1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak zachowuje się kobieta z syndromem Calineczki? 4 sygnały, że ktoś utknął w roli nieporadnej dziewczynki

Jak zachowuje się kobieta z syndromem Calineczki? 4 sygnały, że ktoś utknął w roli nieporadnej dziewczynki

(Fot. tada via Getty Images)
(Fot. tada via Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Fijałkowska - Jak zachowuje się kobieta z syndromem Calineczki? 4 sygnały, że ktoś utknął w roli kruchej i nieporadnej dziewczynki

00:00 06:52
15s
0,5 x
15s
Calineczka była maleńką i delikatną dziewczynką wielkości zaledwie jednego cala, która przyszła na świat w pąku kwiatu. W baśni Christiana Andersena jej niewielki rozmiar sprawiał, że stale potrzebowała ochrony przed światem. Jej historia stała się metaforą opisującą kobiety, które mimo bycia dorosłą wciąż czuje się niegotowa, aby samodzielnie stawić czoła życiu.

Spis treści:

  1. 1. Ucieka przed dorosłością
  2. 2. Nie potrafi „zakorzenić się” w rzeczywistości i relacjach
  3. 3. Szuka „opiekuna”
  4. 4. Nie wierzy w swoją wewnętrzną siłę

1. Ucieka przed dorosłością

Kobieta z syndromem Calineczki chce na zawsze pozostać małą dziewczynką. Dorosłość jest dla niej czymś przerażającym. To nie kolejny etap rozwoju, ale paraliżujące zagrożenie. Uważa bowiem, że świat jest zbyt duży i groźny dla tak kruchej i słabej istoty jak ona.

Wolność i sprawczość kojarzą się jej z ciężarem i cierpieniem. Zamiast czuć satysfakcję i dumę z tego, że sama decyduje o swoim życiu, pogrąża się w lęku przed nieznanym.

Konieczność ciągłego „radzenia sobie” i podejmowania decyzji sprawia, że ma ochotę oddać się komuś „dorosłemu” pod opiekę. Uważa, że inni są bardziej przygotowani do życia, kompetentni i silniejsi. Marzy o tym, aby ktoś powiedział jej, co ma robić.

Nie chodzi o to, że Calineczce brakuje inteligencji czy wewnętrznej mocy. Ona po prostu nie wierzy w siebie i swoje osądy. To przekonanie prawdopodobnie wyniosła z dzieciństwa. W jaki sposób?

Mogła być nadmiernie chroniona i pozbawiona okazji do nauczenia się samodzielności albo przeciwnie – nie otrzymywać wystarczającego wsparcia. W drugim wypadku zapamiętała, że świat jest nieprzewidywalny i pełen niebezpieczeństw, więc najlepiej ukryć się przed nim i za wszelką cenę unikać ryzyka.

Największym wyzwaniem dla Calineczki jest zrozumienie, że można być jednocześnie wrażliwą i silną.

2. Nie potrafi „zakorzenić się” w rzeczywistości i relacjach

Kobieta z syndromem Calineczki ma trudność z budowaniem stabilnej teraźniejszości. Zamiast skupić się na tym, co dzieje się tu i teraz, obsesyjnie ucieka w świat fantazji i marzeń o tym, jak mogłoby wyglądać jej życie.

Rozważa nieskończone możliwości i tworzy niesamowite scenariusze, ale trudno jej w końcu przejść do działania. Może bez końca czekać na „właściwy moment” albo kogoś, kto pomoże jej zrobić pierwszy krok.

Planowanie przyszłości dają jej ulgę i poczucie bezpieczeństwa, ponieważ nie wymaga konfrontacji z odpowiedzialnością i ryzykiem popełnienia błędu. W efekcie pozostaje jakby zawieszona pomiędzy światem wyobrażeń a prawdziwym życiem.

Trudność z zakorzenieniem może też przejawiać się w jej życiu prywatnym. „Calineczka” miewa problemy z nawiązywaniem głębokich i stabilnych relacji – zarówno przyjacielskich, jak i miłosnych.

Pojawia się tu ciekawy paradoks – z jednej strony rozpaczliwie pragnie prowadzenia i opieki, a z drugiej nigdy nie chce pozbawiać się innych opcji. Podświadomie wierzy, że pełne zaangażowanie czy deklaracje odbiorą jej wolność oraz przestrzeń do realizowania marzeń. Tak naprawdę jednak problem tkwi w prokrastynacji oraz braku konsekwencji.

3. Szuka „opiekuna”

Kobieta z syndromem Calineczki nie szuka relacji, w których miałaby być równorzędną partnerką czy przyjaciółką. Woli te, w których ktoś pełni rolę opiekuna i kapitana. Pociągają ją osoby silne, pewne siebie, zaradne i dominujące.

Kiedy zobaczy w kimś dobrego kandydata na „opiekuna”, jego inne cechy schodzą na dalszy plan. Może nie dostrzegać oczywistego braku dopasowania czy czerwonych flag, dlatego często wchodzi w nieszczęśliwe i toksyczne relacje.

Niestety takie marzenia są równie nierealistyczne, co niebezpieczne. Dojrzali emocjonalnie mężczyźni nie szukają bowiem kobiet w typie córeczki, którymi mieliby się nieustannie zajmować i kierować jak małym dzieckiem. Pragną partnerki, z którą będą budować życie i wspólnie decydować o jego kierunku. Partnerki, która będzie ich inspirować, wspierać i wydobywać z nich to, co najlepsze, a nie biernie podążać za nimi jak cień.

Z kolei mężczyźni, którzy chętnie przejmują kontrolę nad życiem kobiety, tak naprawdę nie robią tego z troski czy miłości. Często chodzi raczej o uzależnienie jej od siebie i zrealizowanie pragnienia posiadania władzy nad drugim człowiekiem.

Tego rodzaju dynamika jest doskonałym polem do pojawienia się przemocy psychicznej, a nawet fizycznej. Kobieta „uwięziona” w złotej klatce z czasem zupełnie traci poczucie sprawczości i samodzielności, co kończy się tym, że realizuje nie swoje pragnienia, ale „zarządzającego nią” partnera. Mimo że z każdym rokiem jest coraz bardziej nieszczęśliwa, nie jest w stanie odejść i sprzeciwić się jego woli.

Oczekuje, że ktoś ochroni ją przed trudnościami i weźmie odpowiedzialność za jej życie.

4. Nie wierzy w swoją wewnętrzną siłę

Kobieta z syndromem Calineczki postrzega siebie jako delikatniejszą niż inni. Uważa, że słabiej radzi sobie z życiem i nie jest wystarczająco dojrzała, aby samodzielnie podejmować decyzje. Upiera się, że pewne osiągnięcia są zarezerwowane dla silniejszych i bardziej pewnych siebie kobiet.

Marnuje swój potencjał i talenty, ponieważ zamiast podążać za marzeniami, przybiera pozę szarej myszki.

W efekcie zaczyna patrzeć na siebie przez pryzmat ograniczeń. Nie docenia swoich sukcesów, umiejętności i cech, które mogą być jej największą siłą. Rozpaczliwie szuka potwierdzenia swojej wartości w oczach innych – chce być wybrana, doceniona i zaopiekowana, ponieważ w głębi ducha czuje się niewystarczająca.

Unika sytuacji, które wymagają odwagi i podjęcia działania. Nie dlatego, że brakuje jej ambicji, ale dlatego, że boi się rozczarować sama siebie. Uważa, że lepiej jest nie spróbować, niż zaryzykować i narazić się na ryzyko poniesienia porażki.

„Calineczka” obawia się, że niezależność oznacza konieczność bycia twardą i pozbawioną wrażliwości. Nie pojmuje, że wewnętrzna siła wcale nie zagraża czułości, łagodności i empatii.

Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE