Kryształki pojawiają się już nie tylko w makijażu. Ozdabiamy nimi włosy, maseczki do twarzy, telefony, kubki, a nawet urodzinowe torty. Bedazzling podbił social media i wygląda na to, że po latach minimalistycznych trendów znów mamy ochotę na odrobinę błysku.
Przez ostatnie sezony internet próbował przekonać nas, że mniej znaczy więcej. Popularność zdobywały estetyki clean girl, quiet luxury oraz starannie skomponowane wnętrza utrzymane w odcieniach beżu. Makijaż miał być niemal niewidoczny, włosy gładko zaczesane, a ubrania pozbawione krzykliwych detali. W 2026 roku wahadło zaczęło jednak wyraźnie przesuwać się w drugą stronę. Teraz chcemy koloru, ozdób, zabawy i błysku, który nie musi być ani praktyczny, ani dyskretny.
Właśnie dlatego social media opanował bedazzling, czyli ozdabianie przedmiotów, ubrań, włosów i ciała plastikowymi kryształkami. To trend mocno związany z estetyką Y2K, ale w swojej najnowszej odsłonie wykracza daleko poza zdobione etui na telefon czy jeansy. Kryształki trafiają na kosmetyki, kubki, książki, maseczki pielęgnacyjne, torty, a nawet... zwierzaki (te na szczęście tylko przy pomocy filtrów w aplikacji ;)).
Słowo „bedazzling” oznacza dekorowanie powierzchni błyszczącymi kamieniami, perełkami, cekinami lub innymi ozdobami odbijającymi światło. Sam pomysł nie jest nowy. W latach 2000. kryształki pojawiały się na telefonach z klapką, torebkach, paskach, jeansach i krótkich topach. Im więcej błysku, tym lepiej.
Współczesny bedazzling ma nieco inny charakter. Nie chodzi wyłącznie o odtworzenie stylu Y2K, ale o potraktowanie niemal każdej rzeczy jak powierzchni, którą można spersonalizować. Trend łączy się z popularnym określeniem „whimsy-maxxing”, opisującym zwrot w stronę fantazji, koloru i dekoracyjności. Po kilku latach podporządkowywania się zasadom minimalizmu pozwalamy sobie ozdabiać rzeczy tylko dlatego, że sprawia nam to przyjemność.
Skala zainteresowania jest imponująca, co potwierdzają dane przytoczone przez Olivię Bennett z agencji Go Up w rozmowie z „Indy100”:
- Liczba wyszukiwań hasła „bedazzling” na całym świecie wzrosła o 729 procent w porównaniu z ubiegłym rokiem. Coraz częściej wyszukiwane jest również hasło „zestaw do bedazzlingu w pobliżu”. Zainteresowanie tym trendem zdecydowanie więc istnieje, jednak nie jestem pewna, czy te liczby wskazują na jego dużą trwałość - mówi ekspertka.
Jedną z osób, które najmocniej napędziły popularność trendu, jest Kylie Jenner. Celebrytka świętowała 29. urodziny z białym tortem ozdobionym dużą liczbą kolorowych kamieni przypominających biżuterię. Zdjęcia szybko obiegły internet, a kryształkowe dekoracje zaczęły pojawiać się na kolejnych tortach, deserach i akcesoriach imprezowych.
Instagram/@kyliejenner
Pierwsze sygnały powrotu bedazzlingu można było zauważyć już podczas sezonu festiwalowego, szczególnie na Coachelli. Kryształki zdobiły twarze, ciała, fryzury i ubrania uczestniczek. Kylie Jenner sprawiła jednak, że trend wyszedł poza modę festiwalową i zaczął obejmować przedmioty codziennego użytku.
Instagram/@kyliejenner
Duży wpływ na rozwój kryształkowej estetyki miała również Sophia Sinot, makijażystka Zary Larsson. Podczas trasy „Midnight Sun Tour” tworzyła dla artystki kolorowe makijaże bogato zdobione kamieniami. Kryształki pojawiały się wokół oczu, na policzkach i skroniach, stając się integralnym elementem scenicznego wizerunku piosenkarki.
Bedazzling szczególnie dobrze odnalazł się w świecie beauty. Na TikToku i Instagramie widzimy przedziałki pokryte drobnymi kamieniami, pojedyncze kryształki rozmieszczone na falach oraz całe pasma włosów ozdobione błyszczącymi aplikacjami. Taka fryzura nie wymaga skomplikowanego cięcia ani koloryzacji, a na zdjęciach natychmiast przyciąga wzrok.
Podobnie jest z makijażem. Kryształki zastępują klasyczny eyeliner, podkreślają wewnętrzne kąciki oczu albo tworzą dekoracyjne linie na powiekach i policzkach. Internet poszedł jednak o krok dalej. Kamyczkami ozdabiane są nawet maseczki w płachcie, opakowania kremów, szminki i butelki perfum.
Przy wykonywaniu takich zdobień trzeba pamiętać o bezpieczeństwie. Do twarzy należy używać wyłącznie ozdób kosmetycznych i kleju przeznaczonego do kontaktu ze skórą. Kryształków nie powinno się przyklejać zbyt blisko oka, ust ani na podrażnione miejsca. Zwykły klej do rękodzieła nadaje się do dekorowania przedmiotów, ale nie skóry, włosów czy akcesoriów mających kontakt z jedzeniem.
Siła tego trendu nie polega wyłącznie na jego fotogeniczności. Przyklejanie kryształków jest prostą, powtarzalną czynnością, która pomaga skupić uwagę na jednym zadaniu. Allie Joy, arteterapeutka i licencjonowana doradczyni, w rozmowie z „Time” zwraca uwagę, że ten kolorowy trend może mieć realny wpływ na nasze zdrowie psychiczne.
- Powtarzalne ruchy bardzo dobrze wpływają na nasz układ nerwowy, regulację emocji i łagodzenie stresu - wyjaśnia.
Bedazzling wpisuje się tym samym w powrót analogowych hobby. Szydełkowanie, haftowanie, tworzenie biżuterii i ozdabianie przedmiotów dają nam coś, czego brakuje podczas bezwiednego przewijania ekranu, możliwość skupienia się na procesie oraz zobaczenia namacalnego efektu własnej pracy.
To również aktywność, która nie wymaga specjalnych umiejętności artystycznych. Nie trzeba zaczynać od pustego płótna ani projektować skomplikowanego wzoru. Można przykleić kilka kamieni do etui na słuchawki, zakrętki ulubionego kremu czy okładki notesu. Każdy kolejny kryształek daje szybkie poczucie satysfakcji, a gotowy przedmiot jeszcze długo cieszy oko.
Nie wszyscy są przekonani, że bedazzling utrzyma swoją popularność przez wiele sezonów.
- Dla mnie jest to raczej trend w rodzaju „tomato girl summer”. Przez kilka tygodni jest bardzo widoczny, mnóstwo osób go wypróbowuje, a potem internet przenosi swoją uwagę na kolejne zjawisko - podsumowuje Olivia Bennett.
Możemy zacząć ostrożnie, od jednego kryształka w makijażu albo kilku kamieni na spince do włosów. Możemy też ozdobić całe etui, kubek lub okładkę ulubionej książki. W tym trendzie nie chodzi o umiar ani przestrzeganie ścisłych zasad. Najważniejsza jest przyjemność tworzenia i odrobina błysku, której wyraźnie brakowało nam po kilku latach dominacji estetyki clean girl.