1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Książki
  4. >
  5. 3 książki, po których chciałabym wymazać sobie pamięć, żeby przeczytać je raz jeszcze

3 książki, po których chciałabym wymazać sobie pamięć, żeby przeczytać je raz jeszcze

(Fot. praetorianphoto/Getty Images)
(Fot. praetorianphoto/Getty Images)
Choć rynek wydawniczy wciąż zalewają kolejne tytuły, nie każda książka potrafi wywołać na skórze ciarki ekscytacji. Te trzy potrafią. To thrillery, które wciągają od pierwszych stron, zręcznie prowadzą przez kolejne tajemnice i trzymają w napięciu aż do finału. W tym przypadku „zazdroszczę ci, że jeszcze ich nie czytałaś” to nie puste słowa. Zresztą przekonaj się sama.

„Wróć przed zmrokiem”, Riley Sager

„Wróć przed zmrokiem” jak dotąd plasuje się w czołówce najlepszych thrillerów psychologicznych, które czytałam. Riley Sager połączył tu to, czego tak usilnie szukamy w tym gatunku: niepokojącą, wręcz duszną atmosferę i zakończenie, które wywraca wszystko do góry nogami. Ta książka zdecydowanie trzyma w napięciu.

Baneberry Hall, wiktoriańska rezydencja ukryta w lasach Vermont, przed laty stała się miejscem rzekomego nawiedzenia, a historia rodziny Holtów – tematem bestsellerowej książki. Maggie, która jako pięciolatka opuściła dom w dramatycznych okolicznościach, nie wierzy jednak, by miało to coś wspólnego ze zjawiskami nadprzyrodzonymi. Po latach wraca do posiadłości, by ją wyremontować i sprzedać – a przy okazji skonfrontować się z tym, ile prawdy jest w opowieści jej ojca.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: 3 thrillery psychologiczne, których zakończenia wbijają w fotel. Plot twistów w tych książkach nie sposób przewidzieć

„Verity. Coraz większy mrok”, Colleen Hoover

Zanim w październiku obejrzysz ekranizację z Anne Hathaway i Dakotą Johnson, najpierw sięgnij po pierwowzór. „Verity” Colleen Hoover to mroczna i niepokojąca powieść oparta na grze pozorów, która łączy elementy thrillera z romansem i erotyką. A choć dla części czytelników miejscami może być kontrowersyjna, nie można odmówić jej jednego: skutecznie przyciąga budowanym napięciem. To jedna z tych książek, od których nie można się oderwać.

Lowen Ashleigh, początkująca pisarka, otrzymuje zadanie dokończenia bestsellerowej serii książek Verity Crawford – słynnej autorki, która po tragicznym wypadku nie może kontynuować pracy. Pobyt w domu pisarki, w towarzystwie jej męża i kilkuletniego synka, szybko przestaje być jednak wyłącznie zawodowym zleceniem. Gdy Lowen znajduje rękopis Verity, będący formą jej wstrząsającej spowiedzi, stopniowo odkrywa coraz bardziej mroczne sekrety dotyczące rodziny Crawfordów.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Rebeka”, Daphne du Maurier

Ta powieść to kolejny mistrzowski przykład tego, jak umiejętnie budowane napięcie może zamienić lekturę w prawdziwie hipnotyzujące doświadczenie. Daphne du Maurier nie potrzebuje bowiem szokujących zwrotów akcji, by utrzymać czytelnika w niepewności. „Rebeka” to klasyka, która mimo upływu lat wciąż doskonale pokazuje, jak skutecznie opowiadać o sekretach, obsesji i lęku przed prawdą.

Podczas wyprawy na Riwierę Francuską nieznana czytelnikom z imienia młoda kobieta poznaje zamożnego wdowca, Maxima de Wintera, i po krótkiej znajomości zgadza się go poślubić. Szczęśliwe chwile kończą się, kiedy małżeństwo przyjeżdża do Manderley – rodzinnej posiadłości Maxima, gdzie cień jego pierwszej żony, tytułowej Rebeki, zdaje się przysłaniać życie naszej bohaterki na każdym kroku. Nowa pani de Winter postanawia odkryć, kim była jej doskonała poprzedniczka i jaki straszny los spotkał ją w Manderley…

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Otul się literaturą: 5 najlepszych książek na wrzesień

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE