1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Relacje
  4. >
  5. Związek bez pożądania. Czy można kochać i nie mieć ochoty na seks?

Związek bez pożądania. Czy można kochać i nie mieć ochoty na seks?

Związek bez pożądania – czy to koniec miłości? Eksperci wyjaśniają, skąd bierze się utrata namiętności. (Fot. Vladimir Godnik/Getty Images)
Związek bez pożądania – czy to koniec miłości? Eksperci wyjaśniają, skąd bierze się utrata namiętności. (Fot. Vladimir Godnik/Getty Images)

Odsłuchaj artykuł

Patrycja Klikowska - Związek bez pożądania. Czy można kochać i nie mieć ochoty na seks?

00:00 09:21
15s
0,5 x
15s
Można kochać swojego partnera i jednocześnie nie mieć ochoty na seks. Dla wielu osób to trudne do zaakceptowania, bo brak pożądania szybko zaczyna kojarzyć się z brakiem uczucia. Tymczasem przyczyn może być znacznie więcej. Czasem winne są stres, zmęczenie, problemy ze zdrowiem czy hormony. Innym razem problem rzeczywiście ma związek z relacją. Jak rozpoznać, co dzieje się w naszym przypadku?

Spis treści:

  1. Brak pożądania nie musi oznaczać końca miłości
  2. Stres, zmęczenie i hormony mogą odbierać ochotę na seks
  3. Czasem problem rzeczywiście leży w związku
  4. Czy można kochać kogoś, kogo już nie pożądamy?
  5. Jedna osoba chce seksu, druga nie
  6. Udawanie, że wszystko jest w porządku, nie pomaga
  7. Co zrobić, kiedy namiętność wygasa?
  8. Miłość i pożądanie to nie to samo

Brak pożądania nie musi oznaczać końca miłości

Problemy z życiem seksualnym są częstsze, niż mogłoby się wydawać. Boris Herzberg, terapeuta par i relacji, przywołuje badania, według których od 20 do 40 proc. par w wieku aktywności seksualnej nie jest zadowolonych ze swojego życia intymnego. Zdaniem eksperta przyczyny spadku pożądania można podzielić na dwie grupy. Pierwsza obejmuje czynniki, które nie wynikają bezpośrednio z relacji. Druga dotyczy tego, co dzieje się między partnerami.

To ważne, bo brak ochoty na seks łatwo odczytać jako komunikat: „już mnie nie pociąga”, „przestał mnie kochać” albo „coś jest ze mną nie tak”. Nie zawsze ma to jednak coś wspólnego z uczuciami do partnera.

Stres, zmęczenie i hormony mogą odbierać ochotę na seks

Libido nie działa niezależnie od reszty naszego życia. Kiedy jesteśmy przemęczeni, niewyspani i zestresowani, seks może po prostu przestać być dla nas ważny. Herzberg wymienia wśród przyczyn obniżonego pożądania m.in. problemy zdrowotne i hormonalne, depresję, lęk, traumatyczne doświadczenia, niektóre leki, stres i zmęczenie. Znaczenie mogą mieć także brak snu, okres po porodzie, menopauza czy opieka nad małymi dziećmi.

„Jeśli przyczyną problemów z pożądaniem są takie czynniki, trzeba zająć się przede wszystkim nimi. Jeśli nie mamy do czynienia z przewlekłą chorobą albo trwałą zmianą stanu zdrowia, libido powinno wrócić, kiedy minie najtrudniejszy okres” – pisze Herzberg. Dlatego naciskanie na seks w takiej sytuacji może tylko pogorszyć sprawę. Jeśli ktoś jest wykończony pracą, źle śpi albo przechodzi trudny okres, dodatkowa presja raczej nie sprawi, że nagle zacznie mieć większą ochotę na bliskość.

Czasem problem rzeczywiście leży w związku

Nie zawsze chodzi jednak o zmęczenie czy stres. Pożądanie może słabnąć również wtedy, gdy między partnerami od dawna coś nie działa. Nierozwiązane konflikty, żal, brak rozmowy czy rozczarowanie drugą osobą mogą wpływać na to, jak ją postrzegamy również w sferze seksualnej.

„Nierozwiązane konflikty powodują napięcie, a napięcie utrudnia bliskość. Złość może z czasem przerodzić się w niechęć, a nawet odrazę” – zauważa Herzberg.

Nie zawsze musi chodzić o poważny konflikt. Czasem para po prostu przestaje być dla siebie czuła. Znikają pocałunki, przytulanie, dotykanie się bez konkretnego powodu. Codzienność zaczyna kręcić się wokół pracy i obowiązków. „Jeśli przestajemy się dotykać, z czasem może zniknąć również seks. Jeśli wcześniej byliście ze sobą blisko, a potem coś się zmieniło, powrót do przyjemnego, nieseksualnego dotyku może pomóc odbudować bliskość” – pisze Herzberg. To dlatego czasem warto zacząć nie od próby naprawienia życia seksualnego, ale od zwykłej bliskości. Przytulenia, pocałunku, trzymania się za ręce czy spędzenia czasu razem bez telefonów i innych obowiązków.

Czy można kochać kogoś, kogo już nie pożądamy?

To pytanie jest znacznie trudniejsze. Zwłaszcza gdy poza seksem w związku wszystko wydaje się być w porządku. Claudia Six, seksuolożka kliniczna, zwraca uwagę, że pożądanie nie jest tym samym co pobudzenie seksualne. Chodzi o chęć zbliżenia się do drugiej osoby w erotyczny sposób. Nie da się go po prostu wymusić ani uzyskać dlatego, że jesteśmy w związku od wielu lat.

„Pożądania nie można wyprosić, wymusić ani sprawić, żeby pojawiło się tylko dlatego, że jesteśmy zaangażowani w związek. Zależy ono między innymi od tego, czy czujemy się bezpiecznie, swobodnie i dobrze ze sobą. Kiedy te warunki się zmieniają, pożądanie również może się zmienić” – pisze Six. Brak pożądania nie oznacza więc automatycznie, że z kimś jest coś nie tak. Nie oznacza też, że osoba, która nadal chce seksu, jest przesadnie wymagająca. Problem pojawia się wtedy, gdy partnerzy mają zupełnie inne potrzeby i nie potrafią o nich rozmawiać.

Jedna osoba chce seksu, druga nie

To jeden z trudniejszych scenariuszy. Jedna osoba nadal chce seksu i bliskości, druga nie ma na nie ochoty albo zupełnie przestała ich potrzebować. W takiej sytuacji obie strony mogą zacząć czuć się źle. Osoba, która chce seksu, może czuć się odrzucona, nieatrakcyjna albo niekochana. Ta, która odmawia, może z kolei mieć poczucie winy i presję, że powinna coś zrobić, żeby zadowolić partnera.

Z czasem seks przestaje być po prostu seksem. Staje się sposobem sprawdzania, czy nadal jesteśmy atrakcyjni, kochani i ważni dla drugiej osoby. To bardzo trudna sytuacja, bo żadna ze stron nie musi mieć złych intencji. Jedna chce bliskości, druga nie chce być do niej zmuszana. Obie mogą mieć poczucie, że ich potrzeby nie są rozumiane.

Udawanie, że wszystko jest w porządku, nie pomaga

Najłatwiej byłoby powiedzieć: „Przecież się kochamy, więc seks nie jest najważniejszy”. Tyle że dla jednej osoby może być ważny bardzo. Claudia Six zwraca uwagę, że przemilczanie problemu może z czasem jeszcze bardziej oddalić partnerów.

„Udawanie, że ten problem nie ma znaczenia, szybciej niszczy bliskość niż jakikolwiek konflikt” – pisze ekspertka.

Dlatego warto przede wszystkim spróbować zrozumieć, co się zmieniło. Czy brak ochoty na seks pojawił się razem ze stresem, problemami ze zdrowiem albo dużym zmęczeniem? Czy może trwa już od dawna i wiąże się z tym, jak czujemy się w związku? Pomocne mogą być proste pytania: Czy nadal podoba mi się mój partner? Czy czuję się przy nim dobrze? Czy brakuje mi seksu, czy raczej czułości? Czy jest między nami coś, o czym od dawna nie rozmawiamy?

Co zrobić, kiedy namiętność wygasa?

Nie ma jednego rozwiązania. Wszystko zależy od tego, dlaczego zniknęło pożądanie. Jeśli przyczyną są stres, zmęczenie albo problemy zdrowotne, warto najpierw zająć się właśnie nimi. Jeśli problem dotyczy relacji, pomocna może być szczera rozmowa, odbudowanie codziennej bliskości, a w niektórych przypadkach także terapia par. Herzberg podkreśla, że przy problemach związanych z relacją ważne są komunikacja, akceptacja partnera oraz odbudowanie emocjonalnej i fizycznej bliskości.

Czasem jednak okazuje się, że partnerzy po prostu mają dziś inne potrzeby niż kilka czy kilkanaście lat temu. „Niektóre pary próbują na nowo ustalić, czym jest dla nich bliskość. Inne szukają innego sposobu na życie erotyczne. Są też takie, które muszą uczciwie przyznać, że ich potrzeby seksualne bardzo się od siebie oddaliły” – pisze Six. Nie oznacza to automatycznie końca związku. Ale oznacza, że nie warto udawać, że problemu nie ma.

Miłość i pożądanie to nie to samo

Być może właśnie dlatego związek bez seksu nie zawsze jest związkiem bez miłości. Można kochać partnera, być z nim blisko i przez pewien czas nie mieć ochoty na seks. Można też kochać go, ale z czasem odkryć, że pożądanie nie jest już takie jak dawniej. Sama utrata namiętności nie daje więc jeszcze odpowiedzi na pytanie, czy związek ma przyszłość. Ważniejsze jest to, dlaczego pożądanie zniknęło i co oboje chcemy z tym zrobić.

Czasem wystarczy odpocząć, zadbać o siebie i wrócić do zwykłej bliskości. Czasem potrzebna jest poważna rozmowa o tym, co dzieje się między partnerami. A czasem trzeba przyjąć, że miłość pozostała, ale potrzeby seksualne już nie są takie same. Jak podkreśla Claudia Six, nie ma jednej odpowiedzi dobrej dla wszystkich par. Najważniejsze jest, żeby nie zmuszać się do seksu, ale też nie udawać przed sobą, że jego brak w ogóle nie ma znaczenia. Można kochać i nie mieć ochoty na seks. Pytanie brzmi nie tylko, czy to normalne, ale przede wszystkim, czy obie osoby potrafią znaleźć sposób, żeby dobrze czuć się w takim związku.

Artykuł opracowany na podstawie: Boris Herzberg, „Dealing With a Sexless Relationship”; Claudia Six, „Dealing With a Sexless Relationship”, psychologytoday.com [dostęp: 18.08.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE