Marta Waszkiewicz - Czekaliśmy na nich dwa lata – czy było warto? „Dżentelmeni” wrócili na Netflixa i w 24 godziny zostali nowym numerem 1 platformy
00:00
05:12
Po dwóch latach uwielbiany serial gangsterski wrócił na Netflixa z 2. sezonem. Motyw przewodni: jak zarządzać kryminalnym imperium i nie zwariować. Nic więc dziwnego, że nowe odcinki z miejsca podbiły platformę i w ciągu zaledwie jednej doby (!) stały się numerem jeden w topce najpopularniejszych seriali dostępnych w serwisie w naszym kraju. Czy nowa odsłona serialowego hitu na postawie głośnego filmu Guya Ritchiego utrzymuje jednak formę swojego poprzednika?
Gangsterski serial Guya Ritchiego, twórcy głośnego „Przekrętu”, podbił serca widzów Netflixa jeszcze w 2024 r. To właśnie wtedy pojawił się pierwszy sezon „Dżentelmenów” – odcinkowego sequela kinowego hitu pod tym samym tytułem – który okazał się naprawdę dużym sukcesem, bo aż przez 10 tygodni utrzymywał się w globalnym zestawieniu najpopularniejszych anglojęzycznych produkcji serwisu. To sprawiło, że streamingowy gigant błyskawicznie zamówił kontynuację, jednak na premierę czekaliśmy aż dwa lata.
(Fot. materiały prasowe)
Czy się opłacało? Cóż, widać, że widzowie Netflixa mocno stęsknili się za tą serią, bo wystarczyła jedna doba, aby 8-odcinkowy 2. sezon „Dżentelmenów” zdominował całe zestawienie najpopularniejszych seriali na platformie w Polsce, detronizując tym samym takie hity jak m.in. 3. sezon „1670”, „Śmierć żony pastora” czy „Krwawa ofiara”.
Czytaj także: Nowe seriale na jesień 2026. Wielkie powroty i gorące premiery na Netflix, HBO Max, Disney+, Prime Video i innych popularnych platformach
(Fot. materiały prasowe)
Gdy dwa lata temu serial zadebiutował na Netflixie, Edward (Theo James) zamienił wojsko na rodzinny interes kryminalny. W pierwszych odcinkach świeżo mianowany książę Halstead rozgaszczał się w podpałacowym biznesie narkotykowym, aby w finale oficjalnie przejąć nad nim stery wraz z Susie Glass (Kaya Scodelario) – oczywiście pod bacznym okiem jej ojca, Bobby’ego (Ray Winstone). Nowy sezon rozpoczyna się natomiast rok po tych wydarzeniach – w momencie, w którym interes ma się naprawdę świetnie.
(Fot. materiały prasowe)
Skala przedsięwzięcia regularnie się powiększa: Eddie i Susie poszerzyli bowiem rynek o nowe terytoria, a utracona pozycja rodzinnego dworu zaczęła odzyskiwać dawny blask, jednak po seansie „Ojca chrzestnego II”, dobrze wiemy, że rozkwit imperium często wiąże się z upadkiem człowieka. Widzimy więc jak Bobby rozwija swoje imperium przestępcze, ale jednocześnie podejmuje coraz bardziej absurdalne decyzje. Eddie i Susie muszą więc zdecydować, czy powinni interweniować, czy może zaryzykować utratę wszystkiego.
(Fot. materiały prasowe)
Chociaż akcja nowych odcinków serialu rozgrywa się około rok po wydarzeniach z pierwszego sezonu, jest w zasadzie nową historią, z kilkoma odniesieniami do tego, co działo się wcześniej. Tym razem jednak twórcy zestawiają komedię z polityką, a głównymi motywami są tu rozwój i upadek. Bohaterowie na każdym kroku zmuszeni są więc wchodzić w układy, zawiązywać partnerstwa, świadczyć wątpliwe moralnie przysługi czy tłumić wewnętrzne bunty pracowników. Do gry, w której w zasadzie każdy trzyma nóż za plecami, wkraczają też nowe postacie, a pułapek przybywa z odcinka na odcinek.
(Fot. materiały prasowe)
Widzimy również jak Eddie i Susie z trudem poszerzają imperium, próbując jednocześnie rozgryźć, czy Bobby nie traci nad sobą panowania (tu trzeba dodać, że chemia między Scodelario i Jamesem jest naprawdę znakomita). Jedno w serialu się jednak nie zmienia: nadal dostajemy opowieść kryminalną skupioną wokół trójki głównych bohaterów i okraszoną sporą dawką czarnego humoru – a wszystko to w charakterystycznym stylu Guya Ritchiego, który potrafi sprawić, aby widz nie nudził się ani przez chwilę.
(Fot. materiały prasowe)
2. sezon „Dżentelmenów” to jednak propozycja znacznie bardziej poważna niż jej poprzednia odsłona, bo komediowy absurd ustępuje tu rodzinnemu dramatowi. Mimo to serial wciąż ogląda się dobrze, a całość mocno wyróżnia się na tle konkurencji. Innymi słowy: warto dać mu szansę, bo „Dżentelmeni” to naprawdę ciekawy i zabawny dramat kryminalny. A jeśli po obejrzeniu wszystkich epizodów wciąż czujecie niedosyt, mamy dla was dobre wieści. Netflix zdążył już zamówić 3. sezon, a zdjęcia mają rozpocząć się niebawem. Mamy tylko nadzieję, że nowe odcinki trafią na platformę szybciej niż za dwa lata.
Serial „Dżentelmeni” obejrzeć można na Netflixie. Wszystkie odcinki są już dostępne.