Podobno prawdziwa elegancja to dyskrecja. Dolly Parton nigdy się do tego nie stosowała – i zrobiła z tego całą filozofię życia. Legenda country, autorka „Jolene” i „9 to 5”, odeszła po sześćdziesięciu latach kariery, zostawiając po sobie nie tylko dyskografię, ale i ikoniczny wizerunek.
Piosenkarka miała podobno 350 peruk, dwa tysiące par butów i pięćdziesięciotysięczny (w stopach kwadratowych) magazyn samych scenicznych kreacji, a razem ze swoim stylistą Steve'em Summersem projektowała po trzysta nowych looków rocznie. Sama nazywała siebie „diamentem w świecie cyrkonii” i lubiła powtarzać: „Wyglądanie na tak tanią kosztuje mnóstwo pieniędzy”. W tym zdaniu mieściła się cała jej strategia – kicz jako świadomie noszona zbroja, a nie efekt braku gustu. Oczywiście nie wszyscy zdawali sobie z tego sprawę: w latach 70. bywała wyśmiewana – często w twarz – za platynowy kok wielkości hełmu, sztuczne rzęsy i cyrkonie od stóp do głów. Nikt jednak nie odbierał jej kontroli nad tym wizerunkiem. W rozmowie z Barbarą Walters w 1977 roku mówiła:
„Wiem, że się ze mnie śmieją. Ale tak naprawdę przez te wszystkie lata ludzie myśleli, że żartują ze mnie, a to ja się z nich śmieję. Doskonale wiem, co robię, i w każdej chwili mogę to zmienić”.
Dekady później internet przyznał jej rację – w 2014 roku zagrała na Glastonbury dla dwustu tysięcy widzów, a wcześniej, w 1999 roku, zagościła jako parodia samej siebie w „The Simpsonach”.
Pod koniec lat 2010. Dolly Parton z obiektu żartów zamieniła się w oficjalną ikonę stylu. Jeremy Scott nazwał swoją kolekcję wiosna–lato 2015 „Dolly Pattern”, czerpiąc wprost z jej płaszcza z piosenki „Coat of Many Colors”. W 2018 roku Alessandro Michele, wtedy jeszcze u steru Gucci, umieścił jej portret na dresie i kurtce dżinsowej w kolekcji wiosna–lato 2019. Rok później projektantki marki De La Vali poświęciły jej całą linię „Even Cowgirls Get the Blues” z kowbojskimi botki, kapeluszami z frędzlami i błyszczącymi mini.
Sama Parton najlepiej podsumowała to w rozmowie dla „Time” w 2023 roku, wracając do lat, gdy słyszała, że nikt nie potraktuje jej poważnie jako autorki tekstów, jeśli będzie wyglądać jak „prostytutka, a nie piosenkarka”. Odpowiedź, jak zwykle, miała gotową: „Trudno. Taka jestem. Przyzwyczają się”.
Przypominamy 7 ikonicznych stylizacji Dolly Parton