Czerwona kreska na policzku wygląda jak odważny makijażowy akcent. W rzeczywistości to międzynarodowy symbol sprzeciwu wobec przemocy wobec kobiet – i właśnie taki gest zrobiła na czerwonym dywanie w Wenecji Greta Scarano.
Aktorka namalowała ją tuż przed wejściem na czerwony dywan piątego wieczoru 83. Festiwalu Filmowego, na pokazie „The Echo Chamber” – kilka dni po tym, jak Włochy obiegła wiadomość o śmierci 45-letniej Loreny Isceri, mieszkanki Lecce, zamordowanej przez byłego partnera. 36-letni Federico Velli zepchnął ją z wiaduktu autostrady A1, po czym sam skoczył z tego samego miejsca. Ten dramat – kolejny na liście włoskich kobietobójstw – sprawił, że gest Scarano odczytano nie jako element stylizacji, lecz jako osobiste stanowisko. Aktorka udostępniła poźniej swoje zdjęcie z czerwonego dywanu na Instagramie, pisząc:
„Nie potrafię milczeć w obliczu kolejnego zabójstwa kobiety. Potrzebne jest prawdziwe zaangażowanie ze strony naszych instytucji, począwszy od edukacji emocjonalnej w szkołach.”
Sam gest nie narodził się jednak w Wenecji. To nawiązanie do prowadzonej od 2018 roku kampanii włoskiej ligi piłkarskiej Serie A „Un Rosso alla Violenza” („Czerwień przeciw przemocy"), w ramach której przed listopadową kolejką ligi wszyscy piłkarze i sędziowie malują sobie na twarzy identyczny czerwony znak. Według danych Lega Serie A siedem milionów kobiet we Włoszech – blisko jedna trzecia – doświadczyło w swoim życiu przemocy lub molestowania. W ubiegłym roku we Włoszech zamordowano 111 kobiet, 96 z rąk najbliższych, a w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku – 73, z czego 60 zabiły osoby z ich otoczenia. „To nie tylko symbol” – podkreślał wtedy prezes ligi Ezio Simonelli, tłumacząc, że gest ma utrzymywać uwagę opinii publicznej na tym zjawisku.
Do jej makijażowego oświadczenia Scarano pasowała też sama kreacja – monochromatyczny total look marki Kiton w głębokim odcieniu magenty i bordo. Półprzezroczysta bluzka z jedwabnej organzy, z bufiastymi, ustrukturyzowanymi rękawami, odsłaniała koronkowy stanik bandeau w tym samym tonie. Całość wpuszczona była w spódnicę do ziemi z ciężkiej, połyskliwej tafty, a usztywniony pas pełnił funkcję gorsetu, zaznaczając talię. Spod dekoltu wyzierał złoty naszyjnik w kształcie pantery, a zaczesane do tyłu na mokro włosy dopełniały całość.
Scarano wraca do Wenecji nie jako debiutantka, ale jako gospodyni – festiwal otwiera i zamyka razem z Nicolasem Maupas. Na tym samym Lido stanęła po raz pierwszy 15 lat temu, w 2011 roku, na premierze filmu „Qualche nuvola" Saverio Di Biagio. – To był piękny moment, było w nim mnóstwo magii, niepokoju i miłości. A trochę też poczucia nieadekwatności, bo byłam wtedy jeszcze bardzo młoda – wspominała aktorka. Od tamtej pory zagrała Violę w „Suburze” Stefano Sollimy, współpracowała z Özpetkiem, Genovese i Sidneyem Sibillą – swoim mężem – a w 2023 roku spróbowała sił w reżyserii. Jej debiut, „La vita da grandi” z 2025 roku, przyniósł jej Nastro d'Argento dla najlepszego debiutu oraz European Young Audience Award.
Jeśli ty lub ktoś, kogo znasz, doświadcza przemocy, pomoc znajdziesz tutaj:
- Kryzysowy Telefon Zaufania – 116 123, czynny codziennie od 14 do 22
- Centrum Wsparcia Fundacji ITAKA – 800 70 22 22, całą dobę
- Fundacja Pomocy Kobietom i Dzieciom – (22) 616 38 54, 602 778 370, 692 050 380
- Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy „Niebieska Linia" – 668 70 00, niebieskalinia.pl
- Fundacja Feminoteka – 888 88 33 88, feminoteka.pl/kontakt