Bogaty wuj, skłócona rodzina, ogromny majątek i posiadłość, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. „Spadek” bierze dobrze znany motyw walki o fortunę i zamienia go w komediową grę pełną zagadek. A do tego ma obsadę, dla której warto dać mu szansę!
Wszystko zaczyna się od śmierci Władysława Fortuny (Jan Peszek) – ekscentrycznego wynalazcy, milionera i dawnego prowadzącego teleturniejów. Wiadomość sprawia, że do jego niezwykłej posiadłości zjeżdżają krewni, którzy od lat właściwie nie utrzymywali ze sobą kontaktu. Teraz łączy ich jedno: każdy liczy na swoją część pokaźnego majątku.
Szybko okazuje się jednak, że wuj Władysław nawet po śmierci nie zamierza niczego im ułatwiać. Zamiast zwykłego odczytania testamentu przygotował dla rodziny ostatnią grę. W pełnej tajemniczych pomieszczeń, ukrytych przejść i sekretów posiadłości krewni muszą wykonywać kolejne zadania i rozwiązywać zagadki. Dopiero ich wynik zdecyduje o tym, kto otrzyma spadek.
Tyle że gra toczy się nie tylko o pieniądze. Wraz z kolejnymi etapami na jaw wychodzą rodzinne urazy, dawne konflikty i historie, o których bohaterowie woleliby nie pamiętać.
Jedną z najmocniejszych stron „Spadku” jest obsada. Maciej Stuhr wciela się w Dawida Kłosa, a u jego boku pojawia się Gabriela Muskała jako Zofia. Są też Joanna Trzepiecińska, Piotr Pacek, Mateusz Król i Adam Ferency. Nad całym tym rodzinnym zamieszaniem unosi się natomiast duch wuja Władysława, którego gra, jak wspomnieliśmy już wyżej, Jan Peszek.
Film wyreżyserował Sylwester Jakimow, a scenariusz napisał Łukasz Sychowicz, współtwórca polskiej wersji „The Office”.
(Fot. Przemysław Pączkowski/Materiały prasowe Netflix)
Choć fabuła wydawałaby się podobna: mamy spadek, mamy wielką posiadłość, walkę o pieniądze, to jednak widzowie i krytycy nie porównują tych dwóch filmów. To tylko pozorne podobieństwa do produkcji z Danielem Craigiem w roli głównej. I chyba właśnie z takim nastawieniem najlepiej „Spadek” włączyć. Nie oczekiwać polskiej wersji pierwszej odsłony cyklu „Na noże”, tylko lekkiego filmu na wieczór: z rodzinnymi przepychankami, zagadkami, sporą dawką absurdu i plejadą znanych polskich aktorów.
„Spadek” jest dostępny na Netflixie, trwa nieco ponad półtorej godziny, idealnie nadaje się więc jako odprężający film na wieczór, po długim dniu w pracy.