„IO” to jeden z najbardziej nietypowych filmów w dorobku Jerzego Skolimowskiego. Głównym bohaterem nie jest człowiek, lecz szary osiołek, który przemierza Europę i spotyka na swojej drodze ludzi, poznając zarówno ich dobro, jak i okrucieństwo. Za tę oryginalną historię Skolimowski otrzymał Nagrodę Jury w Cannes, a film rok później znalazł się wśród nominowanych do Oscara.
(Fot. Materiały prasowe)
IO rozpoczyna swoją podróż w cyrku. Kiedy jego dotychczasowe życie się zmienia, zwierzę trafia w kolejne miejsca i ręce różnych ludzi. Nie rozumie świata w taki sposób jak człowiek, ale obserwuje go i reaguje na wszystko, czego doświadcza. Jego droga prowadzi przez Polskę i inne części Europy, a kolejne spotkania pokazują bardzo różne oblicza ludzkiej natury.
Razem z osiołkiem widz trafia między innymi do stadniny, na stadion, parking dla ciężarówek czy do eleganckiej posiadłości. Z pozoru zwyczajne miejsca stają się kolejnymi etapami nieprzewidywalnej podróży. Raz pojawia się dobro i troska, innym razem obojętność, przemoc albo bezmyślne okrucieństwo.
Skolimowski celowo rezygnuje z typowej narracji. Nie tłumaczy wszystkiego i nie prowadzi widza za rękę. Zamiast tego pozwala obserwować świat z perspektywy zwierzęcia. Dzięki temu codzienne sytuacje zaczynają wyglądać inaczej, a historia IO staje się również opowieścią o człowieku i jego stosunku do innych istot.
(Fot. Materiały prasowe)
Choć najważniejszą postacią filmu pozostaje osioł IO, na ekranie pojawia się również grupa ludzkich bohaterów. Jedną z nich jest Kasandra, w którą wcieliła się Sandra Drzymalska. Aktorka była nominowana do Orła za najlepszą główną rolę kobiecą. W obsadzie znaleźli się także Isabelle Huppert, Lorenzo Zurzolo, Mateusz Kościukiewicz i Tomasz Organek.
Ludzie pojawiający się na drodze osiołka nie tworzą jednej spójnej historii. Każda postać jest raczej kolejnym doświadczeniem, pozwalającym spojrzeć na świat z perspektywy zwierzęcia. To właśnie przez te krótkie spotkania film mówi o samotności, empatii, przemocy i potrzebie bliskości.
Za scenariusz odpowiadają Jerzy Skolimowski i Ewa Piaskowska, za zdjęcia Michał Dymek, a muzykę skomponował Paweł Mykietyn. Film powstał jako koprodukcja Polski, Wielkiej Brytanii i Włoch. Zdjęcia realizowano zarówno w Polsce, jak i we Włoszech, m.in. w Rzymie i na Sycylii.
(Fot. Materiały prasowe)
„IO” swoją światową premierę miał w maju 2022 roku podczas Festiwalu Filmowego w Cannes. Film znalazł się w konkursie głównym i wrócił z Francji z Nagrodą Jury. To jeden z najważniejszych międzynarodowych sukcesów w późnym okresie twórczości Skolimowskiego.
Na tym jednak nie skończyła się festiwalowa droga produkcji. „IO” otrzymało nominację do Oscara w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego podczas ceremonii w 2023 roku.
Film był również nagradzany przez Europejską Akademię Filmową, a Michał Dymek otrzymał wyróżnienie za zdjęcia od amerykańskiego National Society of Film Critics.
Najciekawsze w „IO” jest jednak to, że za prostą historią podróży osiołka kryje się znacznie większa opowieść. Skolimowski wykorzystuje jego niewinność, by przyjrzeć się światu pozbawionemu ludzkiego punktu widzenia. To film o zwierzęciu, ale przede wszystkim o nas samych – o tym, jak traktujemy słabszych, jak łatwo przechodzimy obojętnie obok cierpienia i jak wiele dobra również potrafimy okazać.
(Fot. Materiały prasowe)
Film możesz obejrzeć na HBO Max, CDA Premium, Polsat Box Go oraz Filmbox+ Stream.