1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Rodzice
  4. >
  5. Rodzice, którzy świetnie radzą sobie z napadami złości u dzieci, robią 5 rzeczy. Tak wychowasz inteligentnego emocjonalnie człowieka

Rodzice, którzy świetnie radzą sobie z napadami złości u dzieci, robią 5 rzeczy. Tak wychowasz inteligentnego emocjonalnie człowieka

Fot. Westend61/Getty Images
Fot. Westend61/Getty Images

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Klikowska - Rodzice, którzy świetnie radzą sobie z napadami złości u dzieci, robią 5 rzeczy. Tak wychowasz inteligentnego emocjonalnie człowieka

00:00 07:35
15s
0,5 x
15s
Histeria, krzyk czy trzaskanie drzwiami potrafią wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwego rodzica. W takiej chwili łatwo skupić się wyłącznie na zachowaniu dziecka i chcieć jak najszybciej je zatrzymać. Tymczasem zdaniem psycholożki Juli Fragi za napadami złości często kryją się emocje, których dziecko nie umie jeszcze nazwać ani samodzielnie regulować. To, jak na nie zareagujemy, może mieć znaczenie dla tego, jak w przyszłości będzie radziło sobie ze swoimi uczuciami.

Dzieci nie zawsze potrafią powiedzieć, co naprawdę czują

Dzieci wyrażają emocje przede wszystkim poprzez zachowanie. Maluch może krzyczeć i bić, kiedy coś idzie nie po jego myśli. Starsze dziecko może demonstracyjnie wyjść z pokoju, a nastolatek zatrzasnąć drzwi albo przewrócić oczami. Jak zauważa Fraga, niewłaściwe zachowanie jest częścią dzieciństwa, ale może być również formą komunikatu. „To taki zbiór wskazówek, które pomagają dotrzeć do trudnych emocji i lęków kryjących się za tymi wybuchami” – pisze Juli Fraga.

Amerykańska psycholożka z niemal dwudziestoletnim doświadczeniem w pracy z młodymi rodzicami wskazuje pięć rzeczy, które mogą pomóc rodzicom lepiej reagować na takie sytuacje.

Jak reagować na napady złości u dziecka? Psycholożka wskazuje 5 rzeczy

1. Najpierw uspokój siebie

To może być najtrudniejszy punkt. Kiedy dziecko krzyczy, płacze albo odmawia wykonania najprostszej prośby, rodzicowi również mogą puścić nerwy.

„Dzieci uczą się, obserwując nasze zachowanie, dlatego starajmy się zachować spokój nawet w samym środku chaosu” – apeluje ekspertka.

Dlatego zanim zareagujemy na wybuch złości dziecka, warto na chwilę się zatrzymać. Psycholożka proponuje pięć głębokich oddechów przeponowych. Taka prosta rzecz pomaga odprężyć organizm i odzyskać odrobinę kontroli nad własnymi emocjami. Ma to jeszcze jeden ważny wymiar. Emocje są zaraźliwe. Spokojny rodzic może pomóc dziecku stopniowo odzyskać spokój i pokazać mu, jak w praktyce wygląda regulowanie silnych uczuć.

2. Zostań detektywem zamiast szefem

W obliczu niepożądanego zachowania naturalnym odruchem jest przejęcie kontroli. „Przestań”, „uspokój się”, „natychmiast przestań tak robić” – takie komunikaty mają szybko rozwiązać problem. Zdaniem Fragi lepiej jednak na chwilę zrezygnować z roli osoby, która zarządza sytuacją, i spróbować ją zrozumieć.

„Spróbuj spojrzeć na sytuację z ciekawością i zadaj sobie pytanie: Co może się teraz dziać z moim dzieckiem, że zachowuje się w ten sposób?” – radzi psycholożka.

Kłamstwo może wynikać ze strachu przed karą, a gwałtowne odrzucanie zasad przez nastolatka z potrzeby większej niezależności. Kiedy uda się dotrzeć do przyczyny jego zachowania, łatwiej odpowiedzieć na rzeczywistą potrzebę dziecka, zamiast walczyć wyłącznie z jego reakcją.

Czytaj także: Gdy ktoś na ciebie krzyczy, nie mów: „uspokój się”. Psycholog podaje o wiele inteligentniejsze zdanie, które rozbroi awanturnika

3. Pomóż dziecku nazwać to, co czuje

Dziecko nie zawsze powie: „Jest mi smutno”, „Boję się” albo „Czuję się bezradne”. Zamiast tego może zacząć krzyczeć, kłamać, krytykować innych albo wycofywać się. Fraga określa takie zachowania jako mechanizmy obronne, czyli sposoby ochrony przed trudnymi emocjami.

„Mechanizmy obronne chwilowo tłumią silne emocje, takie jak wstyd, poczucie winy czy smutek, ale w dłuższej perspektywie nie pomagają dzieciom przeżywać emocji i radzić sobie z wyzwaniami, jakie niesie życie” – wyjaśnia Fraga.

Dlatego czasem najważniejsze nie jest od razu rozwiązać problem, ale pomóc dziecku nazwać to, co czuje. „Jesteś smutny?”, „Złości cię to?”, „Martwisz się czymś?” – proste pytania mogą być początkiem takiej rozmowy. Według psycholożki nazywanie emocji pomaga wyciszyć reakcję mózgu związaną z silnymi uczuciami i sprawia, że łatwiej sobie z nimi poradzić.

4. Przyjrzyj się własnym reakcjom

Dzieci obserwują dorosłych znacznie uważniej, niż mogłoby się nam wydawać. Jeśli jakieś zachowanie dziecka powtarza się regularnie, Fraga zachęca rodziców, żeby przyjrzeli się także temu, jak sami reagują na emocje. Jak sami zachowujemy się, kiedy jesteśmy źli, przestraszeni albo smutni? Czy potrafimy powiedzieć, czego potrzebujemy? Czy raczej unikamy trudnych uczuć, wycofujemy się albo reagujemy gniewem?

Nie chodzi o to, żeby szukać winy w sobie. Chodzi raczej o zauważenie, że dziecko może przejmować sposoby radzenia sobie z emocjami, które widzi w domu.

„Zacznij od przyjrzenia się swojemu ciału od stóp do głów. Co czujesz?” – pisze ekspertka.

Zaciśnięta szczęka czy uczucie ciężaru w klatce piersiowej mogą być sygnałem, że sami potrzebujemy chwili dla siebie albo wsparcia bliskiej osoby.

5. Sprawdź, czy za wybuchem nie stoi przemęczenie lub stres

Nie każdy dziecięcy wybuch jest reakcją na konkretna sytuacja. Czasem przyczyna jest znacznie bardziej podstawowa. Dziecko może być głodne, zmęczone, samotne albo przeżywa silne napięcie. Fraga zwraca uwagę, że zarówno codzienny, jak i długotrwały stres może utrudniać dziecku regulowanie emocji.

„Właśnie dlatego dzieci często cofają się w rozwoju (regresują), gdy rodzi się nowe dziecko lub gdy przechodzą przez trudny okres przejściowy. Z tego samego powodu dzieci często wpadają w histerię, gdy są przemęczone” – zaznacza psycholożka.

Pomocna może być metoda H.A.L.T., której nazwa odnosi się do czterech stanów: głodu, złości, samotności i zmęczenia. Zanim zaczniemy rozwiązywać problem wychowawczy, warto więc sprawdzić, czy dziecko nie potrzebuje po prostu jedzenia, odpoczynku albo bliskości. Czasem przekąska, drzemka czy spokojnie spędzony wspólnie czas wystarczą, by sytuacja całkowicie się zmieniła.

Nie chodzi o to, żeby dziecko nigdy się nie złościło

Celem nie jest wychowanie dziecka, które zawsze zachowuje spokój. Złość, frustracja, smutek czy lęk są częścią życia i nie da się ich przed nimi uchronić. Znacznie ważniejsze jest to, czy z czasem nauczy się rozpoznawać swoje emocje i znajdzie sposoby, by sobie z nimi radzić.

Według Fragi rodzice, którzy potrafią odczytać sygnały stojące za zachowaniem dziecka i odpowiedzieć na kryjące się pod nim emocje, wspierają rozwój jego inteligencji emocjonalnej. Ta umiejętność może później pomagać w radzeniu sobie z przeciwnościami, podejmowaniu samodzielnych prób i wchodzeniu w nowe sytuacje z większą pewnością siebie.

Artykuł opracowany na podstawie: Juli Fraga, „Parents who are really good at handling tantrums do 5 things—their kids become more emotionally intelligent, says psychologist”, cnbc.com [dostęp: 08.09.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE