1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wywiady
  4. >
  5. Tomasz Schuchardt o nowej „Lalce”: „Widz mocno się zdziwi”

Tomasz Schuchardt o nowej „Lalce”: „Widz mocno się zdziwi”

Tomasz Schuchardt zdradza, że zakończenie „Lalki” Netflixa będzie inne niż w powieści. (Fot. Zwierciadlo.pl)
Stanisław Wokulski wraca na ekran, ale tym razem jego historia nie potoczy się dokładnie tak, jak znamy ją z powieści Bolesława Prusa. Tomasz Schuchardt, który w nowym serialu Netflixa wciela się w głównego bohatera „Lalki”, zdradza, że twórcy zdecydowali się na daleko idące zmiany. – Pojawiają się postaci, których w książce w ogóle nie ma – mówi aktor. Największą niespodzianką ma być jednak finał. – Jest tam dość duża zmiana, jeśli chodzi o zakończenie całej opowieści – ujawnia Schuchardt.

Spis treści:

  1. Tomasz Schuchardt o miłości Wokulskiego do Izabeli
  2. Nowa „Lalka” Netflixa. Co zmieniono w serialu?
  3. Serial „Lalka” ma inne zakończenie. „Widz mocno się zdziwi”

Nowa „Lalka” już wkrótce trafi na Netflixa. To sześcioodcinkowy serial w reżyserii Pawła Maślony, z Tomaszem Schuchardtem jako Stanisławem Wokulskim i Sandrą Drzymalską w roli Izabeli Łęckiej. Twórcy od początku podkreślali, że nie interesuje ich wierne przeniesienie powieści na ekran. Oficjalnie produkcja określana jest jako autorska i współczesna reinterpretacja klasyki.

Podczas rozmowy na planie serialu we wrześniu 2025 roku Tomasz Schuchardt opowiadał o tym, jak twórcy podeszli do postaci Wokulskiego i jego relacji z Izabelą. Z jego słów wynika, że widzowie powinni przygotować się na „Lalkę”, która korzysta z dobrze znanej historii, ale nie zamierza jej po prostu powtórzyć.

Tomasz Schuchardt o miłości Wokulskiego do Izabeli

Jednym z największych wyzwań dla aktora było pokazanie miłości Wokulskiego do Izabeli. W powieści Prusa uczucie bohatera stopniowo przeradza się w obsesję. Schuchardt podkreśla jednak, że on i reżyser Paweł Maślona chcieli spojrzeć na tę relację nieco inaczej.

– Chcieliśmy chyba ukazać tę miłość jak najbliżej szczerości, przynajmniej z jego strony – powiedział aktor.

– Tutaj jest szczere zakochanie, natomiast to, w jaki sposób próbuje tę miłość realizować, to rzeczywiście nie zawsze może jest moralne, ale na pewno jest szczere – dodał.

Nowa „Lalka” Netflixa. Co zmieniono w serialu?

Nowy serial nie będzie wierną ekranizacją powieści. Netflix już wcześniej zapowiadał, że klasyczna fabuła zostanie rozbudowana o nowe wątki, a Paweł Maślona mówił, że nie interesowało go ponowne, wierne sfilmowanie szkolnej lektury. Schuchardt mówi o tym jeszcze dosadniej.

– Pojawiają się postaci, których w książce w ogóle nie ma. Niektórzy bohaterowie z książki są połączeniem kilku bohaterów, tak naprawdę, więc jest dużo zmian – ujawnił.

Dla aktora była to jednocześnie możliwość potraktowania powieści jako materiału wyjściowego do stworzenia czegoś nowego. – Czy my chcemy opowiadać znowu to, co już zostało opowiedziane kilka razy, czy jednak spróbować dołożyć jakąś cegiełkę inaczej? – tak Schuchardt wspominał pytanie, które pojawiło się na początku pracy nad serialem.

Schuchardt zwraca też uwagę na to, że jednym z kluczy do serialu było spojrzenie na bohaterów z perspektywy współczesności. – Taki ogólny też nasz klucz do całej tej opowieści to jest współczesna próba grania rzeczy, które będą mocno siedzieć w etykiecie – wyznał. Aktor wspomniał w tym kontekście o problemach, z którymi mierzymy się dzisiaj, a więc m.in. rozwoju sztucznej inteligencji, wojnach i podziałach społecznych. Jego zdaniem współczesny człowiek, podobnie jak Wokulski, również może mieć poczucie, że znajduje się pomiędzy różnymi światami.

– Dzisiejsze nasze wyzwania, które przed nami stoją, ciągle nie mają odpowiedzi, nie wiemy, jak się w nich poruszać – mówił.

Właśnie dlatego, jego zdaniem, zmierzenie się z Wokulskim nie było paradoksalnie aż tak trudne. Bohater Prusa również pozostaje rozdarty między tym, skąd pochodzi, a miejscem, w którym chciałby się znaleźć.

Serial „Lalka” ma inne zakończenie. „Widz mocno się zdziwi”

Największą tajemnicą nowej „Lalki” pozostaje jednak zakończenie. Schuchardt nie chciał zdradzić szczegółów, ale podczas rozmowy na planie wyraźnie zaznaczył, że finał będzie różnił się od tego, czego można spodziewać się po znajomości powieści.

– Myślę, że współczesny widz mocno się zdziwi tym, co postanowiliśmy dla niego przygotować w szóstym odcinku, czyli w ostatnim. Jest tam dość duża zmiana, jeśli chodzi o zakończenie całej opowieści – wyjawił odtórca roli Wokulskiego.

Schuchardt nie przewiduje też jednoznacznej oceny Wokulskiego przez współczesnego widza. Jego zdaniem nowa wersja historii ma raczej skłaniać do współodczuwania z bohaterami. – Na pewno będzie współodczuwał – mówi o widzu. Wspomina przy tym o rozdarciu Wokulskiego między pochodzeniem a aspiracjami oraz o jego trudnej relacji z Izabelą. Podkreśla również, że w serialu postać Łęckiej została wzmocniona, co – jego zdaniem – sprawia, że zderzenie między bohaterami staje się jeszcze mocniejsze.

Jednocześnie serial nie ma być wyłącznie ciężką opowieścią o nieszczęśliwej miłości. Schuchardt zwraca uwagę na obecność humoru. – Dołożyliśmy mnóstwo scen, które mam wrażenie służą temu odelżeniu, żeby to się dużo lepiej oglądało. Więc mamy też dużo humoru, który mi się też bardzo podoba – ujawnił.

Serial „Lalka” zadebiutuje na Netflixie 16 września 2026 roku.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE