Marta Waszkiewicz - Szpiegowskie intrygi, wojna i rodzinne dramaty. Ten serial z Zoe Saldañą i Nicole Kidman trzyma w napięciu i wciąga bez litości
00:00
04:35
Szpiegowskie intrygi, wojskowe operacje i emocje, od których trudno się uwolnić – „Lioness” znów zabiera widzów za kulisy najbardziej niebezpiecznych misji. Hitowy serial Taylora Sheridana, twórcy słynnego „Yellowstone”, właśnie powrócił na platformę SkyShowtime z trzecim sezonem, kontynuując historię agentów uwikłanych w tajne działania inspirowane realnym programem militarnym USA. Ta wybuchowa mieszanka kina akcji, thrillera szpiegowskiego i dramatu rodzinnego może jednak przypaść do gustu nie tylko fanom „Homeland” i „Jacka Ryana”.
Taylor Sheridan to prawdziwy fenomen. Gość pracuje niemal bez przerwy, „wypluwa” z siebie nowe tytuły co kilka miesięcy i wciąż utrzymuje wysoki poziom swoich produkcji. Jedną z nich jest hitowy serial „Lioness”, a właściwie „Special Ops: Lioness”, w którym splatają się ze sobą tajne siatki operacyjne, obcy agenci i osobiste zdrady. Joe (Zoe Saldaña) próbuje łączyć obowiązki zawodowe z życiem prywatnym, podczas gdy nieznane siły coraz bardziej zaczynają ją osaczać. Niepokojące schematy zaczynają pojawiać się tam, gdzie nie powinny, ludzie znikają, a utarte ścieżki nagle ulegają zmianom. Prowadzona przez Kaitlyn (Nicole Kidman) i Westfielda (Michael Kelly) Joe staje więc do walki z działającymi w ukryciu wrogami. Tymczasem wojna powoli wdziera się do każdego aspektu jej życia...
Czytaj także: Być jak Nicole Kidman. Długa lista seriali z udziałem australijskiej gwiazdy
(Fot. materiały prasowe)
„Lioness” bazuje na typowym schemacie scenariuszowym Sheridana: trudna rodzina, grupa twardzieli i konfrontacja z bohaterami typu bad guys. I chociaż twórca bazuje na znanych motywach, efekt końcowy jest oszałamiający. To bowiem kolejny po „Yellowstone” rozdział amerykańskiego mitu, tym razem osadzony w środowisku służb Stanów Zjednoczonych, ratujących świat od rosyjsko-chińskiej opresji. W centrum tej efektowej opowieści jest więc specjalna jednostka, która ma chronić bezpieczeństwo USA w różnych miejscach globu. Krajowy lider Świata Zachodu nie jest tu jednak przedstawiony jako państwo bez skaz. Wręcz przeciwnie: nawet tytułowa agencja pełna jest niedopowiedzeń i wewnętrznych interesów, zaś agentkom i agentom nierzadko brakuje empatii.
(Fot. materiały prasowe)
Fabuła jest co prawda dość prosta, ale dostarcza dużo wartkiej akcji, przy której nie sposób się nudzić. Sporo tu oczywiście wojskowych operacji i geopolityki, lecz bijącym sercem tej opowieści są przede wszystkim osobiste dramaty bohaterów, które ogląda się z dużym zaangażowaniem i przyjemnością. Rozbudowany wątek rodzinny i dojrzała psychologia postaci, które zmagają się z problemami wielkiej wagi, jak i tymi zupełnie przyziemnymi, nadają więc serialowi intensywności i niespodziewanej głębi.
(Fot. materiały prasowe)
Jeśli chodzi natomiast o realizację, wszystko jest tu na naprawdę wysokim poziomie: inteligentny scenariusz, chwytliwe dialogi, budzący sympatię bohaterowie, gwiazdorska obsada i porządne aktorstwo (brawo, Zoe Saldaña i Nicole Kidman!). Produkcja poraża również realizmem, licznymi zwrotami akcji i dbałością o detale, a także trzyma w napięciu od początku do samego końca. Nasz werdykt? „Lioness” to po prostu solidne, krwiste kino akcji z brudną polityką w tle, wyrazistymi, fenomenalnie rozpisanymi postaciami żeńskimi na pierwszym planie i nieoczywistym finałem w każdym sezonie.
Czytaj także: Kim jest Zoe Saldaña? Portret niezwykłej aktorki, która odmieniła oblicze współczesnego kina
(Fot. materiały prasowe)
Jeśli macie więc ochotę związać się na dłużej z serialem, który jest mocny, angażujący, bardzo amerykański, ale jednocześnie zaskakująco świeży, z czystym sumieniem możecie sięgnąć po tę produkcję. Jedno jest pewne: Sheridan wciąż umie napisać wciągające kino w odcinkach, od którego po prostu nie można się oderwać.
„Lioness” oglądać można platformie SkyShowtime.