1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. „Ferrytynowa twarz” trenduje na TikToku. Czy niedobory żelaza widać już na pierwszy rzut oka?

„Ferrytynowa twarz” trenduje na TikToku. Czy niedobory żelaza widać już na pierwszy rzut oka?

Czy po twarzy widać niedobory żelaza? (Fot: Debrocke/ClassicStock/Getty Images)
Czy po twarzy widać niedobory żelaza? (Fot: Debrocke/ClassicStock/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Edyta Zbąska - „Ferrytynowa twarz” trenduje na TikToku. Czy niedobory żelaza widać już na pierwszy rzut oka?

00:00 04:29
15s
0,5 x
15s
Blada, pozbawiona blasku cera, cienie pod oczami, suche usta, wypadające włosy i twarz, która wygląda tak, jakby od dawna nie zaznała porządnego odpoczynku - tak ma wyglądać „ferrytynowa twarz”, czyli buzia osoby, która ma zbyt niskie zasoby żelaza w organizmie. To określenie trenduje teraz w mediach społecznościowych i rodzi pytanie - czy nasze niedobory mogą być widoczne już na pierwszy rzut oka?

Spis treści:

  1. Czym jest „ferrytynowa twarz”?
  2. Ferrytyna – dlaczego mówi nam więcej o zasobach niż samo żelazo?
  3. „Ferrytynowa twarz”. Jak poprawić poziom ferrytyny?

Czym jest „ferrytynowa twarz”?

Chociaż odczytywanie chorób z twarzy wydaje się szarlatanerią, w przypadku „ferrytynowej twarzy” nie jest ono aż tak wydumane. Dermatolodzy potwierdzają, że niedobory żelaza w organizmie wpływają na koloryt skóry, jej nawilżenie oraz stan włosów.

Wśród najczęściej wymienianych objawów znajdują się: pozbawiona blasku cera, przesuszona skóra, cienie pod oczami, pękające kąciki ust oraz zwiększone wypadanie włosów.

Czy więc gdy obserwujemy to u siebie, to z pewnością mierzymy się z tym problemem? Niekoniecznie. Cienie pod oczami czy matowa cera to nie zawsze niedobór żelaza. Te objawy są na tyle niespecyficzne, że mogą mieć wiele innych przyczyn – od niewyspania i odwodnienia po zaburzenia hormonalne czy problemy dermatologiczne. Sam wygląd twarzy nie pozwala więc rozpoznać niedoboru żelaza, ale warto je zbadać, by wykluczyć lub potwierdzić nasze obawy.

Czytaj także: „Jak ktoś ma senność w ciągu dnia, to mnie to trochę niepokoi”. Dr Tomasz Anyszek o przyczynach przewlekłego zmęczenia | „Jak zdrowie”, odc. 21

Ferrytyna – dlaczego mówi nam więcej o zasobach niż samo żelazo?

Dlaczego to właśnie ferrytyna, a nie żelazo jest tutaj głównym winowajcą? To funkcjonalność obu tych związków. Ferrytyna jest białkiem, które magazynuje żelazo i odzwierciedla jego zapasy w organizmie. Dlatego jej oznaczenie jest bardzo przydatne przy ocenie całościowego niedoboru. Światowa Organizacja Zdrowia uznaje ferrytynę za dobry marker zapasów żelaza i zaleca jej oznaczanie przy diagnostyce.

Dlaczego samo stężenie żelaza we krwi nie daje pełnego obrazu? Bo może zmieniać się m.in. w zależności od diety i pory dnia, a także pod wpływem stanu zapalnego. Dlatego prawidłowe „żelazo” we krwi nie musi oznaczać, że zapasy żelaza w organizmie są optymalne - a to może być widoczne na naszej skórze.

Warto przy tym rozprawić się z jednym popularnym internetowym uproszczeniem: niska ferrytyna przy prawidłowym żelazie nie oznacza jeszcze automatycznie problemów z wchłanianiem żelaza. Przyczyn niedoboru może być znacznie więcej – między innymi dieta uboga w żelazo, zwiększone zapotrzebowanie, obfite miesiączki, ciąża czy przewlekła utrata krwi. W niektórych przypadkach przyczyną rzeczywiście mogą być zaburzenia wchłaniania albo choroby przewodu pokarmowego, ale wymaga to osobnej diagnostyki.

Czytaj także: 4 suplementy, których nie powinno się łykać razem. Tworzą niekorzystne połączenia – lepiej brać je w odstępach czasu

„Ferrytynowa twarz”. Jak poprawić poziom ferrytyny?

Jeśli wykonamy u siebie badania i zobaczymy, że wskaźniki są niepokojące, nie rzucajmy się od razu na suplementy, a skonsultujmy z lekarzem. Pierwszym krokiem nie powinno być kupienie przypadkowego suplementu żelaza, lecz sprawdzenie, czy rzeczywiście występuje niedobór i dlaczego do niego doszło. Lekarz może zdecydować, jakie badania są potrzebne – często ocenia się m.in. morfologię krwi, ferrytynę i inne parametry gospodarki żelazowej, a w razie potrzeby również stan zapalny czy potencjalne źródło utraty krwi.

Przy potwierdzonym niedoborze lekarz może zalecić suplementację. Nie warto jednak samodzielnie przyjmować dużych dawek żelaza „na poprawę ferrytyny” – bo zarówno dobór preparatu, jak i czas leczenia powinny zależeć od wyników badań oraz przyczyny niedoboru.

Zamiast diagnozować się na podstawie wyglądu twarzy, warto sprawdzić, co rzeczywiście dzieje się w organizmie. Bo o ile „ferrytynowa twarz” jest chwytliwym określeniem z internetu, o tyle prawdziwy niedobór żelaza jest problemem, który można – i warto – prawidłowo zdiagnozować i leczyć.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE