Nie zawsze chodzi o drogie perfumy ani częste spryskiwanie nimi skóry. Osoby, które pięknie pachną przez cały dzień, dbają o zapach już podczas kąpieli, odpowiednio nakładają kosmetyki i znają mniej oczywiste miejsca aplikacji perfum. Oto dziewięć trików polecanych przez ekspertki i ekspertów od zapachów.
Piękny zapach często kojarzymy z konkretnymi perfumami. W praktyce równie ważne są codzienna higiena, pielęgnacja skóry, świeże ubrania oraz sposób aplikowania zapachu. Znaczenie ma nawet to, czy perfumy nakładamy na suchą, czy na lekko nawilżoną skórę. Co zrobić, żeby ładnie pachnieć od rana do wieczora? Te proste nawyki mogą wyraźnie przedłużyć trwałość zapachu. W rozmowie z portalem „Refinery29” światowi eksperci z dziedziny zapachów i perfumiarstwa zdradzili, jak zawsze pachnieć obłędnie.
Pierwszy trik dotyczy jednego z głównych źródeł nieprzyjemnego zapachu ciała. Ekspertka zapachowa Aamna Lone stosuje pod pachami delikatny tonik złuszczający z kwasami kilka razy w tygodniu, niezależnie od używania antyperspirantu. Jak wyjaśnia, kwaśne pH kosmetyku może utrudniać rozwój bakterii odpowiedzialnych za charakterystyczny zapach potu. „Brzmi to nietypowo, ale tonik obniża pH skóry pod pachami, dzięki czemu ogranicza bakterie żywiące się związkami obecnymi w pocie” - tłumaczy Lone.
Taki sposób nie będzie jednak odpowiedni dla każdego. Kwasy mogą podrażniać wrażliwą skórę, dlatego nie należy nakładać ich bezpośrednio po goleniu ani na uszkodzony naskórek. Kosmetyk warto najpierw przetestować na małym fragmencie skóry. Nie zastępuje on również antyperspirantu ani podstawowej higieny.
Włosy bardzo dobrze zatrzymują zapach, ale klasyczne perfumy zawierające alkohol mogą je przesuszać. Łagodniejszym rozwiązaniem jest niewielka ilość perfum w kremie lub wosku, szczególnie jeśli ich formuła zawiera składniki natłuszczające i pielęgnujące.
Lee Howes, ekspert w dziedzinie zapachów, radzi, aby odrobinę takiego produktu rozetrzeć między palcami, a następnie delikatnie wmasować wyłącznie w końcówki włosów. „Za każdym razem, kiedy włosy się poruszają, uwalniają subtelną falę zapachu” - wyjaśnia. Ważny jest umiar. Zbyt duża ilość produktu może obciążyć pasma i sprawić, że będą wyglądały na przetłuszczone. Wystarczy naprawdę minimalna porcja.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów na zwiększenie trwałości perfum jest warstwowanie zapachu. Polega ono na używaniu podczas pielęgnacji kilku kosmetyków o podobnym profilu aromatycznym. Może to być na przykład produkt do mycia, balsam do ciała oraz mgiełka utrzymane w zbliżonych nutach.
Twórczyni zapachowego contentu w social mediach Habiba Suleiman-Adejoh uważa, że lekka mgiełka to prosty sposób na stworzenie wokół ciała dyskretnej chmury zapachu. „Nakładanie zapachu warstwami, najpierw pod prysznicem, a później na skórę, naprawdę pomaga mu utrzymać się dłużej” - podkreśla. Poszczególne kosmetyki nie muszą pachnieć identycznie. Powinny jednak tworzyć spójną kompozycję, na przykład łączyć nuty cytrusowe, kwiatowe, waniliowe albo drzewne.
Nadgarstki i szyja to najbardziej znane punkty aplikacji perfum, ale nie jedyne. Perfumiarka Cherry Cheng nakłada zapach także za uszami, na kark, obojczyki i wewnętrzną stronę ud. Są to miejsca cieplejsze, dlatego aromat może uwalniać się z nich stopniowo.
„To miejsca, w których zapach staje się bardziej intymny i jest dostępny tylko dla zaproszonych” - mówi Cheng. Perfumy nałożone w kilku punktach tworzą delikatniejszy, bardziej przestrzenny efekt niż duża ilość produktu rozpylona wyłącznie na szyi. Dzięki temu zapach pozostaje wyczuwalny z bliska, ale nie przytłacza osób znajdujących się w tym samym pomieszczeniu.
W ciepłe dni warto spryskać perfumami skórę za kolanami. Według Lee Howesa jest ona w tym miejscu wystarczająco ciepła, aby pomóc zapachowi stopniowo się rozwijać. Podczas chodzenia aromat delikatnie unosi się ku górze i pozostawia za nami lekki ślad. „Kilka psiknięć ulubionych perfum za kolanami może bardzo skutecznie stworzyć ogon zapachowy” - przekonuje ekspert.
Ten sposób sprawdzi się szczególnie podczas noszenia sukienek, spódnic i krótkich spodni. Kiedy siedzimy, zapach łagodnie unosi się wokół ciała, zamiast tworzyć intensywną chmurę na wysokości twarzy.
Perfumy nie muszą służyć wyłącznie do robienia wrażenia na innych. Cherry Cheng lubi nakładać je po obu stronach obojczyków przed położeniem się do łóżka. Wybiera zapach dla własnej przyjemności i traktuje go jako element wieczornego rytuału. „Kiedy zapach staje się częścią codziennych rytuałów, zaczynamy poruszać się i zachowywać w inny sposób” - zauważa perfumiarka.
Wieczorem najlepiej wybierać spokojne, niezbyt intensywne kompozycje, które kojarzą się z odpoczynkiem. Mogą to być nuty piżmowe, pudrowe, waniliowe lub delikatnie kwiatowe. Perfumowanie pościeli nie zawsze jest dobrym pomysłem, ponieważ składniki zapachu mogą pozostawić plamy na tkaninie.
Osoby, które nie przepadają za lepką konsystencją balsamów, mogą sięgnąć po pachnący puder do ciała. Nakłada się go po kąpieli na dokładnie osuszoną skórę, między innymi na ramiona, nogi i dekolt. Pozostawia subtelny aromat, a dodatkowo może ograniczyć uczucie wilgoci.
„Pachnące pudry są delikatnym, ale pięknym sposobem na wprowadzenie większej ilości zapachu do codziennej pielęgnacji” - mówi Howes. Należy unikać wdychania kosmetyku i rozsypywania go w pobliżu twarzy. Wystarczy niewielka ilość nałożona dłonią lub puszkiem. Zapach ma pozostać blisko skóry, a nie dominować nad całą kompozycją perfum.
Linda G. Levy, prezeska The Fragrance Foundation, uważa, że piękny zapach ciała zaczyna się podczas kąpieli. Delikatnie pachnący żel lub olejek myjący pozwala zbudować pierwszą warstwę kompozycji. Kolejnym krokiem powinno być nawilżenie ciała.
„Aby zapach utrzymywał się dłużej, najlepiej nakładać go na wilgotną skórę”- podkreśla Levy. Po osuszeniu ciała ręcznikiem warto więc od razu zastosować balsam albo krem, a następnie użyć perfum. Nawilżona skóra zazwyczaj zatrzymuje aromat lepiej niż bardzo sucha. W ciągu dnia można odświeżyć perfumy na punktach pulsacyjnych, ale nie trzeba ponownie spryskiwać nimi całego ciała.
Ostatnim trikiem jest wybieranie kompozycji zawierających Iso E Super. To syntetyczna molekuła zapachowa o drzewnym, miękkim i lekko piżmowym charakterze. Na każdej skórze może rozwijać się nieco inaczej, dlatego często daje wrażenie zapachu dopasowanego do konkretnej osoby. Najlepiej aplikować ją bezpośrednio na skórę, szczególnie na punkty pulsacyjne. Ciepło ciała pomaga stopniowo uwalniać aromat. Warto jednak pamiętać, że niektóre osoby mogą po pewnym czasie przestać wyczuwać tę molekułę, mimo że nadal jest zauważalna dla otoczenia.
Sekret osób, które zawsze pięknie pachną, nie sprowadza się zatem do jednego flakonu. Znacznie ważniejsze są regularna pielęgnacja, czyste ubrania, nawilżona skóra, przemyślane warstwowanie kosmetyków oraz umiar. Najlepszy zapach to ten, który dyskretnie towarzyszy, zamiast wypełniać całe pomieszczenie.