1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Uroda
  4. >
  5. 11 kosmetyków z dawnych lat, którym warto dać nową szansę. Te produkty przeszły próbę czasu i wciąż są skuteczne

11 kosmetyków z dawnych lat, którym warto dać nową szansę. Te produkty przeszły próbę czasu i wciąż są skuteczne

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Pamiętasz te kosmetyki? Kiedyś gościły w kosmetyczkach każdej z nas, naszych koleżanek, mam, a nawet babć. Dziś wciąż można je kupić, a to oznacza, że zmieniające się trendy ani upodobania konsumentek nie wpłynęły na ich rynkową pozycję. To dowód na to, że wciąż są skuteczne i po latach warto do nich wrócić.

Wsiądź w nasz wehikuł czasu i przypomnij sobie o kosmetykach, bez których kiedyś nie wyobrażałyśmy sobie makijażu i pielęgnacji. To ikony lat 90. i 2000., które nadal świetnie się bronią i można bez problemu kupić je w popularnych drogeriach lub online. Dasz im nową szansę?

Avon Bronzing Pearls

To był sekret naszej opalenizny w okolicach millenium – brązowe perełki Avon. W czasach, gdy katalogi Avonu były podstawowym źródłem kosmetycznych zakupów i inspiracji, bronzer w kulkach należał do absolutnych bestsellerów marki. Kochałyśmy go za naturalny efekt i wydajność. Przez lata produkt prawie wcale się nie zmienił i spełnia te same obietnice.

Gliss Kur Ultimate Repair odżywka w sprayu

Pamiętasz tę kultową reklamę, w której modelka o bajecznie lśniących, kręconych włosach łamie nożyczki na dwie części, a lektor w tle mówi: „albo… albo Gliss Kur”? Tak zachęcano do kupna niemieckiej kultowej odżywki, która miała scalać rozdwojone końce. Dziś jest nadal dostępna, w trochę zmienionym opakowaniu, ale obiecuje to samo: naprawę uszkodzeń, wygładzenie i zdrowy połysk. Nowe pokolenia ufają jej w takim samym stopniu jak kobiety 30 lat temu, o czym świadczą dobre opinie produktów Gliss Kur w internecie.

Ziaja Masło kakaowe do ciała

W latach 2000., gdy opalenizna stała się ultramodna, niektóre z nas opalały się właśnie na masło kakaowe z Ziai. Dziś oczywiście do tego nie zachęcamy, bo wychodzenie na słońce bez kremu z SPF jest więcej niż nierozsądne. Ale do odżywienia i natłuszczenia suchej skóry ciała kultowy kosmetyk wciąż nadaje się doskonale. Jego apetyczny, kakaowy zapach przeniesie cię w czasie.

Bourjois Wypiekany róż do policzków

Tej legendy chyba nie trzeba przedstawiać. Francuski róż Bourjois w latach 90. był bestsellerem w swojej kategorii – i nadal dobrze się trzyma na rynku! Kobiety wciąż uwielbiają go za piękną paletę odcieni, naturalny, opalizujący efekt na twarzy, łatwość rozprowadzania i kompaktowy rozmiar. Dzięki dołączonemu lusterku i pędzelkowi róż można wrzucić do torebki i dodać policzkom koloru w dowolnych okolicznościach.

Elizabeth Arden Advanced Ceramide Capsules

Te kapsułki były hitem lat 90. – zdobyły tak wielką popularność, że wiele innych marek zaczęło produkować ich podróbki. Oryginał, w przeciwieństwie do kopii, do dziś świetnie się sprzedaje. W każdej kapsułce zamknięta jest porcja skoncentrowanego serum z ceramidami i olejkami, które głęboko odżywiają cerę, przywracając jej jędrność i elastyczność. To kosmetyk idealny do skóry dojrzałej, która wymaga silniejszego nawilżenia i wzmocnienia bariery hydrolipidowej.

Perfumy Avon

Trudno było wybrać do tego zestawienia tylko jedne perfumy Avon. Bo wszystkie zapachy, które testowałyśmy pocierając nadgarstek o strony katalogu, budzą nasze ciepłe wspomnienia. Incandessence, Far Away, Perceive, Célèbre, Pur Blanca – te kultowe zapachy z przełomu lat 90. oraz 2000. wciąż są dostępne i kupowane przez najwierniejsze klientki Avonu. Oczywiście dziś ich popularność zmalała, bo pojawiło się na rynku mnóstwo nowych kompozycji od marek premium, jednak zawsze warto mieć w kolekcji buteleczkę jednego z tych ikonicznych zapachów.

Palmolive Oliwkowy żel pod prysznic

Oliwkowy żel pod prysznic Palmolive był kiedyś jednym z najchętniej wybieranych w sklepach. Kupowałyśmy go, bo skóra po jego użyciu nie była tak przesuszona jak po innych środkach myjących. Wyróżniał się też niesamowicie przyjemnym zapachem, który długo pozostawał na skórze. I tak jest do teraz.

Woda brzozowa do włosów

Była popularna jeszcze za czasów PRL, ale mogą ją pamiętać nawet osoby urodzone w latach 90. Kiedyś, gdy nie było wcierek na porost włosów ani szamponów przeciwłupieżowych, uchodziła za sprawdzony preparat na wypadanie i łupież. Okazuje się, że 30 lat później woda brzozowa nadal ma wiele fanek, które doceniają jej naturalny skład. Zawiera spore ilości pierwiastków i minerałów, m.in. potasu, fosforu, wapnia, magnezu, żelaza, witamin B oraz C, które odżywiają cebulki i pobudzają tym samym wzrost nowych włosów.

Pomadka Celia

Dawniej, gdy na polski rynek nie wkroczyły jeszcze produkty L'Oréal i innych zagranicznych koncernów, Polki używały pomadek Celii. Co ciekawe, polska firma zapoczątkowana w latach 50. nadal dobrze funkcjonuje, a do jej czołowych produktów należą właśnie kolorowe szminki. Klientki cenią je za przystępną cenę, komfortowe satynowe wykończenie i bogatą gamę kolorów.

Hegron Styling Gel i Gel Spray

Te dwa produkty do włosów marki Hegron mają od dekad swoich wiernych fanów, którzy zużywają go hektolitrami. Są to zarówno mężczyźni, jak i kobiety. Ich etykiety wyjęte wprost z lat 90. Może nie budzą entuzjazmu, ale zawartość opakowania według wielu osób nadal jest bezkonkurencyjna. Nie brakuje opinii, że oba kosmetyki biją na głowę dużo droższe, markowe preparaty tego typu. Co ciekawe, żel i spray mają wciąż sporo fanów wśród profesjonalnych fryzjerów. Wciąż można je znaleźć na zapleczu nie jednego salonu.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE