecność pomiędzy nami miała ogromne znaczenie, bo dzięki niej czuliśmy się bezpiecznie, zwłaszcza w najbardziej emocjonalnych scenach, które mogą zaprowadzić człowieka w zdradliwe rejony. Florian nigdy nie naruszał naszych granic, a zarazem był bardzo blisko nas. Możliwość przeżycia tego na własnej skórze była naprawdę piękna”.

(Fot. Spotlight/Launchmetrics) (Fot. Spotlight/Launchmetrics)

Czytaj także: Chanel od stóp do głów: Penélope Cruz postawiła w Wenecji na czerwień i śmiałe rozcięcie

Penélope Cruz o świecie, który budzi w niej smutek i złość. Jedna rzecz wciąż daje jej nadzieję

Jak podkreślają twórcy, do najważniejszych tematów filmu należą strach i paranoja, które prowadzą do osłabienia kontaktów międzyludzkich. Cruz przyznała, że problemy te zajmują ją od dawna. Aktorka już wcześniej krytycznie wypowiadała się o działalności technologicznych gigantów oraz wpływie algorytmów i mediów społecznościowych na dobrostan młodych ludzi.

– Ważne było dla mnie, aby poprzez swoją postać opowiedzieć o manipulacji, z którą musimy się mierzyć, i o ryzyku utraty więzi z innymi ludźmi. Myślę, że tych, którzy podejmują najważniejsze decyzje, możemy policzyć na palcach dwóch rąk, a czasami wystarczyłaby nawet jedna ręka. Traktują nas jak marionetki. Jest to już oczywiste, a my nie reagujemy. Budzi to we mnie smutek i złość. Jestem optymistką, ale mimo to postrzegam to wszystko jako coś bardzo mrocznego i niepokojącego. Ratuje mnie jedynie obserwowanie młodych ludzi. Widzę, że reagują, rozmawiają o polityce więcej niż kiedykolwiek wcześniej i zaczynają dostrzegać brak empatii w świecie, w którym żyjemy – mówiła w Wenecji.

Odniosła się także do narracji, zgodnie z którą zastępowanie pracowników przez sztuczną inteligencję miałoby przynieść im więcej wolnego czasu. Aktorka zwróciła uwagę, że pozbawiona pracy osoba może jednocześnie stracić poczucie sensu, co grozi poważnymi konsekwencjami dla zdrowia psychicznego. – Mają czelność mówić, że ludzie będą mieli dużo wolnego czasu. Tylko wolnego czasu na co? Brak celu, zwłaszcza w przypadku młodych ludzi, oznacza głęboką depresję – zauważyła.

Aktorka zastanawiała się również, skąd bierze się brak empatii u osób decydujących o kierunku rozwoju nowych technologii i czy myślą one o świecie, który pozostawią kolejnym pokoleniom. Jej zdaniem to właśnie rozpad stosunków społecznych i zobojętnienie na los innych należą do najważniejszych problemów, przed jakimi stoimy. – Młodzi ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z manipulacji i mam nadzieję, że zareagują, bo są bardzo inteligentni – zaznaczyła.

Czytaj także: „Na świecie dzieje się wiele zła, dlatego warto celebrować dobre rzeczy”. Najlepsze wypowiedzi George’a Clooneya z otwarcia festiwalu filmowego w Wenecji

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE