Nadeszły bardzo smutne wieści - i to blisko 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Odeszła Wanda Traczyk-Stawska, członkini Szarych Szeregów, żołnierz Armii Krajowej, uczestniczka powstania warszawskiego pseudonim „Pączek”. Miała 99 lat.
Tę smutną informację przekazał dzisiaj m.in. Urząd Miasta St. Warszawy. W wieku 99 lat odeszła uczestniczka powstania warszawskiego i strażniczka pamięci.
Kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, miała tylko 17 lat, ale w ruchu konspiracyjnym działała już wcześniej - należała do Szarych Szeregów, malowała znaki Polski Walczącej i kolportowała podziemną prasę. W sierpniu 1944 roku jako żołnierka Armii Krajowej walczyła z bronią w ręku, ale była też łączniczką. Służyła w Oddziale Osłonowym Wojskowych Zakładów Wydawniczych, uczestniczyła w walkach w Śródmieściu i na Powiślu. 6 września została ciężko ranna, a po kapitulacji trafiła do niemieckiej niewoli.
Jej służba Warszawie nie skończyła się wraz z wojną. Od 1947 roku szukała mogił poległych koleżanek i kolegów. Upominała się również o pamięć o cywilnych ofiarach Powstania i godne miejsce dla Cmentarza Powstańców Warszawy na Woli. Była inicjatorką powstania tamtejszej Izby Pamięci i współinicjatorką ustanowienia 2 października Dniem Pamięci o Cywilnej Ludności Powstańczej Warszawy.
Po wojnie studiowała psychologię i przez lata pracowała jako nauczycielka dzieci z niepełnosprawnościami. Kiedy Polska odzyskała wolność, nie uznała, że jej rola się dopełniła. Wspierała protestujących opiekunów osób z niepełnosprawnościami, zabierała głos w obronie praw kobiet, demokracji i ludzi słabszych, sprzeciwiała się mowie nienawiści. Jej patriotyzm nie był pomnikowy, reagowała na krzywdę także tu i teraz.
„Reagować na zło może i powinien każdy na miarę swoich sił” – mówiła.
Czytaj także: Wanda Traczyk-Stawska: „Myśmy w powstaniu walczyli o godność i o wolność. To był bunt młodych”
Kondolencje i słowa uznania płyną dzisiaj od wielu polityków oraz ludzi kultury.
„Mało jest ludzi, którzy zostawiają po sobie tak wiele. Pani Wanda była jednym z nich. Dziękujemy za każdą chwilę, za każde spotkanie, za mądrość i energię” - napisał na swoim profilu Instagramowym prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
„Autorytet. Zabierała głos w ważnych sprawach, sprzeciwiała się mowie nienawiści i zwykłym nikczemnikom. Chciała dla nas silnej i bezpiecznej Polski w Europie. Dziękujemy Pani Wando! Cześć Jej pamięci” - dodał wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Maciej Wróbel.
Od 2024, po śmierci Witolda Kruczka, ps. „Kruk” była Wanda Traczyk-Stawska była ostatnią żyjącą członkinią powstańczego Oddziału Osłonowego Wojskowych Zakładów Wydawniczych (WZW) Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej.
Czytaj także: 10 życiowych rad od powstańców warszawskich. Przesłanie, które chcieliby przekazać kolejnym pokoleniom
Pani Wando, dziękujemy za lekcję odwagi, świadectwo prawdy i naukę, jak być oraz pozostać człowiekiem w chwilach próby. Pamiętamy i będziemy zawsze pamiętać.