Spotkanie w większym gronie to najprostszy sprawdzian dla naszych manier. Pomaga zweryfikować, kto naprawdę ma pojęcie o kulturze osobistej, a komu jej brakuje. Chcesz przekonać się, czy nie narażasz się na publiczne faux-pas? Zobacz, czy nie popełniasz któregoś z poniższych błędów.
I nie, wbrew pozorom nie chodzi wcale o błędy w posługiwaniu się sztućcami czy mówienie z pełną buzią. Są o wiele poważniejsze przewinienia, które szkodzą naszemu wizerunkowi. Zasad etykiety przy stole można się w końcu łatwo nauczyć. Ale właściwe traktowanie innych – to już bardziej skomplikowana sztuka. Sprawdź, czy dobrze ją opanowałaś i nie popełniasz następujących błędów w towarzystwie.
Chciałabyś, żeby twoi znajomi omawiali twoje prywatne sprawy podczas spotkania, na którym cię nie ma? Prawdopodobnie odebrałabyś to jako nielojalność – i słusznie. Bo obgadywanie kogoś, kto akurat nie mógł przybyć na spotkanie, jest dwulicowe i czyni z ciebie osobę niegodną zaufania. Inni z pewnością po cichu to dostrzegą i pomyślą swoje. Poza tym, jeśli zauważą, że krytykujesz kogoś za jego plecami, mogą zacząć się zastanawiać, co powiesz o nich, gdy opuszczą pomieszczenie. Ludzie na poziomie unikają plotek i nie budują relacji kosztem innych.
Dla człowieka z klasą najważniejsi są inni ludzie i to im poświęcają sto procent swojej uwagi – nie swojemu telefonowi. Jeśli mimo toczącej się rozmowy co chwilę zerkasz na ekran, odpisujesz na wiadomości albo bezwiednie przewijasz media społecznościowe, inni mogą odebrać to jako objaw lekceważenia i braku szacunku. Osoba kulturalna nie przedkłada impulsu sięgnięcia po telefon nad prawdziwe ludzkie kontakty. A jeżeli musi odebrać pilną wiadomość lub połączenie, przeprasza i robi to możliwie dyskretnie.
Sarkastyczne uwagi, wypominanie komuś wpadek sprzed lat czy opowiadanie krępujących historii „dla żartu” często bawią tylko osobę, która wygłasza te złośliwe docinki. Reszta towarzystwa zwykle odczuwa niezręczność, a bohater takiego żartu może poczuć się upokorzony. Ludzie na poziomie wiedzą, że żartowanie nie powinno odbywać się czyimś kosztem. Potrafią rozładować atmosferę, nie stawiając nikogo w niekomfortowej sytuacji.
Spotkanie ze znajomymi to nie jest okazja do dowartościowywania się i czekania na aplauz publiczności. Aby atmosfera była swobodna, każdy z jego uczestników powinien zostawić swoje ego za drzwiami. Opowiadanie o zarobkach, drogich zakupach, znajomościach czy sukcesach tylko po to, by zrobić wrażenie, rzadko budzi podziw. Znacznie częściej jest odbierane jako przejaw pychy i desperacka próba udowadniania swojej wartości. Ludzie na poziomie nie czują potrzeby nieustannego podkreślania swojego statusu. Wiedzą, że o ich wartości świadczy coś innego: przede wszystkim kompetencje i sposób traktowania innych ludzi.
Na spotkanie towarzyskie nie przychodzisz po to, żeby wygłaszać monolog o swoim życiu. Ciągłe sprowadzanie każdego tematu do siebie, swoich sukcesów, problemów czy historii odstręcza ludzi i sprawia, że w ich oczach uchodzisz za osobę skupioną tylko na sobie. Tak naprawdę człowiek kulturalny więcej słucha niż sam mówi; stara się też pokazać, że naprawdę interesuje się osobami wokół, np. zadając im pytania. Na tym ostatecznie polega savoir-vivre, czyli sztuka życia – na uważności wobec innych i byciu wrażliwym na ich potrzeby.