1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. Najpierw pozwoliła kobietom zrzucić gorsety, potem założyć spodnie. Moda sportowa – skuteczne narzędzie emancypacji kobiet

Najpierw pozwoliła kobietom zrzucić gorsety, potem założyć spodnie. Moda sportowa – skuteczne narzędzie emancypacji kobiet

Paula Zarębska, zdjęcie z kampanii wizerunkowej The Roots (Fot. materiały prasowe)
Paula Zarębska, zdjęcie z kampanii wizerunkowej The Roots (Fot. materiały prasowe)
Od chwili, gdy w XIX wieku kobiety zaczęły wychodzić poza sferę domową, aktywność fizyczna stała się jednym z narzędzi ich emancypacji. Idące za nią zmiany w modzie damskiej nie tylko odmieniły naszą codzienność, ale też podważyły społeczne ograniczenia, otwierając drogę do niezależności.

Spis treści:

  1. Rower i emancypacja kobiet. Jak jednoślady stały się symbolem wolności
  2. Jak sport zmienił kobiecą modę? Bloomersy, krótsze gorsety i pierwsze spodnie
  3. Sport i spodniowa rewolucja
  4. Kobiety w zawodowym sporcie. Droga od zakazów do miliardowego rynku
  5. Damska odzież sportowa, czyli dresy od Chanel

Artykuł pochodzi z miesięcznika „Zwierciadło” 06/26.

Pozwólcie, że powiem, co myślę o jeździe na rowerze. Uważam, że uczyniła ona więcej dla emancypacji kobiet niż cokolwiek innego na świecie. Cieszę się za każdym razem, gdy widzę kobietę jadącą na rowerze. Daje jej to poczucie wolności i samodzielności. Sprawia, że czuje się niezależna. W chwili, gdy siada na rower, wie, że nic jej się nie stanie, dopóki nie zejdzie z niego; odjeżdża, stając się symbolem wolnej, nieskrępowanej kobiecości” – powiedziała sufrażystka Susan B. Anthony w 1896 roku w wywiadzie dla gazety „The New York World”, która za sprawą właściciela, Josepha Pulitzera, należała wówczas do najbardziej wpływowych dzienników w Stanach Zjednoczonych.

Rower i emancypacja kobiet. Jak jednoślady stały się symbolem wolności

Zapewne jedną z kobiet, którą Anthony miała na myśli, była Annie Cohen Kopchovsky, łotewska imigrantka, która w czerwcu 1894 roku, w wieku 24 lat, zostawiła męża oraz trójkę małych dzieci i wyruszyła w podróż dookoła świata. Aby wykonać to zadanie, po trzech miesiącach podróży Kopchovsky zamieniła wiktoriańską suknię na męskie spodnie, a ciężki damski rower na jego o połowę lżejszą męską wersję.

Jej podróż zakończyła się we wrześniu 1895 roku i chociaż Kopchovsky okrążyła glob nie tylko na rowerze (w archiwach prasowych istnieją dowody, że z Europy Zachodniej, przez Bliski Wschód i Azję podróżowała parowcem), nie zmienia to faktu, że była pierwszą kolarką, której przejechała kontynent amerykański.

Lata 90. XIX wieku były szczytem amerykańskiej „rowerowej gorączki”, która objęła również kobiety – dla wielu z nich opanowanie jazdy na dwóch kółkach stało się metaforą przejmowania kontroli nad własnym życiem.

Wraz ze wzrostem mobilności kobiety zyskiwały większą niezależność, a to nie podobało się konserwatystom. Obawiając się, że dostępność roweru zburzy role płciowe, dając kobietom swobodę poruszania się poza męskim nadzorem i kontrolą, panowie wymyślali coraz bardziej kuriozalne powody, by zniechęcić kobiety do jazdy na rowerze. Lekarze głosili m.in., że jazda na rowerze jest „zbyt męska, by była odpowiednia dla kobiety”, że może powodować niepłodność i depresję. „Kobiety na rowerach przedstawiano na karykaturach jako dominujące, lekkomyślne chłopczyce zaniedbujące życie rodzinne” – pisze Karolina Żebrowska w książce „Modowe rewolucje”.

Drużyna piłkarek z Harrodian w Barnes (1917). (Fot. Topical Press Agency/Getty Images) Drużyna piłkarek z Harrodian w Barnes (1917). (Fot. Topical Press Agency/Getty Images)

Jak sport zmienił kobiecą modę? Bloomersy, krótsze gorsety i pierwsze spodnie

Popularyzacja rowerów wymusiła reformę kobiecego ubioru. W wydanym w marcu 1896 roku numerze magazynu „Harper’s Bazaar”, który w całości został poświęcony jeździe na rowerze, znalazły się artykuły przedstawiające odpowiednie stroje rowerowe.

Wśród propozycji były się m.in. pantalony, inaczej bloomersy. Pierwszy model, zaprojektowany w 1851 roku przez reformatorkę Amelię Jenks Bloomer, składał się z luźnych spodni inspirowanych strojem tureckim, ze ściągniętymi przy kostkach nogawkami, wykończonymi koronkową falbanką, i noszonej na nich spódnicy sięgającej do połowy łydki.

Takie „suknie spodniowe” miały stanowić etap przejściowy, łatwiejszy do zaakceptowania przez społeczeństwo nieprzygotowane na zmiany. Z czasem jednak bardziej postępowe kobiety zaczęły rezygnować z wierzchniej spódnicy i nosić bloomersy podczas różnych aktywności na świeżym powietrzu, także podczas jazdy na rowerze.

To właśnie ona przyczyniła się również do modyfikacji gorsetów, które – aby ułatwić ruch i oddychanie – stały się krótsze i bardziej elastyczne. Nowa popularna forma aktywności po raz pierwszy skłoniła kobiety do myślenia o modzie w kategoriach bardziej praktycznych niż estetycznych.

Sport i spodniowa rewolucja

„Wszystkie próby wprowadzenia spodni do kobiecego ubioru codziennego napotykały na silny opór. Zaczęły się one upowszechniać dopiero w strojach sportowych” – pisze Alina Dziekońska-Kozłowska w książce „Moda kobieca XX wieku”. Początkowo kobiety nosiły eleganckie stroje przeznaczone do „akceptowalnych” form aktywności na świeżym powietrzu, takich jak: spacery, ogrodnictwo czy jazda na łyżwach.

Po zakończeniu I wojny światowej zainteresowanie sportem wyraźnie wzrosło, a wraz z nim zaczęły powstawać kluby towarzyskie skupione wokół wspólnych aktywności, takich jak choćby masowe przejażdżki rowerowe. To właśnie one umożliwiły kobietom noszenie spodni, ogrodniczek czy szortów zestawianych z męskimi koszulami, skarpetkami i sznurowanymi butami.

Wśród elit szczególną popularność zyskały polo, żeglarstwo, wyścigi konne oraz tenis, a wszystkie te dyscypliny wymagały nowego, odpowiednio zaprojektowanego stroju.

Z pomocą przyszli projektanci. Pierwszym z nich był Francuz Jean Patou, który uwolnił kobiety od ograniczeń związanych z warstwową odzieżą sportową i zaproponował sukienki bez rękawów noszone bez pończoch, które do tej pory były obowiązkowym elementem kobiecego sportowego uniformu. Patou otrzymał zlecenie zaprojektowania stroju dla gwiazdy kobiecego tenisa – Suzanne Lenglen. W 1921 roku Lenglen pojawiła się na korcie Wimbledonu w sięgającej do kolan białej plisowanej spódnicy, białym bezrękawniku na wzór męskiego kardiganu i jaskrawopomarańczowej opasce na głowę. Jakiś czas później Patou tworzył specjalistyczny butik sportowy pod nazwą Le Coin des sports. Była to przestrzeń złożona z kilku pomieszczeń, z których każde poświęcone było innej dyscyplinie, w tym lotnictwu, żeglarstwu, tenisowi, golfowi, jeździe konnej i wędkarstwu.

 Suzanne Lenglen (1932) (Fot. Bettmann/Contributor/Getty Images) Suzanne Lenglen (1932) (Fot. Bettmann/Contributor/Getty Images)

Kobiety w zawodowym sporcie. Droga od zakazów do miliardowego rynku

W kolejnych dekadach lista popularnych aktywności sportowych wśród kobiet stale rosła, a razem z nią stopniowo przesuwała się granica tego, co uważano za nieskromne lub niestosowne do uprawiania sportu. W latach 50. XX wieku koszykarki i zawodniczki piłkarskich drużyn narodowych nosiły już krótkie spodenki sportowe i dopasowane koszulki.

„Wejście kobiet do zorganizowanego sportu wiązało się z imponującymi aktami buntu. Weźmy na przykład pierwsze mistrzostwa Europy w piłce nożnej kobiet w 1957 roku. Turniej czterech drużyn odbył się w Niemczech Zachodnich, mimo że kobietom zabroniono tam gry w piłkę nożną. (…) Podczas igrzysk olimpijskich w 1964 roku cztery piąte Japończyków oglądało, jak ich drużyna siatkarek, składająca się z robotnic fabrycznych, odbiera złoto Związkowi Radzieckiemu. To zwycięstwo skłoniło konserwatywne społeczeństwo do ponownego przemyślenia roli kobiet. Dziś Arabia Saudyjska łagodzi przepisy dotyczące sportu kobiet. Siedem lat temu dziewczętom zakazano gry w miejscach publicznych; teraz 70 tysięcy z nich bierze udział w szkolnej lidze piłki nożnej” – pisał „The Economist” przy okazji zeszłorocznych mistrzostw Europy w piłce nożnej kobiet.

Brytyjski tygodnik przytoczył również prognozy firmy konsultingowej Deloitte, która przewidywała, że przychody z zawodowego sportu kobiet w 2025 roku mają wzrosnąć do 2,4 mld dolarów z 692 mln dolarów w 2022 roku. Jak pokazują dane, coraz więcej kobiet decyduje się na zawodowe uprawianie sportów dotąd zdominowanych przez mężczyzn – nie tylko piłki nożnej, lecz także rugby i krykieta.

Damska odzież sportowa, czyli dresy od Chanel

Do lat 60. XX wieku ukształtowały się już podstawowe formy damskiej odzieży sportowej, a zmiany w kolejnych dekadach dotyczyły przede wszystkim wykorzystywanych materiałów. Widząc stale rosnącą popularność aktywności fizycznej wśród kobiet, tworzeniem odzieży sportowej zaczęła interesować się branża mody. Kiedy na przełomie lat 80. i 90. modny wśród pań był jogging, w kampanii reklamowej Chanel na sezon jesień-zima 1991 roku pojawiła się biegnąca w szarym sportowym dresie top modelka Linda Evangelista.

Współcześnie sport stał się ważnym elementem naszej codzienności, a nie tylko aktywnością rekreacyjną. Popularność athleisure (włączanie ubrań sportowych do codziennych stylizacji) i rosnąca świadomość zdrowotna sprawiają, że światowy rynek odzieży sportowej od kilku lat odnotowuje dynamiczny wzrost.

Również w Polsce powstaje coraz więcej firm oferujących specjalistyczną odzież sportową. Trzy lata temu Paula Zarębska wystartowała z autorską marką strojów triathlonowych i kolarskich. „Sport towarzyszył mi od dziecka, trenowałam lekkoatletykę, dużo biegałam i jeździłam na rowerze. Osiem lat temu zdecydowałam, że wezmę udział w triathlonie. To dyscyplina, w której strój odgrywa kluczową rolę. Musi zapewniać funkcjonalność i wygodę zarówno podczas biegania, pływania, jak i jazdy na rowerze. Okazało się, że na rynku brakuje strojów triathlonowych i kolarskich zaprojektowanych specjalnie dla kobiet, bo nadal są to sporty zdominowane przez mężczyzn. Postanowiłam to zmienić i tak powstała marka The Roots” – wyjaśnia Paula.

Lacoste SS26 (Fot. Spotlight/Launchmetrics) Lacoste SS26 (Fot. Spotlight/Launchmetrics)

Chociaż wiele osób próbowało odwieść ją od tego pomysłu, nie zamierzała zrezygnować. Nie mając doświadczenia w branży odzieżowej, zaczęła od poszukiwania producentów. Spośród 15 firm ostatecznie wybrała polską szwalnię specjalizującą się w odzieży technicznej. Pierwsza kolekcja została zainspirowana tatuażami oraz motywami azteckimi. Największym wyzwaniem okazało się opracowanie odpowiedniej konstrukcji, a prace nad prototypami trwały pół roku. Damskie stroje są taliowane, uwzględniają różnice w wielkości biustu i posiadają wkładkę rowerową dopasowaną do kobiecej anatomii.

Wszystkie modele Paula testuje osobiście, dzięki czemu ma pewność, że spełniają najwyższe standardy funkcjonalności i komfortu. Stroje marki The Roots szybko zyskały uznanie uczestniczek zawodów triathlonowych oraz pasjonatek kolarstwa. „Wiele klientek mówi, że wygodny i dobrze wyglądający strój motywuje je do wyjścia na rower czy startu w zawodach, bo dzięki niemu czują się lepiej, nawet jeśli dopiero zaczynają” – podkreśla Paula.

Współczesny sport przełamuje bariery nie tylko związane z płcią, ale również z wiekiem. Dobrym przykładem jest kampania Adidasa „Running needs nothing” z 2023 roku, której twarzą została 85-letnia Brytyjka Barbara Thackray. Choć biega dopiero od 77. roku życia, zdążyła osiągnąć imponujące wyniki, w tym ukończyć bieg na 10 kilometrów w czasie 85 minut. Jej historia pokazuje, że aktywność fizyczna i sportowa rywalizacja nie są zarezerwowane wyłącznie dla młodych.

Polki do większej aktywności fizycznej zachęca bohaterka czerwcowego wydania „Zwierciadła” – Grażyna Wolszczak. W ubiegłym roku została ambasadorką kampanii społecznej „W kwiecie wieku”, której celem jest motywowanie kobiet po 50. roku życia do ruchu. Aby udowodnić, że to możliwe, sama postanowiła wystartować w półmaratonie. Do biegu przygotowywała się przez 10 miesięcy pod okiem trenerki. „Jestem dumna, że ukończyłam półmaraton i zmieściłam się w wyznaczonym czasie. Chcę pokazywać kobietom, że się da i że aktywność fizyczna jest kluczowa, jeśli chcemy, aby nasza starość była jakościowa” — podkreśla aktorka.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE