Robert Choiński - Kim Cattrall skończyła 70 lat. Po trzech nieudanych małżeństwach odkryła, co naprawdę daje jej szczęście
00:00
05:40
Przez lata miliony widzów znały ją przede wszystkim jako Samanthę Jones – pewną siebie i niezależną bohaterkę „Seksu w wielkim mieście”. Kim Cattrall ma jednak dziś niewiele wspólnego z kobietą, którą grała na ekranie. W wieku 70 lat aktorka wchodzi w kolejny rozdział życia z poczuciem, że nie musi już niczego nikomu udowadniać. Jest zakochana, wybiera role, które naprawdę ją interesują i coraz wyraźniej stawia na to, co daje jej radość.
Kim Cattrall ma za sobą trzy małżeństwa. Pierwsze, z kanadyjskim pisarzem Larrym Davisem, zawarła w 1977 roku. Związek został unieważniony po dwóch latach. W 1982 roku wyszła za niemieckiego architekta Andre J. Lysona. Małżeństwo zakończyło się w 1989 roku. W 1998 roku aktorka poślubiła inżyniera dźwięku Marka Levinsona, z którym była związana do 2004 roku.
Dopiero po latach Cattrall znalazła relację, o której mówi z wyjątkowym spokojem. W grudniu 2025 roku, po niemal dziesięciu latach związku, poślubiła Russella Thomasa. Kameralna ceremonia odbyła się w Chelsea Old Town Hall w Londynie, a uczestniczyło w niej zaledwie 12 osób. Panna młoda miała na sobie kostium Diora, wystylizowany przez Patricię Field – legendarną kostiumografkę „Seksu w wielkim mieście”.
– Małżeństwo jest fantastyczne. W naszym związku jest tak dużo śmiechu – wyznała Cattrall w rozmowie z „Hello!”. Jej zdaniem jednym z kluczy do dobrej relacji jest właśnie możliwość cieszenia się tymi samymi rzeczami.
– Nie fantazjujemy o tym, czym mogłoby lub powinno być nasze życie. Po prostu jest takie, jakie jest. I kochamy się. Wspaniale jest mieć kogoś po swojej stronie – podkreśla.
Historia ich związku zaczęła się w 2016 roku. Russell Thomas pracował wówczas w BBC, a Cattrall nagrywała dla Radio 4 audycję „Woman's Hour”, w której opowiadała o bezsenności. Aktorka miała wtedy poważne problemy ze snem. Z powodu przemęczenia musiała nawet zrezygnować z udziału w londyńskim spektaklu. Jak sama mówiła, jej problemy ze snem częściowo wiązały się z menopauzą i stresem.
Później Cattrall i Thomas zaczęli obserwować się na Twitterze, a on napisał do niej wiadomość. Kontakt stopniowo przerodził się w relację. Thomas przyleciał nawet do Kanady, gdzie aktorka mieszkała i gdzie para ma dziś swój główny dom. Para dzieli dziś czas między kanadyjską wyspę Vancouver, Londyn i Nowy Jork. Wspólnie podróżują, pojawiają się na wydarzeniach związanych z modą i wspierają się podczas branżowych spotkań.
Kim Cattrall i Russell Thomas na pokazie Nina Ricci podczas Paris Fashion Week 2025. (Fot. Pierre Mouton/Getty Images for Nina Ricci)
„Seks w wielkim mieście” zmienił życie Kim Cattrall. Rola wyzwolonej i niezależnej Samanthy Jones przyniosła jej światową sławę i Złoty Glob. Produkcja była również przełomowa w sposobie przedstawiania kobiecej seksualności, przyjaźni i życia singielki. Jednocześnie kariera miała swoją cenę. Cattrall przyznała, że praca przez lata wpływała na jej życie osobiste. W pewnym momencie rozważała nawet możliwość skorzystania z in vitro, jednak uznała, że przy zobowiązaniach związanych z „Seksu w wielkim mieście” byłoby to niemożliwe. Na planie spędzała nawet 19 godzin dziennie.
Dziś patrzy na pracę inaczej. Nie chce już przyjmować każdej propozycji tylko dlatego, że może ją dostać. Interesują ją przede wszystkim role, które są dla niej wyzwaniem.
– Nie chcę być na planie i zdać sobie sprawy, że postać, którą gram, jest kimś, kogo grałam już wiele razy. Mówię „tak” temu, co rzuca mi wyzwanie – wyznała.
W wieku 70 lat Cattrall może pozwolić sobie na coś, na co wiele osób pracuje przez całe życie, czyli świadome wybieranie tego, na co chce poświęcać swój czas. – Jednym z moich kryteriów przy wyborze pracy jest: czy to będzie stresujące, czy będzie fajnie? – zdradziła. Odpowiedź jest dziś dla niej prosta. – Wybieram zabawę zamiast stresu – powiedziała.
To nie oznacza, że aktorka zamierza zwolnić. Nadal pracuje i rozwija nowe projekty. W tym roku wróciła do BBC Radio 4 w dramacie „Central Intelligence”, a w przygotowaniu ma dwa projekty, które sama określa jako „wymarzone”. – Są naprawdę dobre – dwie zupełnie różne postaci, ale granie ich to po prostu świetna zabawa – ujawniła. Cattrall nie próbuje już zresztą udowadniać, że może zrobić wszystko. Po latach kariery, rozczarowań i życia w cieniu jednej z najbardziej kultowych ról telewizyjnych wybiera to, co naprawdę jej odpowiada.
– Mam szczęście, że mogę sama wybierać projekty, przy których chcę pracować, zamiast brać to, co akurat się trafia. To naprawdę ogromny luksus i świetnie się teraz bawię – podsumowała.
Źródło: Miranda Thompson, „Kim Cattrall turns 70: Inside her happy new life and what's next for the SATC icon”, hellomagazine.com [dostęp: 21.08.2026]