Przyszli na świat, krzycząc, odeszli, mając na ustach słowa, które choć wypowiedziane szeptem poniosły się w świat z mocą setek decybeli. Niektóre były wzruszające, inne zaskakująco zwyczajne, jeszcze inne brzmią dziś niemal jak gotowe puenty. Ostatnie słowa znanych osób od lat fascynują nas nie mniej niż ich życie. Być może dlatego, że w kilku krótkich zdaniach próbujemy odnaleźć coś, czego nie da się już dopowiedzieć.
Jeśli jest coś pewnego na tym świecie, to to, że wszyscy umrzemy. Nieważne, ile w życiu doświadczyliśmy, ile zarobiliśmy i jak wiele po sobie zostawiliśmy. Nigdy nie wiemy, kiedy wypowiemy nasze ostatnie słowa. I właśnie ta nieuchwytna granica między zwyczajną rozmową a pożegnaniem sprawia, że tak bardzo interesuje nas to, co inni ludzie powiedzieli tuż przed śmiercią.
Ostatnie słowa wielkich postaci często funkcjonują jednak na pograniczu dokumentu, wspomnienia i legendy. Niekiedy pochodzą z relacji osób obecnych przy śmierci, czasem z późniejszych biografii, a w niektórych przypadkach są jedynie powtarzaną przez lata anegdotą. Zdarza się też, że kilka różnych wersji konkuruje ze sobą o miano tej prawdziwej. Dlatego w przypadku wielu bohaterów tego zestawienia bezpieczniej mówić o słowach „przypisywanych” danej osobie niż o cytatach potwierdzonych ponad wszelką wątpliwość.
Dlaczego tak bardzo chcemy znać te kilka ostatnich słów? Być może traktujemy je jako rodzaj podsumowania życia. Skoro człowiek stojący u kresu drogi nie musi już niczego udawać, wydaje nam się, że właśnie wtedy może powiedzieć coś szczególnie prawdziwego. Wybraliśmy więc 10 ostatnich zdań przypisywanych znanym osobom. Nie wszystkie brzmią podniośle. Niektóre są zaskakująco proste, inne bardzo osobiste, a jeszcze inne trudno dziś zweryfikować. Łączy je jedno: wszystkie na swój sposób próbują zatrzymać nas na chwilę przy pytaniu, co zostaje z człowieka, kiedy pozostają już tylko słowa.
Czytaj także: Cytaty o śmierci i przemijaniu, które niosą nadzieję. Wartościowe sentencje do kontemplacji i zadumy
Napoleon Bonaparte zmarł 5 maja 1821 r. na Wyspie Świętej Heleny, gdzie przebywał na zesłaniu po klęsce pod Waterloo. Miał 51 lat. Najczęściej przyjmowanym wyjaśnieniem jego śmierci jest rak żołądka, choć przez lata pojawiały się również hipotezy o otruciu arsenem.
W przypadku Napoleona najczęściej powtarzana wersja głosi, że tuż przed śmiercią miał powiedzieć: „Francja, armia, Józefina”. Przekazy różnią się jednak szczegółami: w części z nich pojawia się również fraza „głowa armii”, w innych brakuje imienia Józefiny.
Bolesław Prus, właściwie Aleksander Głowacki, zmarł 19 maja 1912 r. w Warszawie w wieku 64 lat na atak serca.
Według relacji dotyczących jego śmierci Prus nad ranem zwrócił się do żony Oktawii, którą nazywał pieszczotliwie „Lalunią”, słowami: „Laluniu, umieram!”. Gdy kobieta podbiegła do męża, niestety już nie żył.
Thomas Edison zmarł 18 października 1931 r. w West Orange w stanie New Jersey w wieku 84 lat. Jeden z najsłynniejszych amerykańskich wynalazców ostatnie miesiące życia spędził w ciężkim stanie zdrowia; cierpiał m.in. na powikłania cukrzycy.
Według popularnej relacji, gdy Edison niespodziewanie wybudził się ze śpiączki, miał powiedzieć: „Tam jest bardzo pięknie”. Cytat często bywa przedstawiany jako jego ostatnie zdanie, jednak warto zaznaczyć, że według przekazu lekarza Huberta S. Howe’a słowa te miały paść kilka dni przed śmiercią Edisona.
Frank Sinatra zmarł w Los Angeles w wieku 82 lat. W ostatnich latach życia poważnie chorował i był wielokrotnie hospitalizowany z powodu problemów z sercem i układem oddechowym, nadciśnienia, zapalenia płuc oraz raka pęcherza. 14 maja 1998 r. doznał kolejnego zawału serca i został przewieziony do Cedars-Sinai Medical Center, gdzie zmarł tego samego wieczoru.
Według relacji jego żony Barbary, która była przy nim w ostatnich chwilach, Sinatra miał powiedzieć: „Przegrywam”. Barbara miała wówczas zachęcać go, by nie przestawał walczyć.
Ludwig van Beethoven zmarł 26 marca 1827 r. w Wiedniu w wieku 56 lat po długiej chorobie. Jego śmierć od lat pozostaje przedmiotem badań historyków i medyków. Sekcja wykazała poważne uszkodzenie wątroby, a współczesne analizy wskazują m.in. na możliwe schorzenia wątroby, zakażenie wirusem zapalenia wątroby typu B oraz ekspozycję na ołów.
W przypadku Beethovena funkcjonują dwie słynne wersje. Za jego ostatnie odnotowane słowa często uznaje się: „Szkoda, szkoda – za późno!”, wypowiedziane po informacji o podarowanych mu butelkach wina. Z kolei „Klaszczcie, przyjaciele, komedia skończona” to jeden z najsłynniejszych cytatów przypisywanych kompozytorowi, choć nie ma pewności, czy padł bezpośrednio przed jego śmiercią.
Agnieszka Osiecka zmarła 7 marca 1997 r. w Warszawie w wieku 60 lat. Chorowała na raka jelita grubego.
Jej ostatnim słowom przypisuje się wyjątkowo krótką, charakterystyczną dla niej formę: „Do dupy”. Według relacji córki, Agaty Passent, dotyczących ostatnich chwil poetki miała wypowiedzieć je, gdy traciła przytomność.
Czytaj także: Życiopisanie – Agata Passent w rozmowie o książce Agnieszki Osieckiej „Czekając na człowieka. Dziennik ciąży i narodzin”
Coco Chanel, właściwie Gabrielle Bonheur Chanel, zmarła 10 stycznia 1971 r. w Paryżu w wieku 87 lat. Ostatnie dekady życia spędziła w hotelu Ritz, gdzie mieszkała przez ponad 30 lat. W dniu śmierci miała jeszcze pracować nad kolekcją i wyjść na kolację.
Według popularnej wersji niedługo przed śmiercią Chanel miała zwrócić się do pokojówki po francusku słowami: „Tu vois, c’est comme ça qu’on meurt”, czyli: „No widzisz, tak się umiera”. Cytat brzmi jak idealna, chłodna puenta w stylu projektantki, ale także w tym przypadku należy zachować ostrożność. Kuratorka wystawy poświęconej Chanel w londyńskim Victoria and Albert Museum oceniła, że słowa te autentyczność tych słów budzi wątpliwości. Według innej relacji Chanel poprosiła pokojówkę o otwarcie okna, ponieważ miała trudności z oddychaniem, przyjęła wieczorny środek uspokajający i zmarła we śnie.
Elvis Presley zmarł 16 sierpnia 1977 r. w swojej posiadłości Graceland w Memphis w wieku 42 lat. Bezpośrednio po jego śmierci jako przyczynę wskazywano zatrzymanie akcji serca; późniejsze analizy zwracały uwagę na poważne problemy zdrowotne oraz stosowanie wielu leków.
Według wspomnień jego narzeczonej Ginger Alden ostatnie słowa Presleya brzmiały: „Idę do łazienki poczytać”. Inna wersja dodaje, że Alden miała później ostrzec męża, żeby nie zasnął. Wówczas miał odpowiedzieć: „Nie zasnę”. Niedługo później znalazła go nieprzytomnego.
Księżna Diana zmarła 31 sierpnia 1997 r. w paryskim szpitalu w wieku 36 lat, kilka godzin po wypadku samochodowym w tunelu Pont de l’Alma. Doznała w nim rozległych obrażeń wewnętrznych, których następstw nie udało się opanować.
Według relacji francuskiego strażaka Xaviera Gourmelona, jednego z pierwszych ratowników na miejscu wypadku, Diana na moment odzyskała przytomność i zapytała: „O mój Boże, co się stało?”.
John Lennon został śmiertelnie postrzelony 8 grudnia 1980 r. przed budynkiem Dakota w Nowym Jorku przez Marka Davida Chapmana. Miał 40 lat. Po przewiezieniu do szpitala stwierdzono jego zgon w wyniku masywnego krwotoku i wstrząsu hipowolemicznego.
Wokół ostatnich słów Lennona narosło wiele sprzecznych relacji. Za jego ostatnie słowa, wypowiedziane do Yoko Ono przed powrotem do budynku Dakota, najczęściej uznaje się jednak zdanie: „Chodźmy do domu. Chcę zobaczyć Seana, zanim pójdzie spać”.